Muzeum "Pamięć i Tożsamość" w Toruniu

Muzeum "Pamięć i Tożsamość" w Toruniu Muzeum „Pamięć i Tożsamość”
im. św. Jana Pawła II (w organizacji)

Dziś kolejne odsłona cyklu "Warstwa po warstwie" – kiedy atrament niszczy papier?Atrament miał utrwalać słowa na papierz...
11/09/2026

Dziś kolejne odsłona cyklu "Warstwa po warstwie" – kiedy atrament niszczy papier?

Atrament miał utrwalać słowa na papierze. Tymczasem po wielu latach może stać się jednym z czynników, które przyczyniają się do jego niszczenia. Jak to możliwe?

Tym razem przyglądamy się wyjątkowemu obiektowi, jakim jest zezwolenie na wstęp na uroczystości pogrzebowe Juliusza Słowackiego z 1927 roku (nr inw. MPiT-150). To oficjalne, imienne zaproszenie związane z uroczystościami sprowadzenia prochów poety z Paryża na Wawel.

Na pierwszy rzut oka atrament może wydawać się jedynie elementem zapisu. Dla konserwatora jego stan jest jednak niezwykle istotny. Atrament może z czasem przyczyniać się do osłabienia papieru. Proces ten można rozpoznać po charakterystycznych zmianach – czarny atrament zaczyna przybierać brązowy odcień, rozpływa się poza kontur pisma, a papier, z którym ma kontakt stopniowo traci swoją wytrzymałość.

Co zrobić, aby zatrzymać ten proces?

Jednym ze sposobów jest zastosowanie preparatu GeolNan, czyli alkoholowy roztwór żelatyny z dodatkiem nanocząsteczek węglanu wapnia. Konserwator, przy pomocy cienkiego pędzla, precyzyjnie nanosi go na zapisany atramentem obszar.

Preparat wzmacnia strukturę papieru w miejscach osłabionych przez atrament i pomaga ograniczyć postępującą degradację. Dzięki temu możliwe jest opóźnienie procesu niszczenia i przedłużenie trwałości całego obiektu.

W konserwacji liczy się precyzja. Czasem naprawdę wystarczy cienki pędzel i odrobina odpowiednio dobranego preparatu, aby spowolnić proces, który przez dziesięciolecia pozostawał niemal niezauważalny.

Bo nawet atrament, który miał zachować historię, może z czasem zacząć ją niszczyć. Zadaniem konserwatora jest sprawić, by ta historia mogła pozostać na papierze jak najdłużej.

🎹 Szczególna propozycja dla uczniów i studentów! Bilety na recital tylko 1 zł! 🎟️Zapraszamy 17 października o godz. 16.0...
10/09/2026

🎹 Szczególna propozycja dla uczniów i studentów! Bilety na recital tylko 1 zł! 🎟️

Zapraszamy 17 października o godz. 16.00, w 177 rocznicę śmierci Fryderyka Chopina na spotkanie z muzyką klasyczną.
Przy fortepianie wystąpi Konrad Binienda – wybitny polsko-amerykański pianista i kompozytor młodego pokolenia, który zaprezentuje zarówno własne kompozycje, jak i dzieła Fryderyka Chopina. W pierwszej części koncertu artyście towarzyszyć będzie kwartet smyczkowy RAFFA QUARTET.

📅 17 października 2026 (sobota)
🕓 godz. 16:00
🎟️ Bilet normalny – 30 zł
🎟️ Bilet ulgowy – 20 zł
🎟️ Bilet dla uczniów i studentów – 1 zł

Link do biletów - https://bilety.muzeumpamiecitozsamosc.pl/rezerwacja/numerowane.html?id=2218&idt=26cde3b38520b003e4c094cff4d43391&d=3&idw=104

🗓️ Kalendarium 🕰️8 września 1717 roku odbyła się uroczysta koronacja obrazu Królowej Polski, dokonana przy użyciu papies...
08/09/2026

🗓️ Kalendarium 🕰️
8 września 1717 roku odbyła się uroczysta koronacja obrazu Królowej Polski, dokonana przy użyciu papieskich diademów. Uroczystość była następstwem aktu papieża Klemensa XI z 1716 roku, który zezwolił na koronację obrazu.

Wydarzenie miało szczególne znaczenie, ponieważ było pierwszym w historii przypadkiem koronacji obrazu poza Rzymem przy użyciu koron papieskich.

***

Kaplica Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze. jasnagora.pl

Od 7 sierpnia 2026 r. w naszym Muzeum można oglądać wystawę o życiu codziennym więźniów stanu wojennego osadzonych w ośr...
07/09/2026

Od 7 sierpnia 2026 r. w naszym Muzeum można oglądać wystawę o życiu codziennym więźniów stanu wojennego osadzonych w ośrodku odosobnienia w Strzebielinku koło Wejherowa. Podstawę ekspozycji stanowi niemal 70 czarno-białych fotografii ze zbiorów jednego z internowanych – Lecha Różańskiego. To unikatowa dokumentacja historyczna, która pozwala spojrzeć na „codzienność w niecodzienności” oczami samych internowanych, którzy ryzykowali surowe kary, by uwiecznić to, czego uwiecznić nie można było.
Samo fotografowanie nie było łatwe – ciągłe przeszukiwanie cel (tzw. kipisze), rewizje przy widzeniach z najbliższymi, kontrole wszelkich rzeczy wnoszonych na teren ośrodka. A jednak przez ponad rok jego funkcjonowania (od 13 grudnia 1981 r. do 23 grudnia 1982 r.) w obozie było co najmniej 5 (!) aparatów fotograficznych. Ich przerzucenie wymagało specjalnych przygotowań: nie tylko zorganizowania siatki przerzutu do i z obozu (by wywołać negatywy), ale też rozeznania co do możliwości ich ukrywania w celi i dopasowania właściwych parametrów sprzętu i materiałów fotograficznych.
Jednym z takich aparatów był Certo SL100 – tani i przede wszystkim mały (jak na tamte czasy oczywiście), a więc łatwy do przemycenia i ukrycia. Został zapakowany fabrycznie w puszkę metalową z etykietą „Konserwa mięsna” przez pracownika Zakładów Mięsnych w Toruniu. Tak przygotowany produkt spożywczy nie wzbudził podejrzeń strażników obozowych, dzięki czemu jego zawartość trafiła do rąk Lecha Różańskiego. Równie sprytna okazała się skrytka na aparat, który p. Różański umieścił w dużym zagłębieniu umywalki wiszącej w ubikacji, a raczej skromnym punkcie higienicznym wyodrębnionym z fragmentu celi. Aparatem tym wykonano sporo zdjęć, które prezentujemy na naszej ekspozycji – warto zwrócić uwagę na ujęcia „z biodra” lub „zza winkla”. Oryginalny aparat został przez więźniów zniszczony w obawie przed kolejnym kipiszem, ale na wystawie można zobaczyć identyczny model Certo SL100.

Więcej o wystawie na naszej stronie internetowej - https://muzeumpamiecitozsamosc.pl/index.php/2026/07/27/nowa-wystawa-czasowa-przetrwac-strzebielinek-zycie-wiezniow-stanu-wojennego-w-oczach-internowanych-dostepna-od-7-sierpnia/

Muzealne Audytorium po raz kolejny wypełniło się po brzegi publicznością,tym razem za sprawą spektaklu „Damy i huzary”.D...
06/09/2026

Muzealne Audytorium po raz kolejny wypełniło się po brzegi publicznością,tym razem za sprawą spektaklu „Damy i huzary”.

Dziękujemy Artystom za piękny wieczór i spotkanie z klasyką, a wszystkim Gościom za tak liczną obecność. Było nam bardzo miło gościć Państwa i wspólnie spędzić ten czas.

Cieszymy się, że Audytorium wypełniło się tak licznie i dziękujemy, że byli Państwo z nami.

Już teraz zapraszamy na kolejne wydarzenie, Recital fortepianowy Konrada Biniendy, który odbędzie się 17 października 2026 roku o godz. 16.00. Będzie to spotkanie z muzyką klasyczną w 177. rocznicę śmierci Fryderyka Chopina.

Mamy nadzieję, że spotkamy się ponownie podczas kolejnych wydarzeń ❤️

04/09/2026

17 października o godz. 16:00 zapraszamy do Muzeum na recital fortepianowy Konrada Biniendy – wybitnego polsko-amerykańskiego pianisty i kompozytora.

W pierwszej części artysta wystąpi z RAFFA QUARTET, prezentując m.in. własne kompozycje inspirowane polską tradycją muzyczną. W drugiej zabrzmią dzieła Fryderyka Chopina – mazurki, Scherzo cis-moll, Fantazja f-moll i słynny Polonez As-dur.

📅 17.10.2026 | godz. 16:00
📍 Audytorium Muzeum „Pamięć i Tożsamość”

🎟️ Bilety: 30 zł | ulgowy 20 zł | uczniowie i studenci 1 zł

link do biletów: https://bilety.muzeumpamiecitozsamosc.pl/rezerwacja/numerowane.html?id=2218&idt=26cde3b38520b003e4c094cff4d43391&d=3&idw=104

🕰️ Kalendarium„A więc wojna!”1 września 1939 roku Niemcy zaatakowały Polskę, rozpoczynając II wojnę światową. Jednym z p...
01/09/2026

🕰️ Kalendarium
„A więc wojna!”
1 września 1939 roku Niemcy zaatakowały Polskę, rozpoczynając II wojnę światową. Jednym z pierwszych celów niemieckiego ataku było Westerplatte. O godz. 4:45 pancernik szkolny „Schleswig-Holstein” rozpoczął ostrzał Wojskowej Składnicy Tranzytowej znajdującej się na terenie Wolnego Miasta Gdańska. Placówki broniło około 200 polskich żołnierzy dowodzonych przez mjr. Henryka Sucharskiego i kpt. Franciszka Dąbrowskiego. Załoga przez siedem dni odpierała niemieckie ataki prowadzone z lądu, morza i powietrza, a obrona Westerplatte stała się jednym z symboli polskiego oporu we wrześniu 1939 roku.

Tego samego dnia prezydent RP Ignacy Mościcki wydał rozporządzenie wprowadzające na całym terytorium Polski stan wojenny. W skierowanej do obywateli odezwie poinformował o rozpoczęciu niemieckich działań przeciwko Polsce i wezwał społeczeństwo do zjednoczenia się wokół Naczelnego Wodza oraz polskich sił zbrojnych w obronie wolności, niepodległości i honoru państwa.

30/08/2026

Warstwa po warstwie – konserwacja Biblii z komentarzem Mikołaja z Lyry📖

Czy oczyszczanie zabytku zawsze oznacza przywrócenie mu wyglądu jak z pierwszego dnia? W konserwacji zdecydowanie nie. Czasem najważniejsze jest oczyszczenie obiektu w taki sposób, aby wydobyć jego walory, a jednocześnie zachować ślady, które opowiadają o jego historii.

Tym razem na konserwatorski stół trafił wyjątkowy zabytek – kodeks popularnie nazywany Biblią z komentarzem Mikołaja z Lyry (ok. 1270–1340) powstały w 1506 r. w Bazylei.

Oprawa wykonana z drewna i tłoczonej skóry. Posiad również zapięcia wykonane z elementów skórzanych i mosiężnych.

Ze względu na bardzo dobry stan zachowania oprawy zdecydowano się na konserwację zachowawczą. Jednym z jej podstawowych etapów stało się oczyszczanie. Zabrudzenia usunięto z oprawy, bloku książki oraz jego krawędzi. Zabieg ten nie tylko poprawia wygląd obiektu, ale przede wszystkim pomaga ograniczyć działanie czynników, które mogłyby przyczyniać się do jego dalszej degradacji.

Konserwacja nie ograniczyła się jednak wyłącznie do oczyszczania. Fragmenty skóry tworzące zapięcie zaczepiały o blok książki, powodując jego uszkodzenia. Konieczne było więc ich uelastycznienie oraz zmiana położenia tak, aby przestały kaleczyć karty.

Sam blok posiada ślady wielowiekowego użytkowania. Widoczne są ubytki oraz braki kart, z których część zachowała się osobno. Te luźne karty wróciły na swoje dawne miejsce. W tekście zachowały się również inicjały, zarówno proste barwy czerwonej i niebieskiej, jak i bardziej wyjątkowy inicjał złocony. Na marginesach odnajdziemy natomiast dopiski wykonane atramentem (tzw. glosy), będące kolejnym świadectwem historii tego niezwykłego obiektu.

W przypadku tak starej księgi konserwator nie chce wymazać śladów czasu. Wręcz przeciwnie – zniszczenia, przetarcia i inne ślady użytkowania są częścią jej wartości. Pokazują, że przez wieki księga była nie tylko przechowywanym przedmiotem, ale także używanym i czytanym świadkiem swojej epoki.

Dlatego tutaj konserwacja oznacza przede wszystkim zachowanie, a nie odtworzenie. Nie podejmujemy daleko idącej ingerencji. Usuwamy to, co stanowi zagrożenie dla zabytku, wzmacniamy miejsca wymagające zabezpieczenia i pozostawiamy ślady dawności, które są częścią jego historii.

Zachowali się jak trzeba! 🇵🇱🇵🇱🇵🇱28 sierpnia 1946 r. w gdańskim więzieniu została rozstrzelana Danuta Siedzikówna „Inka” ...
28/08/2026

Zachowali się jak trzeba! 🇵🇱🇵🇱🇵🇱

28 sierpnia 1946 r. w gdańskim więzieniu została rozstrzelana Danuta Siedzikówna „Inka” (18 lat) i Feliks Selmanowicz „Zagończyk” (42 lata). Oboje należeli do słynnej V Wileńskiej Brygady AK, która nie złożyła broni po zakończeniu II wojny światowej i walczyła z władzą z sowieckiego nadania. Oddział dowodzony przez mjr Zygmunta Szendzielarza „Łupaszkę” pragnął prawdziwej niepodległości i nie godził się nie zamianę jednej okupacji (niemieckiej) w drugą (rosyjską). Feliks Selmanowicz był w momenie śmierci oficerem w stopniu podporucznika, zaś Danuta Siedzikówna sanitariuszką w 1 szwadronie Brygady działającej na Pomorzu Gdańskim. 28 sierpnia 2016 r., w 70 rocznicę śmierci, odbył się uroczysty, państwowy pogrzeb wspomnianej dwójki na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku. Szczególnie „Inka”, ze względu na swój młody wiek, stanowi dla współczesnych przykład patriotyzmu i odwagi.

Danuta Siedzikówna, ps. „Inka”, urodziła się w 1928 r. Pochodziła z rodziny zaangażowanej w działalność niepodległościową. Jej ojciec był leśniczym i żołnierzem, który podczas wojny trafił do armii gen. Władysława Andersa. Matka została zamordowana przez Niemców za działalność konspiracyjną. Po wojnie młoda Danuta związała się z oddziałami podziemia antykomunistycznego, pełniąc przede wszystkim funkcję sanitariuszki. W lipcu 1946 r. została aresztowana przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Skazana dwukrotnie na „karę śmierci, utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze oraz przepadek mienia na rzecz Skarbu Państwa” za przynależność do organizacji, „która miała na celu usunięcie przemocą ustanowionych organów władzy zwierzchniej narodu i zmianę przemocą istniejącego demokratycznego ustroju państwa polskiego, przy czym udział jej przejawiał się w uczestniczeniu wraz z bandą w charakterze sanitariuszki w akcjach” oraz za to, że jako członek oddziału „dopuszczała się wielokrotnie zamachów na funkcjonariuszy UB i MO, SOK i żołnierzy Armii Czerwonej, członków organizacji politycznej”. Dodatkowo za nielegalne posiadanie broni otrzymała 15 lat więzienia.

W oczekiwaniu na wykonanie wyroku „Inka” przebywała w więzieniu przy ul. Kurkowej w Gdańsku. Do rodziny zdołał dotrzeć jej gryps z przejmującymi słowami: „Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”.

Tego samego dnia co „Inka” miał zostać stracony Feliks Selmanowicz „Zagończyk” przedwojenny żołnierz zawodowy, uczestnik kampanii wrześniowej i żołnierz polskiej konspiracji niepodległościowej. Podczas okupacji niemieckiej działał w strukturach Armii Krajowej, a po wojnie kontynuował działalność niepodległościową.

Wyrok śmierci wykonano 28 sierpnia 1946 r. o godz. 6.15 w piwnicy gdańskiego aresztu. W egzekucji uczestniczyli m.in. prokurator mjr Wiktor Suchocki, lekarz kpt. Mieczysław Rutkowski, dowódca plutonu egzekucyjnego ppor. Franciszek Sawicki oraz przedstawiciele kierownictwa więzienia. Obecny był również ks. Marian Prusak, który towarzyszył skazanym w ich ostatnich chwilach.

Z relacji świadków wynika, że mimo iż pluton egzekucyjny liczył dziesięciu żoł­nierzy KBW, „Inka” i „Zagończyk” nie zginęli po komendzie „Po zdrajcach narodu polskiego, ognia!”. Jedynie „Zagoń­czyk” został zraniony. Oboje zginęli, patrząc oprawcom prosto w oczy, gdyż nie wyrazili zgody na zawiązanie wokół głowy opaski. Kiedy dobijał ich strzałem z bliskiej odległości ppor. Franciszek Sawicki, wypowiedzieli ostatnie słowa: „Niech żyje Polska!”.

***

Danuta Siedzikówna „Inka” i Feliks Selmanowicz „Zagończyk”. ipn.gov.pl

Adres

Droga Starotoruńska 3
Torun
87-100

Godziny Otwarcia

Wtorek 12:00 - 19:00
Środa 12:00 - 19:00
Czwartek 12:00 - 19:00
Piątek 12:00 - 19:00
Sobota 12:00 - 19:00
Niedziela 09:00 - 19:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Muzeum "Pamięć i Tożsamość" w Toruniu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Muzeum "Pamięć i Tożsamość" w Toruniu:

Skróty

Udostępnij

Kategoria