06/09/2026
Czołem!
Mała puszka z wielką historią.
Do naszych zbiorów trafił przedmiot wyjątkowy. Wyjątkowy przynajmniej z dwóch powodów.
Oto bowiem w nasze ręce wpadła przedwojenna puszka elektryczna powstałej w 1922 roku firmy "Izola", której pełna nazwa to Górnośląska Fabryka Kabli i Rur Izolacyjnych „Izola” S.A. Firma swą siedzibę miała w Katowicach, przy ulicy Krakowskiej 4. Fabryka specjalizowała się w produkcji kabli przeznaczonych do przesyłu siły i światła, przewodów elektrycznych oraz rurek izolacyjnych (tzw. system Bergmana). Firma, obok krakowskiego "Kabla" oraz bydgoskiego "Kabla Polskiego", stanowiła trzon rodzimego przemysłu elektroinstalacyjnego. Po kampanii wrześniowej do firmy weszli Niemcy, a ponieważ firma była po części w rękach żydowskich (współwłaścicielem był m.in. Izrael Finkensztejn) -zastosowano tzw. proces aryzacji, czyli przymusowe wywłaszczenie majątku żydowskiego i przekazanie go pod zarząd komisaryczny (Powiernictwo – Treuhand). Okres wojenny, to przestawienie produkcji na cele wojskowe, „Izola” zmienia się w Oberschlesische Kabel- und Isolierwerke Akt. Ges. produkuje kable i przewody niezbędne dla niemieckiej machiny wojennej (np. dla potrzeb łączności Wehrmachtu, rozbudowy infrastruktury wojskowej oraz przemysłu ciężkiego w regionie). Losy powojenny są bardzo smutne. Jak w wielu tego typu przypadkach, tuż po zakończeniu działań wojennych, pracownicy własnymi siłami najpierw ratowali majątek firmy przed "wsparciem" ze strony ruskich... dzięki temu bardzo szybko uruchomiono produkcję, ale na mocy ustawy z 3 stycznia 1946 roku firma została znacjonalizowana i finalnie maszyny, a przede wszystkim - pracownicy, zostali rozdysponowani do rodzącego się Kombinatu Kabli i Przewodów „Polkabel”.
A druga wyjątkowość o której wspomnieliśmy na początku?
Cóż... wg sprzedającego, ta konkretna puszka pochodzi z... Modlińskiego schronu eksperymentalnego zbudowanego na zapolu grupy fortowej Carski Dar (więcej na https://hauba.pl/schron-bojowy-na-zapolu-grupy-fortowej-carski-dar-czesc-i/ ). Wg sprzedającego, puszka została "pozyskana" (ładny eufemizm...) w latach 80tych i profesjonalnie zakonserwowana (to fakt).
Czy historia pochodzenia tego przedmiotu jest taka, jak napisaliśmy? Tego potwierdzić nie możemy, ale kto przysiąc może, że na pewno tak nie jest?
A sam przedmiot? Jest przepiękny! Modernistyczna grafika liter jednoznacznie wskazuje na międzywojnie.
A może i u Was, gdzieś w piwnicy, niszczeją, często zawadzają takie "graty"? Odezwijcie się do nas koniecznie, nie wyrzucajcie takich skarbów!
Pro Fortalicium Koło Terenowe "Chorzów" pozdrawia.