23/09/2026
🍄🟫 Chociaż maślak sitarz (Suillus bovinus) nie wyróżnia się szczególnymi walorami smakowymi i nie należy do najczęściej zbieranych grzybów, ma pewną niezwykłą towarzyszkę. Poznajcie klejówkę różową (Gomphidius roseus)!
🍄🟫 Grzyby od zawsze kojarzone są z mykoryzą, czyli współżyciem z korzeniami roślin. Okazuje się jednak, że niektóre gatunki grzybów są zależne nie od roślin, lecz od… innych grzybów. Doskonałym przykładem jest właśnie klejówka różowa.
🍄🟫 Występuje ona pod sosną zwyczajną oraz kosodrzewiną i zawsze spotkamy ją w towarzystwie maślaka sitarza. Co ciekawe, nawet jeśli na powierzchni nie widzimy jego owocników, w podłożu mogą znajdować się strzępki jego grzybni.
🍄🟫 Choć obecność obu gatunków może sugerować, że łączy je korzystna współpraca, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Klejówka różowa jest pasożytem i rozwija się na grzybni maślaka sitarza.
🍄🟫 Sam owocnik klejówki różowej jest stosunkowo łatwy do rozpoznania. Różowy kapelusz pokryty lepką warstwą ochronną oraz charakterystyczny, lejkowato wyciągnięty hymenofor blaszkowy to cechy, które powinny rozwiać wszelkie wątpliwości - szczególnie jeśli w pobliżu znajdziemy również maślaka sitarza.
🍄🟫 Jedynym podobnym gatunkiem jest klejówka świerkowa (Gomphidius glutinosus). Ma ona szary, również lepki kapelusz i bardzo podobną budowę hymenoforu. Różni ją jednak przede wszystkim siedlisko - występuje wyłącznie pod świerkami, z którymi żyje w mykoryzie.
🍄🟫 Najtrudniejsze może być jednak samo spotkanie klejówki różowej. W Polsce jest to gatunek rzadki, znajdujący się na Czerwonej liście roślin i grzybów Polski. Posiada status R – gatunku potencjalnie zagrożonego ze względu na ograniczony zasięg geograficzny i niewielkie obszary siedliskowe.
🍄🟫 Klejówka różowa jest gatunkiem jadalnym, więc nie musimy obawiać się ewentualnych pomyłek. Jednak nawet jeśli spotkamy ten gatunek, warto zadać sobie pytanie: czy naprawdę warto pozyskiwać grzyba, który jest tak rzadki i wyjątkowy?
🍄🟫 Czasami najlepszym sposobem na zachowanie niezwykłego znaleziska jest po prostu zostawienie go w lesie i pozwolenie mu dalej pełnić swoją rolę w ekosystemie.
Fot. K. Cydzik