Muzeum Ziemiaństwa w Dobrzycy - Zespół Pałacowo- Parkowy

Muzeum Ziemiaństwa w Dobrzycy - Zespół Pałacowo- Parkowy Muzeum Ziemiaństwa w Dobrzycy
Zespół Pałacowo - Parkowy
ul. Pleszewska 5 a
63-330 Dobrzyca
tel.(062) 7413039 W XVI wieku rzekę nazwano Patoką. w Głupczynie.
(1)

Pierwsze historyczne wzmianki o Dobrzycy pochodzą z roku 1327. Dobrzyca była gniazdem rodowym Dobrzyckich herbu Leszczyc. Pierwszym przedstawicielem tego rodu był Mikołaj Dobrzycki. Nazwa miejscowości wywodzi się od rzeki, która nazywała się Dobrzyca. W roku 1440 Dobrzyca otrzymała prawa miejskie, a wraz z nimi herb, który przedstawiał biały krzyż jerozolimski na czerwonym polu. W XVII wieku Dobrzyca posiadała kilku właścicieli. Dopiero w 1697 roku rodzina Dobrzyckich zostaje jedynymi właścicielami majątku. W 1717 roku Anna z Rydzewskich Dobrzycka z synami sprzedaje Dobrzycę Aleksandrowi Gorzeńskiemu herbu Nałęcz, miecznikowi kaliskiemu. Siedzibą właścicieli był zamek zwany też kamienicą na przykopie, którego początki archeolodzy datują na XV wiek. Zamek ten rozbudowywany i przebudowywany od XV do XVIII wieku pełnił funkcję rezydencji. W 1730 roku ówczesny dziedzic Aleksander Gorzeński, po śmierci swej małżonki Anny z Iwanowic Koźmińskiej, wstąpił do stanu duchownego i był przez okres trzech lat proboszczem dobrzyckim, a zarazem właścicielem majątku. Kiedy w roku 1733 został mianowany kantorem gnieźnieńskim sprzedał Dobrzycę swemu synowi Antoniemu Gorzeńskiemu. W 1774 Antoni Gorzeński sprzedał Dobrzycę synowi Augustynowi. Augustyn Gorzeński został ochrzczony 5 maja 1743r. Otrzymał staranne wykształcenie domowe, a oprócz tego uczył się w Poznaniu – nie wiadomo czy w Akademii Lubrańskiego, czy w Kolegium Jezuickim. Augustyn Gorzeński w 1774 roku poślubił Aleksandrę ze Skórzewskich. Dzięki koligacjom żony zyskał tytuł hrabiowski od króla pruskiego. Poprzez zapis ojca i swych dziadków Błeszczyńskich posiadał dość znaczny majątek, a wraz z tym znaczne wpływy w śród szlachty wielkopolskiej. Zyskał tytuł szambelana króla Stanisława Augusta, otrzymał Order Świętego Stanisława. Był posłem na Sejmach. Dowodził I Regimentem Piechoty imienia królowej Jadwigi. Został generałem majorem „ampliowanym przy boku jego Królewskiej mości”, oraz komendantem garnizonu warszawskiego i szefem kancelarii wojskowej króla. Brał czynny udział w uchwalaniu i zatwierdzaniu Konstytucji 3 Maja w 1791r. Po upadku Rzeczypospolitej Augustyn Gorzeński wyjechał wraz z królem do Grodna. Po kilkumiesięcznej bytności przy boku monarchy zmuszony opuścić Grodno powrócił w 1795 roku do Dobrzycy. Przystąpił do kontynuowania przebudowy odziedziczonej rezydencji. Założył park w stylu angielskim, który nosił cechy stylu romantycznego. Na terenie parku powstały różne budowle takie jak: monopter, panteon, oficyna, grota, sztuczne ruiny i mostki. Dzięki pracom realizowanym wg projektu Stanisława Zawadzkiego barokowy pałac został przebudowany w latach 1795-1799. Od południowego wschodu fasadę ozdobił czterokolumnowy, toskański portyk zwieńczony trójkątnym frontonem z herbami Nałęcz Gorzeńskich i Drogosław Skórzewskich. Usytuowanie pawilonów ogrodowych sugeruje, że rola Zawadzkiego nie była tu podrzędna. Z okien pałacu widać panteon, oficynę, monopter. Sale reprezentacyjne zostały usytuowane na piętrze pałacu. Wszystkie sale uzyskały wspaniałą dekorację malarską, której twórcami byli Antoni Smuglewicz i Robert Stankiewicz. Jak wspomina Adam Turno siostrzeniec Augustyna Gorzeńskiego sale zdobiły obrazy, a wnętrza wyposażono „meblami królewskimi”. Jednym z najpiękniejszych pomieszczeń pałacu jest, salon ze sztukaterią wykonany przez Michała Ceptowskiego vel Ceptowicza. Najprawdopodobniej dużą rolę w dekoracji malarskiej i sztukatorskiej wnętrz pałacowych jak i kompozycji całego założenia odegrały upodobania artystyczne Augustyna Gorzeńskiego, a także jego małżonki Aleksandry ze Skórzewskich. Był zafascynowany kulturą włoską , którą znał z autopsji. Podzielał artystyczne upodobania i preferencje króla Stanisława Augusta. Znał poezję Horacego czego dowodem może być choćby cytat zamieszczony nad drzwiami wejściowymi do pałacu: „ille terrarium mihi praeter omnes angulus ridet”. Jego żona Aleksandra jako dziecko przebywała na dworze Fryderyka Wielkiego co mogło wpłynąć na jej rozwój kulturalny. Razem z mężem odbyła podróż między innymi do Włoch i Francji. Ich zainteresowania sztuką antyczną i renesansem włoskim znalazły odbicie w dekoracji dobrzyckiego pałacu. Augustyn Gorzeński zmarł w 1816 w Warszawie jako Senator - Wojewoda Kaliski z okresu Księstwa Warszawskiego. Po jego śmierci majątek odziedziczył syn jego siostry Korduli, Kazimierz Turno, herbu Trzy Kotwice, generał wojsk napoleońskich, którego żoną była Helena z Rogalińskich. Turno dbał o spuściznę po swoim wuju znając jej bezcenną wartość artystyczną jak i kulturową. Kazimierz Turno wskutek trudów i ran wojennych odniesionych w kampanii napoleońskiej zmarł w 1817 roku w Dobrzycy. Był odznaczony Legią Honorową i Złotym Krzyżem wojskowym. Turnowie nie zdołali utrzymać majątku w swoich rękach. Został wystawiony na licytację i zakupiony w 1837r. przez rodzinę Kottwitz. Następnymi właścicielami Dobrzycy byli Bandelowie. Za ich czasów część polichromii w pałacu została przemalowana w guście niemieckim. Nowym właścicielem Dobrzycy w 1890 roku został hrabia Józef Czarnecki herbu Prus III, ożeniony ze Stanisławą z Lipskich, wnuczką Kazimierza Turny. Dobrzyca była własnością rodziny Czarneckich do wybuchu wojny. Pierwsze prace konserwatorskie malowideł ściennych zostały wykonane w 1927 oraz 1938 roku. Ze względu na nieumiejętne wykonanie tych prac polichromie zatraciły swój pierwotny charakter. W 1939 roku w pałacu mieścił się obóz internowania ziemian z południowej Wielkopolski. Po wojnie pałac i cały majątek przejęło państwo. W pałacu znajdowały się mieszkania prywatne, biura, biblioteka, szkoła. W 1988 roku powstał Oddział Muzeum Narodowego w Poznaniu. W 1996 roku Wojewoda Kaliski powołał Muzeum: Zespół Pałacowo-Parkowy w Dobrzycy. Po reformie administracyjnej kraju w 1999 roku Muzeum zostało przejęte przez powiat pleszewski. Następnie w 2002 roku Muzeum zostało przekazane Sejmikowi Województwa Wielkopolskiego.

Spędźcie ten piękny, wrześniowy weekend w urokliwym otoczeniu Muzeum Ziemiaństwa w Dobrzycy.Czekamy na Was!
19/09/2026

Spędźcie ten piękny, wrześniowy weekend w urokliwym otoczeniu Muzeum Ziemiaństwa w Dobrzycy.

Czekamy na Was!

Czy to już piątek... i weekend widać na horyzoncie? Po intensywnym tygodniu, nasza mała ruda przyjaciółka (oraz cały Zes...
18/09/2026

Czy to już piątek... i weekend widać na horyzoncie?

Po intensywnym tygodniu, nasza mała ruda przyjaciółka (oraz cały Zespół Muzeum) zaprasza Was na kojący spacer po zabytkowym parku.

Zapraszamy do Dobrzycy.

17/09/2026

Czas nieubłaganie mija i tym samym nasza wystawa "Tadeusz Kościuszko. Najczystszy Syn Wolności" powoli zmierza ku końcowi. Dlatego zapraszamy wszystkich sympatyków i wielbicieli naszego bohatera narodowego, jak również entuzjastów historii, małych i tych dużych, do odwiedzenia Muzeum Ziemiaństwa w Dobrzycy i obejrzenia tej wspaniałej wystawy.

Na ekspozycji prześledzicie Państwo nie tylko jego życie, ale również przekonacie się, że Tadeusz Kościuszko to nie jedynie postać z związana z Insurekcją kościuszkowską, lecz wybitny inżynier a w wolnych chwilach muzyk i pasjonat małej czarnej tzn. kawy. Zgromadzone obiekty pozwolą przenieść się Państwu w czasy kościuszkowskie oraz dowiedzieć o tym co Kościuszko miał wspólnego z Dobrzycą.

Serdecznie zapraszamy.

Eleganckie kolumny, symetria i monumentalne wejście – nasz pałac w Dobrzyce to perła architektury klasycystycznej w Pols...
15/09/2026

Eleganckie kolumny, symetria i monumentalne wejście – nasz pałac w Dobrzyce to perła architektury klasycystycznej w Polsce, zaprojektowana przez wybitnego architekta Stanisława Zawadzkiego!

Szybki test wiedzy:
Jak nazywa się charakterystyczny element architektoniczny widoczny na froncie pałacu – wykraczający przed główną ścianę budowli, otwarty kolumnadą i zwieńczony trójkątnym naczółkiem (tympanonem)?

A) Portyk
B) Bastion
C) Erker (wykusz)

Zostawcie literę A, B lub C w komentarzu! Wyniki opublikujemy jutro! 👇

Niedziela pełna wrażeń w Dobrzycy!Nie masz jeszcze planów na dziś? Wpadnij do Muzeum Ziemiaństwa!10:30 – Start XVIII Raj...
13/09/2026

Niedziela pełna wrażeń w Dobrzycy!

Nie masz jeszcze planów na dziś? Wpadnij do Muzeum Ziemiaństwa!

10:30 – Start XVIII Rajdu Pojazdów Zabytkowych spod naszego pałacu. Zobacz motoryzacyjne Klasyki w ruchu!

18:00 – Koncert „Mozart Nieznany” w Sali Balowej. Pieśni kompozytora wykonają Monika Woźniak i Adam Kamieniecki.

Do zobaczenia dzisiaj!

12/09/2026

Serdecznie zapraszamy wszystkich miłośników motoryzacji i historii na wyjątkowe wydarzenie: XVIII Rajd Pojazdów Zabytkowych Dobrzyca – Pleszew – Gołuchów pod hasłem:
„Poprzez Majątki i Ziemiańskie Rezydencje – Leśnymi Szlakami Historii Naszego Regionu”.

To niepowtarzalna okazja, aby z bliska podziwiać pięknie odrestaurowane klasyki motoryzacji na tle malowniczych rezydencji ziemiańskich!

Owoce naszej współpracy z Biblioteką Uniwersytecką w Poznaniu możecie podziwiać na żywo w Dobrzycy! Na wystawie „Tadeusz...
11/09/2026

Owoce naszej współpracy z Biblioteką Uniwersytecką w Poznaniu możecie podziwiać na żywo w Dobrzycy!

Na wystawie „Tadeusz Kościuszko. Najczystszy syn wolności” prezentujemy m.in. bezcenne publikacje, rękopisy i unikalne pamiątki poświęcone Naczelnikowi.

🗓️ Wystawa potrwa do 4 października 2026 r.
Serdecznie zapraszamy do odwiedzin! 👇

Przez najbliższe trzy dni (9–11 września 2026 r.) nasze muzeum po raz kolejny stanie się sercem dyskusji historycznych, ...
09/09/2026

Przez najbliższe trzy dni (9–11 września 2026 r.) nasze muzeum po raz kolejny stanie się sercem dyskusji historycznych, wymiany wiedzy oraz wyjątkowych spotkań badaczy i pasjonatów historii z całej Polski.

www.dobrzyca-muzeum.pl

210 lat temu, 7 września 1812 r. rozegrała się słynna i niezwykle krwawa bitwa pod Borodino, która choć otworzyła Napole...
07/09/2026

210 lat temu, 7 września 1812 r. rozegrała się słynna i niezwykle krwawa bitwa pod Borodino, która choć otworzyła Napoleonowi drogę do Moskwy, nie przyniosła oczekiwanego przezeń rozstrzygnięcia wojny, którym byłoby kompletne zniszczenie armii rosyjskiej. Walczył w niej przyszły właściciel Dobrzycy, gen. Kazimierz Turno (1778–1817), który na czele swojej 29 brygady lekkiej kawalerii uczestniczył w kluczowych dla przebiegu bitwy uderzeniach IV korpusu jazdy rezerwowej dowodzonego przez gen. Latour-Maubourga.
Jego brygada (3, 11 i 16 pułki ułanów) stanowiła wówczas jedyną siłę 4 dywizji lekkiej kawalerii gen. Aleksandra Rożnieckiego – druga jej brygada, nosząca nr 28 i dowodzona przez gen. Dominika Dziewanowskiego pozostała nad Dnieprem dla blokowania wciąż utrzymywanego przez Rosjan Bobrujska i ochrony komunikacji Wielkiej Armii. Obecność dowódcy dywizji, który faktycznie miał do dyspozycji jedynie brygadę Kazimierza Turny sprawia jednak, że nazwisko naszego bohatera często ginie w poświęconych tej bitwie opracowaniach, wspominających przede wszystkim wyższego ranga Rożnieckiego. Ułani Kazimierza Turny walczyli ramię przy ramieniu z drugą wielką jednostka IV korpusu jazdy rezerwowej – 7 dywizją ciężkiej kawalerii gen. Lorge, złożoną z saskich, westfalskich i polskich kirasjerów.
Pierwsze godziny bitwy Kazimierz Turno i jego brygada spędzili wraz z całym korpusem w osłonie armat wystawieni – jak pisał najwybitniejszy polski badacz tej bitwy Marian Kukiel –„na silny ogień rosyjski, ogień tem dotkliwszy, że wypadło wytrzymywać go, stojąc bezczynnie, nie walcząc. Więcej też strat poniósł ten korpus jazdy, trwając bez ruchu w osłonie dział, aniżeli w gwałtownych natarciach”.
Ułani Kazimierza Turny ruszyli do ataku dopiero po godzinie 11.00, gdy po przełamaniu frontu rosyjskiego i ciężkich stratach francuskiej piechoty Napoleon rzucił do zmasowanego ataku cztery swoje korpusy jazdy rezerwowej w lukę, jaka w ugrupowaniu przeciwnika wytworzyła się pomiędzy silnie obsadzoną przez resztki 2 armii rosyjskiej poległego gen. Piotra Bagrationa wsią Semenowskoje a głównym punktem rosyjskiego oporu, słynną później tzw. „wielką redutą” lub „redutą Rajewskiego”, która wówczas w gwałtownej walce wręcz przechodziła z rąk do rąk. Turno i jego ludzie dokonali wówczas wiele, choć w przeciwieństwie do wielu innych oddziałów „ich czynów nie zapisała żadna relacja” – najpierw odrzucili kontratakującą saskich i westfalskich kirasjerów jazdę rosyjska, a następnie – wspólnie z II korpusem jazdy rezerwowej uderzyli na nadchodzące nieprzyjacielskie posiłki z II i IV rosyjskich korpusów armijnych, zmuszając do przejściowego schronienia się w szykach piechoty dowódcę 1 armii rosyjskiej gen. Barclaya de Tolly i kilku innych wyższych dowódców, a w końcu wycofali się dopiero pod naporem dwóch odwodowych korpusów jazdy rosyjskiej.
Poświęcenie polskich, francuskich, saskich i westfalskich kawalerzystów, którzy odrzucili Rosjan i zepchnęli ich na niedogodne pozycje pod morderczy ogień francuskiej artylerii dało Napoleonowi do dziś dyskutowaną przez historyków szansę zadania decydującego uderzenia siłami swej gwardii, co dałoby „zwycięstwo godne nowego Austerlitz”. Napoleon z różnych powodów nie wykorzystał tej możliwości, a przez następne godziny – czy to z powodu bezwładu decyzyjnego, czy z braku innych możliwości wobec wykrwawienia piechoty francuskiej – kawalerzyści pozostali na pierwszej linii, ubezpieczając przesuniętą tam artylerie francuską, przy której „stały w ogniu morderczym pułki ułańskie Rożnieckiego w linię wyciągnięte, przy nich był sam Latour-Maubourg”.
Gdy po godzinie 15.00 oddziały francuskie przypuściły ostateczny szturm na rosyjską „wielką redutę”, główną rolę w jej zdobyciu odegrali sascy kirasjerzy, a ułani Kazimierza Turny uderzali na prawo od nich „szarżami zaciekłemi wiążąc tutaj siły nieprzyjacielskie”. Następnie zwycięskie, choć mocno przetrzebione korpusy jazdy napoleońskiej, rozwinąwszy się na równinie za zdobytą „wielką redutą”, atakowały zawzięcie czworoboki piechoty obu zachowujących jeszcze zwartość bojową korpusów rosyjskich, próbując po raz ostatni rozstrzygnąć losy bitwy, a ułani Kazimierza Turny o mało nie zawładnęli wówczas rosyjskimi bateriami artylerii. Przeciwuderzenia ostatnich rezerw kawalerii rosyjskiej sprawiły jednak, że „raz jeszcze nastąpił odwrót pomiędzy nietkniętymi czworobokami i kupami zbitemi piechoty rosyjskiej, pod ogniem morderczym”, kiedy to „ułani Rożnieckiego odrzucali raz jeszcze jazdę rosyjską”.
Nie było więc decydującego zwycięstwa (choć straty rosyjskie były około dwukrotnie wyższe), natomiast rezultatem bitwy była prawdziwa hekatomba walczących, idąca w dziesiątki tysięcy zabitych i rannych, w tym kadry dowódczej. Jak pisał przełożony Kazimierza Turny, gen. Aleksander Rożniecki, „z wyjątkiem pana pułkownika Adama Potockiego, wszyscy inni pułkownicy i wyżsi oficerowie z mojej dywizji, którzy wyszli w pole […] zostali albo zabici, albo ranni, a kilku wzięto w niewolę. […] Zabito pode mną trzy konie, Turno stracił dwa”. To jedyna pewna wiadomość o przyszłym właścicielu Dobrzycy. Czy jednak prócz straty koni był też ranny, jak zdaje się sugerować Rożniecki? Zapewne jednak – jeśli w ogóle – były to obrażenia niezbyt poważne. Nic nie wspomina o nich wzmiankujący Turnę miesiąc po bitwie i dobrze znający go ks. Antoni Paweł Sułkowski. Słowa Rożnieckiego nie były też do końca dokładne – podwładny Kazimierza Turny płk Adam Potocki, dowódca 11 pułku ułanów był bowiem ranny na tyle poważnie, ze musiał zostać odesłany do kraju, gdzie wkrótce zmarł, do niewoli dostał się natomiast kolejny z podległych Turnie dowódców – płk. Aleksander Radzimiński z 3 pułku ułanów. Jeszcze gorzej było wśród niższych szarż – wiadomo, że sam tylko 11 pułk ułanów stracić miał połowę ludzi i 23 spośród 26 oficerów. Nic wiec dziwnego, że na przełomie września i października 1812 r. cała 29 brygada stopniała do zaledwie 200 ludzi…
Co wówczas czuł, jak przeżywał gigantyczną i niezwykle krwawą bitwę przyszły właściciel Dobrzycy? Tego niestety się już nie dowiemy, nie pozostawił bowiem żadnej relacji o swoim udziale w kampanii, choć zapewne opowiadał o tym bratu Adamowi – ten jednak swych pamiętnikach pisał tylko o późniejszym zranieniu Kazimierza pod Berezyną. Z kolei walczący u boku Kazimierza Turny i lekko ranny w bitwie jego kuzyn Karol Turno (późniejszy generał i adiutant w. ks. Konstantego), opisał swój w niej udział w kilku zaledwie zdaniach. Pewna wskazówką co do przeżyć naszego bohatera mogą być jedynie dwie inne relacje: dość mu nieprzychylny gen. Dominik Dziewanowski ukazywał Kazimierza Turnę na początku kampanii jako pełnego, zapału i entuzjazmu, prącego za wszelką cenę do działania i walki, natomiast kolega z lat szkolnych, ks. Antoni Paweł Sułkowski, który spotkał go na początku października 1812 r. pisał do żony: „Turno bardzo rozpacza, że kampania była dla niego tak nieszczęśliwa”. Z pewnością był to właśnie efekt strat spod Borodino.
Na ilustracji bitwa na obrazie Louisa Lejeune z 1822 r. Fot. Wikimedia Commons.

Adres

Ulica Pleszewska 5a
Dobrzyca
63-330

Godziny Otwarcia

Wtorek 10:00 - 17:00
Środa 10:00 - 17:00
Czwartek 10:00 - 17:00
Piątek 10:00 - 17:00
Sobota 10:00 - 18:00
Niedziela 11:00 - 18:00

Telefon

+48627413039

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Muzeum Ziemiaństwa w Dobrzycy - Zespół Pałacowo- Parkowy umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Muzeum Ziemiaństwa w Dobrzycy - Zespół Pałacowo- Parkowy:

Skróty

Udostępnij

Kategoria