Muzeum Wina. Szlakiem zielonogórskich tradycji winiarskich.

Muzeum Wina. Szlakiem zielonogórskich tradycji winiarskich. Strona jedynej w Polsce ekspozycji winiarskiej.

Pracownia bednarska zakładów Grempler & Co.
17/07/2026

Pracownia bednarska zakładów Grempler & Co.

Już jest Robert Makłowicz mówi o Zielonej Górze i okolicach. W roli głównej oczywiście  wino!!! Mimo kilku potknięć fakt...
29/06/2026

Już jest Robert Makłowicz mówi o Zielonej Górze i okolicach. W roli głównej oczywiście wino!!! Mimo kilku potknięć faktograficznych dotyczących historii, film godny polecenia. Poza tym promocji nigdy nie za wiele

Ten wyjazd rozpoczniemy w Wojnowie, odwiedzając ponownie miejsce, k...

Ekspozycja Muzeum Wina wzbogaciła się dziś o nowy obiekt. Jest to reprodukcja pisma , które 6 listopada 1909 roku sporzą...
23/06/2026

Ekspozycja Muzeum Wina wzbogaciła się dziś o nowy obiekt. Jest to reprodukcja pisma , które 6 listopada 1909 roku sporządził zielonogórski przedsiębiorca z branży winiarskiej Teodor Kulczyński. Pismo sporządzono w języku polskim. W tym języku pojawia się też nazwa miasta w zapisie "Zielona góra" Uwagę może zwrócić niezwykle uprzejmy styl. Za umożliwienie wykorzystania reprodukcji, dziękujemy właścicielowi oryginału panu Tymoteuszowi Sejwie.

Kolejna cześć  życiorysu Carla Samuela Häuslera , tym razem głos oddaję wyłącznie Theodorowi Oelsnerowi oraz jego artkuł...
22/06/2026

Kolejna cześć życiorysu Carla Samuela Häuslera , tym razem głos oddaję wyłącznie Theodorowi Oelsnerowi oraz jego artkułowi Carl Samuel Häusler aus Hirschberg im Riesengebirge (Dichter und Erfinder der Holzzement-Dächer) zamieszczonm w czasopiśmie Rübezahl. Schlesische Provinzialblätter z 1870 roku (s. 183–195)

https://obc.opole.pl/dlibra/publication/2422/edition/1825/@/dlibra/publication//2422/edition/1825

"To właśnie stało się impulsem do produkcji śląskiego szampana, który przez wiele lat musiał torować sobie drogę pod obcymi etykietami, walcząc z głęboko zakorzenionymi uprzedzeniami społeczeństwa i przesądem, że szampan jest wyłącznie naturalnym produktem Szampanii. Dopiero z czasem śląski wyrób zdobył uznanie jako równorzędny swoim francuskim odpowiednikom.
Häusler nie osiągnął jednak celu bez kosztownej nauki. Setki butelek pękały mu podczas produkcji, a jego piwnice nieraz były zalewane ich zawartością. Mimo to nie poddał się.
„Takie gorzkie doświadczenia — mówił — musi przeżyć każdy wynalazca, nie tracąc przy tym wytrwałości i odwagi; dzięki nim dokonuje wielu nowych odkryć i stale wzbogaca się o doświadczenie.”
Chwycił więc za pióro, napisał artykuł o winie jabłkowym i szampanie oraz zamieścił ogłoszenie swoich wyrobów w „Schlesische Zeitung”. Już w 1824 roku zastąpił cydr, stanowiący dotąd podstawę jego wina musującego, sokiem z winogron pochodzących z Zielonej Góry. Produkcja wzrosła stopniowo do 50 000 butelek rocznie. Straty spowodowane pękaniem butelek wynosiły już tylko 5–6%, podczas gdy we Francji liczono się z utratą jednej trzeciej produkcji.
Swoim winom musującym przypisywał, jako rezultat własnej metody wytwarzania, trwałość sięgającą 20 lat, podczas gdy francuskie zachowywały jakość przez 2–3 lata, wyjątkowo przez 6–7 lat. Jego wina musujące przechodziły pełną fermentację wtórną w butelce, podczas gdy producenci francuscy starali się wzmacniać swoje wyroby przez dodatek syropu.
Jeśli chodzi o wino owocowe, Häusler zaczął wkrótce produkować również jego słodką odmianę, która pod względem mocy i trwałości miała dorównywać winom węgierskim. Szczególnie w okresie ruchu trześwościowego w Górnym Śląsku zdobyła ona szeroki rynek zbytu — nawet do 2000 oksheftów rocznie.
Produkcja win musujących Häuslera miała ogromne znaczenie dla całego zielonogórskiego winiarstwa. Häusler, który w 1824 roku osobiście przybył do Zielonej Góry, stał się reformatorem zbioru winogron. Wprowadził sortowanie gron przed tłoczeniem. Wcześniej białe i ciemne owoce tłoczono razem, co dawało jedynie wino o pośredniej, „szarej” barwie. Od tego czasu Zielona Góra zaczęła produkować zarówno wina białe, jak i czerwone.
Jedynie dzięki sprytowi, a niekiedy wręcz bardzo zabawnym fortelom, udało mu się przekonać miejscowych winiarzy do przyjęcia tej innowacji oraz do sprzedawania zbiorów według wagi zamiast według miary objętości.
W roku 1826 Häusler wszedł w spółkę z radcą handlowym Friedrichem Försterem oraz jego szwagrem Augustem Gremplerem z Zielonej Góry. Od tego momentu datuje się rozkwit zielonogórskiego handlu winem, jego reforma i zdobycie dobrej reputacji.
Zamiast przyjezdnych handlarzy skupujących winogrona doraźnie, mieszkańcy Zielonej Góry zyskali przedsiębiorstwo działające na miejscu, które odbierało ich produkty. Wkrótce powstało nawet kilka podobnych firm. " Ciąg dalszy nastąpi...

Carl Samuel Häusler  (1787-1853), cz. 1W tym roku obchodzimy jubileusz 200 lecia zielonogórskiego wina musującego🍾🍾🍾. W ...
19/06/2026

Carl Samuel Häusler (1787-1853), cz. 1

W tym roku obchodzimy jubileusz 200 lecia zielonogórskiego wina musującego🍾🍾🍾. W 1826 roku trzech wspólników założyło w Zielonej Górze wytwórnię, która później była znana pod nazwą Grempler & Co. Spółkę utworzyło dwóch zielonogórzan: August Grempler oraz Friedrich Förster oraz pochodzący z Jeleniej Góry: Carl Samuel Häusler. Z tej trójki najciekawszą osobowością wydaje się być Häusler.

Nasz dzisiejszy bohater urodził się 6 listopada 1787 roku w Mikołajewicach (Nikolstadt) pod Legnicą. Jego ojciec był właścicielem niewielkiego majątku ziemskiego w pobliskich Zębowicach. Carl miał pięciu braci i siostrę. Jego matka chętnie opowiadała bajki ludowe, co u Carla Samuela padało na podatny grunt. Nie był urwisem, jak jego rówieśnicy. Zamiast psocić, wolał kreatywne zajęcia: zakładał ogródki, budował domki i pisał. Już jako ośmiolatek wydawał dla swoich rówieśników sporządzany naturalnie odręcznie tygodnik. W wieku 13 lat rozpoczął naukę w jaworskim liceum, gdzie uczył się dobrze. Z powodu braku pieniędzy nie mógł jednak podjąć studiów uniwersyteckich. Z tego powodu rozpoczął praktykę u jeleniogórskiego kupca przyprawami Fritscha. Po sześciu latach praktyki uzyskał uprawnienia do wykonywania zawodu księgowego. Jako księgowy pracował tam jeszcze przez dwa lata. Po zakończeniu pracy podjął się pisania pierwszych wierszy. Na przełomie 1809 i 1810 roku udał się do Wrocławia do Instytutu Pomocników Handlowych, aby uczyć się języków obcych, w tym w polskiego, jak również doskonalić władanie językiem ojczystym. Tam został pisarzem. Napisał m.in. jednoaktową komedię „Liczyrzepa, duch gór”.

Dzięki swojej twórczości zdobył posadę sekretarza u radcy wojennego von Reisewitza. Pragnienie poznania świata skłoniło go jednak do porzucenia stabilizacji i wyruszenia w lipcu 1810 roku w pieszą, pełną przygód podróż z niewielkim budżetem. Wędrował m.in. przez Głogówek, Ołomuniec, Brno. Choć dzięki sprytowi, urokowi osobistemu i porządkowaniu ksiąg oberżystom udawało mu się podróżować tanio, w Wiedniu został okradziony i odprawiony z kwitkiem przez tamtejsze kupiectwo ze względu na swoje pruskie pochodzenie. Wycieńczony wędrówką i nękany wyrzutami sumienia, postanowił zaciągnąć się do wojska. Przed tą decyzją uratował go jednak komendant Chebu (Eger) wraz z żoną – małżeństwo, zachwycone literackim talentem młodzieńca, odwiodło go od armii i pomogło mu we wrześniu 1810 roku zdobyć posadę nauczyciela domowego w Bayreuth. Jednak i tam nie pracował długo. Gdy zmarł buchalter w lokalnym zakładzie sukienniczym, Häusler porzucił nauczanie i wrócił do wykonywania wyuczonego zawodu. Aby zyskać szacunek robotników, w kilka tygodni opanował cały proces produkcji, stając się nie tylko księgowym, ale i kierownikiem, sukiennikiem oraz farbiarzem. Po śmierci właściciela uratował firmę przed bankructwem: wdrożył autorski, uproszczony system księgowości, przyuczył do biznesu nowego właściciela (piekarza, który poślubił wdowę) i wykrył wielkie oszustwo wekslowe.
Mimo natłoku pracy i wyjazdów na jarmarki, Häusler intensywnie tworzył – pisał dramaty, komedie oraz pieśni ludowe śpiewane później w piwiarniach przez jednego z fabrycznych robotników. Czas wolny spędzał w towarzystwie innych młodych kupców i rzemieślników. Wbrew powszechnym modom, zamiast pić i grać w karty, grupa ta stawiała na muzykę, deklamację i dyskusje naukowe. To właśnie w tym kreatywnym kręgu, w odpowiedzi na literackie zakłady i wyzwania (np. napisanie sztuki w 3 dni lub opisanie karczemnej bójki w wysublimowany sposób), powstały jego kolejne opowiadania i utwory sceniczne.

Häusler z sukcesem realizuje literackie wyzwania towarzyskie, wygrywając zakład poprzez napisanie jednoaktowej sztuki w zaledwie trzy godziny. Lata 1812–1815 stają się czasem jego największej produktywności poetyckiej. Pod wpływem wojen napoleońskich w jego twórczości zaczynają dominować wątki patriotyczne, niechęć do Francuzów oraz opiewanie bitwy nad Kaczawą, a inspiracje czerpie m.in. z nowinek technicznych (maszyna latająca Degena). Jako samouk bez formalnego wykształcenia literackiego, Häusler tworzy intuicyjnie, doskonale trafiając w autentyczny ton pieśni ludowych, które publikuje w ówczesnej prasie.
Równolegle rozwija zainteresowania praktyczne, pisząc traktaty o sukiennictwie, farbiarstwie, autorskim systemie księgowości oraz rewolucyjnym projekcie reformy niemieckiej ortografii (postulującym pisanie fonetyczne). Prowadzi pracowite, skromne życie, dzięki czemu jego pieśni zyskują dużą popularność – w Bayreuth zostaje nawet entuzjastycznie powitany i uhonorowany przez lokalną społeczność. W tym okresie osobiście poznaje także słynnego pisarza Jeana Paula, którego wspomina jako serdecznego człowieka podziwiającego nocne niebo na miejskim rynku.

Spotkanie z Jeanem Paulem, który poprosił Häuslera o wskazanie Gwiazdy Polarnej, zaowocowało serdeczną znajomością. Niedługo potem Häusler przeniósł się do Münchbergu, gdzie jako buchalter zaprowadził wzorowy porządek w chaotycznych księgach zamożnego fabrykanta. Choć otwierała się przed nim perspektywa kierowania filią w Monachium, za namową rodziny i z tęsknoty za ojczyzną zdecydował się na powrót na Dolny Śląsk. Pretekstem była wolna posada u młodej, owdowiałej krewnej w Jeleniej Górze.

Häusler dotarł do Jeleniej Góry pod koniec lata 1815 roku, w dniu w którym miasto świętowało zwycięstwo pod Waterloo. Już pierwszego wieczoru po przyjeździe, podczas spotkania z 22-letnią wdową, panią Liebich, oboje zakochali się w sobie z wzajemnością i podjęli decyzję o ślubie. Małżeństwo okazało się niezwykle zgodne i trwało przez 23 lata, aż do przedwczesnej śmierci ukochanej żony w 1838 roku. Häusler rozwija w Jeleniej Górze swój sklep kolonialny, stawiając na niskie marże, uczciwość i życzliwość wobec klientów, co po pięciu latach przynosi mu ogromny obrót (24 000 talarów rocznie). Dzięki wcześniejszej nauce drzeworytnictwa sam wykonuje firmowe etykiety i druki, a z czasem poszerza ofertę o tytoń i tabakę.

W roku 1820 sprowadził z Zielonej Góry partię wina z rocznika 1819, która cieszyła się uznaniem u konsumentów. Häusler wpadł na pomysł, by samemu zająć się produkcją wina z jabłek, co w Nadrenii było już od dawna powszechną praktyką. Zasięga w tej sprawie rady w Bambergu i wytwarza około 20 okseftów trunku. „Wino nie było złe” – jednak zbyt kwaśne, by skusić kupców. W 1821 roku Häusler zaczął więc robić poncz i dosładzać wino. To rozchodziło się znakomicie i już w 1822 roku, przy dobrych zbiorach jabłek, wyprodukował 100 okseftów, który nazwał cydrem. Wypróbował również metodę uszlachetniania wina jabłkowego poprzez dodatek cukru, tak aby po ukończeniu fermentacji miało ono moc wina reńskiego. Wina te udały się znakomicie, na wiosnę były klarowne i miały słodki smak. Przypadek naprowadza go jednak na wino musujące, czyli mousseux; chcąc ugościć przyjaciela, przyniósł z piwnicy kilka leżakujących butelek, a korki strzeliły mu prosto w głowę. Ciąg dalszy nastąpi...

Jeszcze kilka zdjęć z wykładu jaki podczas Australijskiej Nocy w Muzeum Ziemi Lubuskiej wygłosili dr Arkadiusz Cincio i ...
18/06/2026

Jeszcze kilka zdjęć z wykładu jaki podczas Australijskiej Nocy w Muzeum Ziemi Lubuskiej wygłosili dr Arkadiusz Cincio i Tomasz Kowalski. Wszystkim słuchaczom dziękujemy za obecność mimo późnej pory.

Dyrektor Muzeum Ziemi Lubuskiej Bogdan Kres  oraz minister kultury i sztuki Lucjan Motyka w winiarence mieszczańskiej i ...
18/06/2026

Dyrektor Muzeum Ziemi Lubuskiej Bogdan Kres oraz minister kultury i sztuki Lucjan Motyka w winiarence mieszczańskiej i na ekspozycji działu 1966 r.

Wspomnienie sprzed czterech lat wystawa we Frankfurcie nad Odrą, gdzie istotne miejsce miały zabytki z Działu Winiarskie...
18/06/2026

Wspomnienie sprzed czterech lat wystawa we Frankfurcie nad Odrą, gdzie istotne miejsce miały zabytki z Działu Winiarskiego

DZBANY CYNOWE NA WINO TYPU SZWAJCARSKIEGOW ciągu ostatnich lat kilkanaście cynowych dzbanów na wino (channe de étain - Z...
29/05/2026

DZBANY CYNOWE NA WINO TYPU SZWAJCARSKIEGO
W ciągu ostatnich lat kilkanaście cynowych dzbanów na wino (channe de étain - Zinnkanne) trafiło do zbiorów Muzeum Wina MZL. Większość wśród nich to bardzo charakterystyczne obiekty będące emblematami nie tylko Szwajcarii, ale poszczególnych kantonów, które jako autonomiczne republiki są częściami Konfederacji Szwajcarskiej.
Dzbany na wino pojawiły się już w średniowieczu kiedy były produkowane pod kontrola cechów i korporacji, które dbały o odpowiednia jakość cyny co wyrażało się ich odpowiednim stemplowaniem. Obiekty produkowano i odlewano w formach, po czym je dokładnie obrabiano i zdobiono. Dzbany w stylu gotyckim, renesansowym, czy barokowym trafiały na stoły monarchów i arystokratów ówczesnej Europy.
XVII i XVIII wiek stal się apogeum ich produkcji. W XVIII wieku pod wpływem obiektów srebrnych, były często zdobione grawerowaniem oraz inicjałami i datami związanymi z rożnymi świętami, zwłaszcza rodzinnymi, jak chrzty, czy śluby.
Z czasem warsztaty kantonalne z mistrzami tzw. ceramiki cynowej (poterie d'étain), przechodzącymi z ojca na syna, wytworzyły lokalne, bardzo charakterystyczne typy dzbanów, bardzo popularnych wśród mieszczaństwa i stanów niższych, zastępując obiekty drewniane i ceramiczne.
Szczególnie charakterystyczne stały sie formy dzbanów z Genewy, Vaud, czy Valais (często z dodatkowym łańcuchem), jak również z kantonu Bern z tzw. mostkiem. W XX wieku dzbany produkowano nawet w całych seriach, wg. wielkości. Były one częstymi nagrodami za długoletnią prace, czy osiągniecia sportowe. Ponadto dekorowano je wstążkami w barwach kantonalnych. Większość kolekcji uformowanej w Genewie trafiła do Zielonej Gory, natomiast kilka innych do Muzeum Narodowego w Krakowie, a 4 do zbiorów na Wawelu. Przez fakt wzrostu cen cyny w ostatnim czasie - CHRONMY STARE CYNY !
Tekst Miroslaw Kruszynski

Zapraszamy na wykład o winie australijskim "Antypody wina- – winiarstwo w Australii"  który odbędzie w najbliższą sobotę...
12/05/2026

Zapraszamy na wykład o winie australijskim "Antypody wina- – winiarstwo w Australii" który odbędzie w najbliższą sobotę, tj. 16 maja o godzinie 21:30 w sali witrażowej Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze. Wykład odbędzie się w ramach Australijskiej Nocy w Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze. Wykład wygłoszą dr Arkadiusz Cincio i Tomasz Kowalski

Australia jest dziś ważnym i uznanym producentem wina, choć jeszcze kilkadziesiąt lat temu borykała się z problemami typowymi dla krajów Nowego Świata. Przez dekady dominowała tam produkcja dużej ilości win likierowych (typu porto) na potrzeby rynku wewnętrznego oraz na eksport do Wielkiej Brytanii.
Powolny powrót do produkcji win wytrawnych rozpoczął się dopiero po II wojnie światowej. Dzięki wdrożeniu nowoczesnych technologii uprawy winorośli oraz innowacyjnej winifikacji, Australia – począwszy od lat 90. ubiegłego wieku – stała się producentem win wysokiej jakości, cenionych przez sommelierów na całym świecie. Obecnie wyraźnie zauważalny jest trend zakładania winnic w chłodniejszych regionach, czego doskonałym przykładem są wina tasmańskie.
Podczas wykładu zaprezentowane zostaną różnorodne aspekty winiarstwa australijskiego:
• Zróżnicowane warunki klimatyczne – od upalnych dolin po chłodne regiony nadmorskie.
• Fascynująca historia uprawy – ewolucja od win przemysłowych do segmentu premium.
• Nowinki technologiczne – rozwiązania, które zrewolucjonizowały światowy rynek wina.

Adres

Aleja Niepodległości 15
Zielona Góra
65-417

Telefon

+48683272345

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Muzeum Wina. Szlakiem zielonogórskich tradycji winiarskich. umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Muzeum Wina. Szlakiem zielonogórskich tradycji winiarskich.:

Skróty

Udostępnij

Kategoria