07/07/2025
Legenda o powstaniu miasta Zduny.
Dawno, dawno temu wokół dzisiejszych Zdun, rozciągała się wielka kraina lasów, stawów i bagien. To tu, na pograniczu Wielkopolski i Śląska, wśród borów sosnowych, starych buków i dębów wiła się rzeka zwana Borownicą, mająca po dziś dzień swoje źródło na Chachalni. W dawnych dziejach, bo ponad 1000 lat temu, stał na tej ziemi wczesnośredniowieczny gród obronny na Piaskach, niedaleko dzisiejszego Siejewa. Dotrwał do czasu najazdu Brzetysława Czeskiego, ale został spalony( 1038 r.) i ślad po nim zaginął.
Wiele lat później, kiedy w czasach średniowiecza powstawały tu dzielnice polskich książąt piastowskich, to na naszym pograniczu, swoje ziemie miało biskupstwo wrocławskie. Część ziem biskupich znajdowała się nawet w samym centrum Wielkopolski, jak wieś Murzynowo Kościelne pod Środą Wielkopolską. Ta wieś będąca (od 1231roku) własnością biskupstwa wrocławskiego stała się przedmiotem transakcji i zamiany na wieś Zdunki i Dziadkowo, które z kolei należały do księcia kaliskiego Bolesława Pobożnego. Dzięki tej zamianie doszło do powstania dzisiejszego miasta Zduny.
Oto krótka opowieść i bohaterowie naszej legendy.
Mamy rok 1261. Rozpoczęły się starania biskupa wrocławskiego TOMASZA I jak to tu, na rubieżach, krańcach Wielkopolski pobudować miasto, co by mogło strzec biskupich wiosek, miast, lasów, pól uprawnych i stawów. W kancelarii biskupiej i w kancelarii książęcej zaczęto pisać listy i słać dokumenty, które miały ostatecznie wyznaczyć prawo i miejsce, gdzie ma powstać owo średniowieczne miasto - nasze dzisiejsze ZDUNY.
Na tej odwiecznej granicy pomiędzy Wielkopolską a Śląskiem stała wtedy puszcza nieprzebrana. Do pobliskiej kasztelanii milickiej było za daleko, aby ustrzec się od najazdów i przybyszów obcych, dlatego postanowiono, aby na samej granicy powstał gród-miasto z kościołem katolickim, wiernymi, rzemieślnikami, kmieciami, mieszczanami i zarządcą, który będzie tu rządził i sprawował władzę w imieniu biskupa z Wrocławia.
I tak się też stało. Już dokumentem z 9.XI.1261 roku książę kaliski Bolesław Pobożny zezwolił sołtysowi Lambrechtowi ( mówimy też Lambertowi) na lokację w Zdunkowie, czyli zezwolił zbudować miasto na prawie średzkim- niemieckim. Miastu też przyznano pobliskie wsie Dziadkowo i Cieszkowo i tak też napisano w dokumencie. Niestety ta pierwsza lokacja się nie powiodła. Pierwotnie lokacja miała mieć miejsce w Zdunkowie, w lesie świętomarcińskim, 5 km od dzisiejszego rynku głównego. Kontynuowano ją jednak dalej w następnych latach.
Wreszcie nadszedł rok 1266. Biskup Tomasz I z Wrocławia po sześciu latach starań dokonał podpisu transakcji, w wyniku której doszło do owej szczęśliwej zamiany dóbr książęcych na biskupie. 5 sierpnia 1266 roku sam książę Bolesław Pobożny zaświadczył o dokonaniu owej zamiany dóbr z biskupem z Wrocławia Tomaszem I na wieś Murzynowo Kościelne pod Środą Wielkopolską, będące enklawą biskupstwa wrocławskiego w Wielkopolsce już od 35 lat - na dwie sąsiadujące ze sobą wsie położone przy granicy księstwa kaliskiego, a zapis ten brzmiał :
„zamieniam dwie wsie od strony Milicza, z których jedną zowią Zdunkami inną zaś Dziadkowem, które przylegają do innych wsi pod zwierzchnictwem wrocławskiego kościoła, którym patronuje św. Jan Chrzciciel - na wieś Murzynowo Kościelne pod Środą Wielkopolską”.
Tej samej transakcji zamiennej dotyczył kolejny dokument księcia Bolesława Pobożnego z 16 lutego 1267 roku, w którym dał książę dodatkowe pozwolenie na założenie miasta na prawie niemieckim. Tak to ostatecznie po kilku następnych tygodniach w roku 1267 roku biskup wrocławski Tomasz I powierzył sołtysowi Lambrechtowi, w Polsce mówiło się ( Lambertowi) z Buczkowa, dzisiaj wieś nazywa się Buczek Wielki, gmina Rychtal), aby niezwłocznie doszło do założenia miasta Zduny dawna pisownia - Sduni i wyposażył go sowicie jako przyszłego wójta na ZDUNACH, nadając mu tytuł zasadźcy i spore uposażenie, na które składały się : folwark na 4 łanach pól uprawnych, co 6 działka w mieście, wszystkie jatki rzeźnicze oraz ławy szewskie, piekarskie; ponadto w jego ręce miała trafić trzecia część wszystkich dochodów sądowych oraz uzyskał prawo do budowy dwóch młynów na rzece Chachalnia. Nadaniom teraz już biskupstwa dobra te zostały obdarzone szerokimi zwolnieniami podatkowymi i sądowymi, takimi jakimi cieszyły się wcześniej wieś Murzynowo Kościelne i zawieś pod Środą Wielkopolską, leżące w gminie Dominowo, (90 km od dzisiejszych Zdun). Samo miasto Zduny - Sduni otrzymało ponadto od biskupów wrocławskich obszar 100 łanów, ( a 1 łan to 16.5 ha ziemi) oraz 6 łanów pastwisk, ponadto wszystkie wsie, które miały być w przyszłości lokowane w tej okolicy miały podlegać wójtowskiemu sądownictwu, czyli na samym początku Lambertowi. Tak to zasadźcą i późniejszym wójtem Zdun, co podkreślamy, został LAMBERT – Ślązak z pochodzenia, który był wcześniej sołtysem we wsi Buczków pod Namysłowem, którego rodzina już 30 lat pracowała na rzecz biskupstwa wrocławskiego, a który jak wielu osadników śląskich z pochodzenia był Niemcem- Ślązakiem, lecz wielce się przyczynił się do rozwoju dóbr biskupich na Śląsku.
Powstanie Zdun jako średniowiecznego miasta wymagało pustej przestrzeni. Z lokacją wiązało się też sprowadzenie osadników, dla których prawie zawsze wyznaczano działki układające się w regularną siatkę. Miasto stanęło na gruntach źrebia Kozieliny, a dokładnie średniowieczne Zduny znalazły się w obrębie dzisiejszego Placu Kościuszki, który wtedy był rynkiem, później nazwano go Polskim Rynkiem. (Nazwą źrebia nazywano osady składające się z kilku lub kilkunastu chałup.)
Działały tu jatki rzeźnicze, piekarskie, młynarskie, szewskie - dzisiaj można powiedzieć sklepy. Zduny w początkowym okresie były małym miastem, głównie rolniczym liczącym od 600 do 1000 mieszkańców, ale jego bogactwo stanowiły żyzne gleby i lasy tworzące jeszcze w XIV wieku duże zwarte zespoły. Mówiło się nawet o puszczy i borach sosnowych. Obfite nawodnienie umożliwiało prowadzenie gospodarki rybnej. Zakładano stawy i zastawy, strugi wodne. Występowały tu też licznie rudy darniowe, częste w dolinie Baryczy. W dawnych czasach na pierwszym planie było jednak rolnictwo, dorównywała mu hodowla bydła, wykorzystywano bogactwo okolicznych lasów, a sprzyjające cechy ukształtowania powierzchni - terenu sprawiały, że zakładano tu liczne młyny wodne, dopiero później wietrzne, czyli wiatraki - koźlaki. Bo dawniej to w nich zboże na mąkę się mieliło. W związku z lokacją miasta stanęła na pierwszym owa planie budowa pierwszego drewnianego kościoła w Zdunach. Pierwszymi osadnikami byli mieszkańcy osady Kozieliny i chrześcijańscy – katoliccy osadnicy ze Śląska. Kościół – pierwotny był drewniany- jednonawowy, znajdował się w otoczeniu cmentarza jak jest i dzisiaj - otrzymał wezwanie św. Jana Chrzciciela i św. Jadwigi Śląskiej, później zaniechano drugiego wezwania. Święty Jan Chrzciciel to patron katedry wrocławskiej. Tak to właściciele Zdun - biskupi wrocławscy, chcąc zaznaczyć swoje władanie w Zdunach, miastu- samorządowi, jak i kościołowi nadali tego samego patrona - św. Jana Chrzciciela.
Tak to do 1637 roku istniały Zduny tylko w obrębie Placu Kościuszki. Dzisiejszy Rynek z ratuszem pośrodku powstał w czasach tzw. nowożytnych lokacji, kiedy do Zdun przybyli protestanci-luteranie, też głównie ze Śląska, z dzisiejszego Dzierżoniowa i Bielawy. Ale to już temat na inna opowieść. Kończąc tę krótką opowieść warto dodać taką poetycka frazę :
" Tak to puszczańskie kresy Wielkopolski i Śląska w średniowieczu spowijał wspólny los, a były nim właśnie Zduny."
Legenda ta powstała na podstawie książki : R. Grygiel, T. Jurek pt. „Zduny. Późnośredniowieczne i nowożytne rezydencje właścicieli miasta”, Łódź 1999 ss. 250-253
Opracowanie : Łucja Długiewicz-Paszek, Izba Muzealna ZOK w Zdunach
Dodam tylko, że o Zdunach mamy też ułożoną balladę rycerską, składającą się z 50 strof ! Na potrzeby spotkań z dziećmi, śpiewamy taki oto tylko fragment :
Roku więc pańskiego 1267 ( tysiąc dwieście sześćdziesiątego siódmego), na rynku polskim –małym Zduny powstały
Wrocławski biskup Tomasz I nakazał Lambertowi
Na prawie niemieckim Zduny tu stanowić
I tak przez siedem i pół wieków, historia ta się wiedzie
Od średniowiecznych czasów, aż do współczesnych legend
Miasto stąd i kościół mają w herbie Jana
Tak to przez biskupów misja nam zadana
Życzymy miłej lektury ! cdn.
W następnym odcinku opowiemy Państwu o Rynku Polskim w
dawnych Zdunach.