06/03/2026
Wyciąg z akt Wyższego Urzędu Górniczego.
Sporządzono w Malapane, dnia 26 września 1827 roku.
— Gdy budowa tutejszego mostu łańcuchowego posunęła się już tak daleko, że możliwe było przejście przez niego, niżej podpisani chcieli wypełnić wysokie zadanie, jakie zeszłoroczny protokół z oględzin Wyższej Izby Górniczej nakazał, a które dotyczyło wcześniejszego upewnienia się o trwałości mostu poprzez możliwie największe obciążenie.
W tym celu zagnano tyle bydła, ile tylko dało się zebrać z tutejszej miejscowości oraz z pobliskich kolonii Hüttendorf i Antonia — łącznie 75 sztuk — które przepędzono razem przez most w taki sposób, że cała powierzchnia, jaką most oferował, była wypełniona.
Wcześniej w czterech punktach oparcia łańcuchów zawieszono piony (sznury z ciężarkiem), aby na filarach można było zauważyć nawet najmniejsze odchylenie, co jednak przy obciążeniu, które można szacować co najmniej na 200 cetnarów, nie miało miejsca. — Most łańcuchowy wykazywał odchylenia jedynie w chwili, gdy obciążenie było nierówne; wtedy pomost obniżał się o około 6 cali poniżej wyznaczonej mu płaszczyzny i odpowiednio podnosił się na przeciwległym, nieobciążonym końcu. Gdy jednak obciążenie znikało, pierwotna forma od razu w pełni się odtwarzała. Kołysanie stało się wprawdzie dość znaczne, przede wszystkim dlatego, że bydło pędzono zbyt szybko kłusem, co jednak stworzyło warunki najtwardszej próby.
Podczas dokładnej kontroli przeprowadzonej następnie przez mistrza maszynowego Schotteliusa — zarówno w punktach zawieszenia, jak i przy każdym pojedynczym łączeniu — nie stwierdzono niczego, co mogłoby budzić obawy przed dopuszczeniem mostu do publicznego użytku, o czym wszyscy niżej podpisani przekonali się w pełni.
podpisano: Freytag, Helmkamp, Dietrich, Schottelius