11/09/2026
Książki nominowane do Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza:
👉 Dorota Grabek, "Zmartwychwstanki", wyd. Czarne
Debiutancki tom Doroty Grabek to dziesięć opowiadań, które można czytać jako osobne historie, ale które układają się również w większą, misternie skonstruowaną całość. Bohaterowie powracają w kolejnych tekstach, w epizodach, ich losy przecinają się, a pozornie nieistotne szczegóły nabierają znaczenia. Powstaje w ten sposób coś na kształt „powieści w opowiadaniach”. Ale, jak mówiła autorka w rozmowie z Łukaszem Zychem, najważniejsze dla niej było, żeby te teksty broniły się jako samodzielne całości.
Na pierwszy rzut oka bohaterowie „Zmartwychwstanek” prowadzą zwyczajne życie: jeżdżą taksówkami, strzygą włosy, zbierają śmieci, w urzędzie wydają pozwolenia na pobyt. Wystarczy jednak drobne przesunięcie rzeczywistości, by pod jej powierzchnią pojawiło się coś niepokojącego i niezwykłego: fryzjerka zaczyna kolekcjonować włosy klienta, pod łazienkową podłogą rośnie trawa, bezdomny opiekuje się czymś, co spadło z nieba, a na ścianach windy ktoś prowadzi korespondencję. Bezsensowną, surrealistyczną... „Czasem tak bardzo chcemy z kimś porozmawiać, że nie dostrzegamy, gdy ktoś nas nie słucha” - mówi drugoplanowy bohater jednego z opowiadań.
To świat rozpoznawalny, a zarazem odrobinę „przesterowany” – jakby wystarczyło mrugnięcie, żeby znaleźć się po drugiej stronie rzeczywistości. „Debiutancki zbiór opowiadań «Zmartwychwstanki” Doroty Grabek można potraktować jako zestaw surrealistycznych historii, z których wyobraźnia pisarki stwarza światy fantomowe i odrealnione, a przez to fascynujące” - mówi Marta Zdanowska (dwutygodnik.com). Nie uważam, że to surrealizm – przekonuje Dorota Grabek. „Dla mnie to taki «kopnięty» realizm, prawie realizm” (spotkanie autorskie w Najlepsza Księgarnia, Youtube).
Pod „kopniętym” realizmem, pod magiczną warstwą kryje się uważna obserwacja współczesności: wyobcowania, społecznych podziałów, emigracji zarobkowej, niespełnionych aspiracji. W samym centrum tej prozy jest samotność. Bohaterowie Grabek są odcięci od bliskich, przyjaciół i trwałych relacji. Jedynym punktem styku z rzeczywistością bywa ich praca. Taksówkarz ma zawieźć, fryzjerka – ostrzyc; są bohaterami opowiadań, ale ci bohaterowie czują się, jakby w swoim własnym życiu pełnili rolę epizodyczną; jakby byli nieistotni dla społeczeństwa. Nic dziwnego, że próbują tworzyć własne, szczelne światy, w których dziwactwo, obsesja czy fantazja stają się sposobem radzenia sobie z wyobcowaniem.
„Zaczynając pisać książkę, ukułam sobie takie stwierdzenie, że będą to opowiadania o zamykaniu się w sobie. O samotności, która nie wynika ze społecznego odrzucenia, wykluczenia, tylko z niemożności wyjścia poza własny świat wewnętrzny. O wchodzeniu w fantomowe relacje” – mówi Dorota Grabek (culture.pl).
Opowiadania Grabek są lekkie, ironiczne i pełne wyobraźni, a sprawy poważne pojawiają się niejako mimochodem. Interesująca jest też ich przestrzeń: bezimienna metropolia zawieszona w czasie, równie dobrze mogąca być Warszawą, Nowym Jorkiem albo żadnym konkretnym miastem. To miejsca tranzytowe – windy, taksówki, centra handlowe, salony usługowe, wysypiska – w których ludzie spotykają się na chwilę, często bez tworzenia prawdziwych więzi. A jednak właśnie tam bohaterowie szukają jakiejś wspólnoty, nieporadnie próbując wyjść poza własny świat.
Tytułowe „zmartwychwstanki” to rośliny, które potrafią przetrwać w stanie uśpienia i odrodzić się, gdy znów pojawiają się sprzyjające warunki. To trafna metafora bohaterów Grabek: ludzi pozornie przegranych, niewidocznych, tkwiących na marginesach, którzy mimo wszystko próbują przetrwać. Jej debiut okazuje się dzięki temu czymś więcej niż zbiorem osobliwych, surrealistycznych historii. To oryginalna opowieść o samotności i potrzebie kontaktu – opowiedziana z humorem, melancholią i niezwykłą wyobraźnią. „Pomyli się jednak ten, kto uzna opowiadania Doroty Grabek za zaangażowaną społecznie literaturę z tezą. Błyskotliwa konstrukcja, lekkość, zawieszenie puenty, która powraca w kolejnym opowiadaniu, dopełniając poprzednie, zawieszenie w czasie i przestrzeni, wreszcie nadrealizm – to wszystko składa się na jeden z najoryginalniejszych debiutów ostatnich lat” - pisze Marta Zdanowska.
(Robert Utkowski)
Dorota Grabek – autorka opowiadań i reportaży, tłumaczka i lektorka języka czeskiego. Studiowała kulturoznawstwo i bohemistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Współpracowała z instytucjami kultury w Pradze i Pekinie. Publikowała m.in. na łamach „Więzi”. Pochodzi z Warszawy, mieszkała w Pradze i Ramallah.
Wydawnictwo Czarne Nagroda Literacka im. Witolda Gombrowicza