10/05/2026
Dopóki patrzymy tylko na korony, nigdy nie rozpoznamy drzew. Należy spojrzeć na kolor pnia albo na wzór, jaki tworzy kora. Patrząc tylko na liście w koronach drzew, tracimy z oczu to, co najistotniejsze. Nie dostrzegamy wtedy, że prawda o tych drzewach jest na wysokości naszego wzroku.
Aya Kōda, „Drzewa”
Na wystawie „ukorzeń” sięgamy tam, gdzie nie pada światło. Za sprawą obrazów nawiązujących do malarstwa chińskiego eksplorujemy przestrzenie na co dzień przez nas niedostrzegane i niekiedy już niedostępne. Głównymi bohaterami są drzewa, niejednokrotnie wiekowe i potężne, często żyjące tu już długo przed nami i, mamy nadzieję, będące trwać jeszcze wiele lat po nas.
W naszym namyśle nad wystawą ważne miejsce zajmowała pamięć – jej zanikanie, utrata, ulotność. Zestawiamy te elementy z tym, jak doświadczenia odznaczają się w korze drzewa i w kształcie jego pnia. To, co pozostaje po dawno już minionych wydarzeniach, ukazujemy w towarzystwie tego, co stałe. Wpatrujemy się w to, co na wysokości oczu – w tekstury, odcienie, prześwity i śreżogi. Na chwilę zadzieramy głowy do góry, chwytając zjawisko komorebi.
Traktujemy rozkład jako integralną część naturalnych procesów, jako znak przemijalności i źródło nauki. Wyrazem tego jest wykonana przez nas w duchu kintsugi ceramika, którą wykorzystujemy w prezentowanej przez nas ceremonii parzenia herbaty, celebrując w ten sposób drzewa herbaciane.
Zapraszamy Was do wsłuchania się w głosy drzew za sprawą ambientowych utworów muzycznych, które podczas wernisażu zaprezentujemy po raz pierwszy.
Zajrzyjcie w głąb tego, skąd pochodzimy, kim jesteśmy – u korzeni.
Wejdźcie z nami do lasu.