07/09/2025
Obecnie w komorze filtrowentylacyjnej schronu koszarowego na Lisiej Górze zainstalowałem jeden agregat filtrowentylacyjny typu RM 300. Należy przypuszczać, iż po odbudowie pierwszej komory rozprężnej – wyposażonej w filtr kamienny – oraz drugiej, której zadaniem była neutralizacja ewentualnego skażenia biologicznego, cały układ klimatyzacyjny schronu osiągnie funkcjonalność zbliżoną do projektowanej. Nie mogę jednak wykluczyć, że przy tak znacznej kubaturze obiektu pojedynczy RM 300 okaże się niewystarczający. Drugi egzemplarz, który co prawda mam, pozostaje niekompletny (brak silnika), wobec czego ewentualna rozbudowa układu jest możliwa jednak wymagałaby ponownej konfiguracji systemu. Agregat ustawiłem w taki sposób, aby umożliwić możliwie prostą dystrybucję powietrza po całym obiekcie. Warto zaznaczyć, że sam system został zaadaptowany z innego schronu, a więc rurociągi już wcześniej profilowano zgodnie z pierwotnymi założeniami.
Egzemplarz RM 300, z którego obecnie korzystamy, został wyprodukowany w 1951 roku. W związku z wiekiem urządzenia należy przyjąć, że filtry węglowe oraz pyłowe są praktycznie nieregenerowalne; mimo to udało mi się przywrócić do działania przepływościomierz powietrza, co – zważywszy na jego 74-letnią historię – można uznać za swoisty triumf (przez zmatowiałą pleksi nie było widać nawet podziałki). Kolejnym etapem prac będzie podłączenie sterowania do agregatu RM 300, co pozwoli na dalsze eksperymentalne testowanie sprawności całego systemu filtrowentylacyjnego.