15/09/2026
Rzeźba zatytułowana ,,Głód''.
Klucz do interpretacji rzeźby, leży w posjungoskiej psychologii głębi i koncepcji Cienia.
W ujęciu postjungowskim rzeźba to radykalne i odważne spotkanie z Cieniem i instynktem, gdzie ego (kobieta) nie walczy ze zwierzęciem, lecz wchodzi z nim w intymną, wręcz biologiczną fuzję. Może to wskazywać na proces uzdrawiania rozłamu między kulturą (świadomością), a naturą (nieświadomością). Czymś zapomnianym i pierwotnym.
Biały kot w snach lub wizjach postjungowskich działa jak psychopomp, przewodnik duszy.
W przeciwieństwie do czarnego kota, który często symbolizuje pierwotny, mroczny, instynktowny Cień, kot biały reprezentuje Cień zintegrowany lub uświadomiony. To ta część naszej psychiki, która przestała być zagrażająca, a stała się źródłem mądrości.
Koty są symbolem absolutnej autonomii. Biały kot w procesie indywiduacji (stawania się pełną sobą psychiką) może wskazywać na rozwój niezależnego Ego, które potrafi zachować czystość swoich intencji i granic, nie dając się uwarunkować wpływom zewnętrznym (społecznym czy rodzinnym).
Nie był bym sobą nie wspominając o Cieniu.
Kot, mimo że biały, nadal pozostaje drapieżnikiem, jest tym, co nieoswojone, nocne, tajemnicze i ukryte przed racjonalnym ego. Reprezentuje więc ukrytą, udomowioną drapieżność, która czai się pod maską idealnego zachowania.
Nagość i łóżko (poduszka) to przestrzeń alchemicznego vas (naczynia), miejsce transformacji, snu, nieświadomości oraz głębokiej intymności. Nagość symbolizuje całkowite zrzucenie Persony (maski społecznej). Kobieta występuje tu w stanie pierwotnej prawdy, bez filtrów cywilizacyjnych, gotowa na konfrontację z nieświadomym materiałem.
Karmienie kota piersią oznacza odżywianie własnej sfery instynktownej. To w odniesieniu do śpiącej kobiety oznacza, że kieruje energię psychiczną (libido) w stronę integracji dzikich, dotąd zaniedbanych lub tłumionych aspektów siebie.
(Archetyp Wielkiej Matki).
Akt karmienia to czysta manifestacja Wielkiej Matki (Karmicielki), jednak skierowana na obiekt nie-ludzki.
Może to oznaczać perwersję instynktu macierzyńskiego w sensie psychologicznym, zamiast karmić realne relacje lub ludzkie projekty, energia życiowa (mleko) karmi coś "dzikiego" lub egocentrycznego, pierwotnego, co zostało odebrane przez setki lat patryjarchatu.
Idąc dalej w tym kierunku, w ujęciu postjungowskim (np. u Jamesa Hillmana), może to być akceptacja "zwierzęcej" natury duszy (anima jako psychiczna fauna). Karmienie piersią to najwyższy akt bliskości i akceptacji, śniąca daje schronienie i życie temu, co w kulturze uchodzi za nieokiełznane.