Izba Pamięci w Wilkowie Polskim

Izba Pamięci w Wilkowie Polskim Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Izba Pamięci w Wilkowie Polskim, Muzeum historii, Kościańska 2, Wilkowo Polskie.

Dziś mija 81 rocznica lądowania  amerykańskiego bombowca w Wilkowie Polskim.Na codzień możemy oglądać jego fragmenty ora...
18/03/2026

Dziś mija 81 rocznica lądowania amerykańskiego bombowca w
Wilkowie Polskim.

Na codzień możemy oglądać jego fragmenty oraz elementy wyposażenia w naszej izbie.

Ogromne podziękowania dla osób które się do tego przyczyniły.

A teraz trochę o samolocie i jego załodze:

https://100thbg.com/personnel/?personnel_id=2581

Personel samolotu B17 White Cargo.

Porucznik
Merrill E. JENSEN
Przydzielony do 100. Grupy Bombowej
Lokalizacja:
Jednostka: 351. Eskadra Bombowa
Stopień:
Stanowisko: Pilot
Dodatkowe notatki służbowe z 100. rocznicy
Status: REC
Komentarze: 18 MARCA 45 BERLIN (Lądowanie awaryjne, Wilkowo Polskie)

Por. Merrill E. Jensen P 18 MAR 45 . (Lądowanie awaryjne, Wilkowo Polskie

F/O Charles L. Kemp CP 18 Marca
(Lądowanie awaryjne, Wilkowo Polskie)

F/O Richard R. Scroxton NAV 18 MAR 45
(Lądowanie awaryjne, Wilkowo Polskie)

Kpl. Charles P. Friel NG/TOG 18 MAR 45 (Lądowanie awaryjne, Wilkowo Polskie)

Kpl. Thomas L. Gallagher TTE 18 MAR 45 (Lądowanie awaryjne, Wilkowo Polskie)

Kpl. Howard B. Hodges BTG 18 MAR 45
(Lądowanie awaryjne, Wilkowo Polskie)

Kpl. Melvin J. Madsen TG 18 MAR 45
(Lądowanie awaryjne, Wilkowo Polskie)

Kpl. John T. Palmer ROG 18 MAR 45 BERLIN,
(Lądowanie awaryjne, Wilkowo Polskie)

Kpl. Anthony G. Schembri WG 18 MAR 45
(Lądowanie awaryjne, Wilkowo Polskie)

Ta załoga, jak powyżej, dołączyła do 100. Grupy (351. Dywizjon) 21.01.1945.

Ta załoga odbywała swój 14. lot, kiedy wystartowała do Berlina 18 marca 1945 roku,
W samolocie 46295 „White Cargo”/„Heavenly Days”.

Relacje załogi:

W liście z listopada 1983 roku Richard Scroxton relacjonuje wydarzenia z 18 marca 1945 roku:

„Byliśmy na pozycji nr 3, nieco za i poniżej prowadzenia elementu. Gdy zbliżaliśmy się do naszego celu, Berlina, niebo było czyste, ale zostawialiśmy ciężkie smugi kondensacyjne. Nie było ostrzeżenia o bandytach, gdy nasz tylny strzelec otworzył ogień. Cztery ME 262 nadleciały ukryte przez smugi kondensacyjne i trafiły czterech z nas. Rzuciłem szybkie spojrzenie na nasze tuż za końcówką naszego lewego skrzydła, które było wtedy pięć stóp za krótkie. Nasz wróg również został trafiony i obrócił się prosto w nas, gdy się odwróciliśmy w formacji i prześlizgnął się pod nami. Ta zmiana pozycji nie została odnotowana przez osobę, która napisała raport, ponieważ dotyczyła drugiego samolotu. (Ma tu na myśli raport naocznego świadka, który powiedział, że samolot Scroxtona miał całe lewe skrzydło w ogniu i że widziano dwóch mężczyzn wyskakujących z samolotu. Jb) Nikt nie wyskoczył z naszego samolotu, częściowo z powodu zniszczenia kilku spadochronów. Oprócz uszkodzenia końcówek skrzydeł,
trafione zostało śmigło 4-silnikowe, co spowodowało bardzo silne wibracje. Te i inne trafienia jasno pokazały, że nie byliśmy już częścią formacji. Podałem pilotowi kurs na wschód, przekroczyliśmy linię frontu Odry na wysokości 9000 stóp poniżej 33 000. Na wysokości 2000 stóp byliśmy w stanie utrzymać wysokość i wybraliśmy otwarte pole.

Otrzymaliśmy jeden bardzo bliski wybuch przeciwlotniczy, który rozerwał spadochrony w pobliżu przedniego włazu ewakuacyjnego. Wylądowaliśmy w pobliżu miasta w Polsce o nazwie Kościan. Myśleliśmy, że nasze problemy Skończyło się, kiedy wylądowaliśmy. Rozdaliśmy całe nasze zapasy, nawet
te w tratwie ratunkowej. Spędziliśmy ten dzień i następny z Rosjanami, a potem oni…
nas na własną rękę. Podróżowaliśmy wozem konnym, wagonem kolejowym itp., aż dotarliśmy do Łodzi. Tam spotkaliśmy załogę z C-47, która przyleciała, aby ewakuować
rannego lotnika. Okazało się, że był to kpt. Ernst ze 100. (Ernst leciał jako pilot misji 3.02.1945 z Robt. Rosenthalem jako pilotem dowódczym i doznał rany, która spowodowała amputację nogi. Jb)

Polecieliśmy z nim do Połtawy. Melvin Madsen zostawił nas w Polsce z powodu choroby, ale wrócił do Stanów, zanim wróciliśmy do Anglii. Kiedy wysiedliśmy z samolotu w Połtawie, zobaczyłem kolegę z klasy ze szkoły nawigacyjnej, który przyjechał dzień wcześniej i wyjechał następnego dnia. Spodziewaliśmy się zrobić to samo, ale Rosjanie mieli inne plany. Nie wolno nam było wyjeżdżać ani pisać przez cztery tygodnie. Opuściliśmy Połtawę 23 kwietnia w B-17 z inną załogą. Wylądowaliśmy w Bari we Włoszech, wysadzając drugą załogę, po czym polecieliśmy do Caserty, gdzie spędziliśmy tam dwa dni, po czym wróciliśmy do Anglii, lądując w Thorpe Abbotts 25 kwietnia.

Lista misji i dziennik porucznika Richarda R. Scroxtona

1. 9/2/45 Weimar - przerwano lot 3 statków, bombardowanie ST, 8 godzin czasu lotu, A/C 43-38963 EP-E

2. 15/2/45 Cottbus - Moderat Flak, bombardowanie ST, drzwi komory bombowej zamarzły w pozycji otwartej, 9:25 godz. Czas lotu A/C 43-37812 EP-A PATRIOTIC PATTY

3. 17/2/45 Frankfurt-/Giessen- #4 Silnik trafiony, ciężkie działa przeciwlotnicze, ST zbombardowany, 7 godz. Czas lotu A/C 44-6613 LN-?

4. 19/2/45 Osnabruck- #3 awaria silnika-mechaniczny, samodzielny nalot bombowy, średnie działa przeciwlotnicze, główny zbombardowany, 5:55 godz. Czas lotu

A/C 42-31767 EP-E OUR GAL SAL

5. 21/2/45 Norymberga-linie frontu z lekkimi działami przeciwlotniczymi, ciężki ogień przeciwlotniczy na cel, główny zbombardowany, 8:20 godz. Czas lotu A/C 43-38861 EP-M SWEET NANCY II

6. 22/2/45 Stetten/Villegen-5 próbnych lotów 12 000 stóp, cel okazyjny, możliwy błąd 15 mil, 9:15 godz. czasu w powietrzu

A/C 43-37815 EP-L

7. 23/2/45 Treuchtlingen - pierwszy próbny przejazd na wysokości 14 000 stóp, ST zbombardowany, doskonałe wyniki, widoczne duże uderzenie, 9:25 godz. czasu w powietrzu

A/C 44-8632 EP-H

8. 28/2/45 Kassel-G-Box płonie, bombardowanie główne, lekkie działa przeciwlotnicze, 7:50 godz. czasu w locie

9. 7/3/45 Siegen-lekkie działa przeciwlotnicze podczas nalotu bombowego, bombardowanie ST, 7:55 godz. czasu w locie A/C 43-37815 EP-L YOU CAN'T LOSE

10. 8/3/45 Giessen-pierwszy próbny lot, lekkie działa przeciwlotnicze, bombardowanie ST, brak tlenu w No. 1, 7:30 godz. czasu w locie

A/C 44-6295 EP-B WHITE CARGO/HEAVENLY DAYS

11. 12/3/45 Swinemünde-umiarkowane działa przeciwlotnicze, niemieckie łodzie, bombardowanie główne, kolumny dymne do 15 000 stóp, 9 godz. czasu w locie

A/C 44-8632 EP-H

12. 15/3/45 Oranienburg - Ostrzał balonowy, bombardowanie główne, umiarkowane uzbrojenie przeciwlotnicze, 7:20 godz. czasu lotu

13. 17/3/45 Plauen - Grupa po lewej trafiła w ciężkie uzbrojenie przeciwlotnicze, 1 statek stracony, 8 wyrzuconych spadochronów, lekkie uzbrojenie przeciwlotnicze w celu, 8:35 godz. czasu lotu

A/C 42-97126 EP-D NAJNOWSZE PLOTKI

14. 18/3/45 BERLIN - Ciężkie uzbrojenie przeciwlotnicze, celne, 32 min., B-17 niesprawny, rozbił się w pobliżu rosyjskich linii, 4 godz. czasu lotu

A/C 44-6295 EP-B White Cargo

18 marca 45 Awaryjne lądowanie w pobliżu Kościana w Polsce, przejazd do rosyjskiej kwatery głównej wagonami

19 marca 45 W rosyjskiej kwaterze głównej, powrót do samolotu w celu usunięcia benzyny

20 marca 45 Do Poznania przez ciężarówkę, rejestrację, wozem konnym i koleją

21 marca 45 Wagonem płaskim do Wrześni, długi marsz w deszczu do Polskiego Czerwonego Krzyża, załoga rozdzieliła się i została u polskich rodzin

22 marca 45 Zabierz Madsena (TG) do szpitala, weź wagon płaski do Kutna

23 marca 45 Weź Trail do Łodzi, tramwaj do YMCA

26 marca 45 08:00 weź ciężarówkę na lotnisko, 10:30 weź C-47 do Połtawy w Rosji

23 kwietnia 45 Wylot z Połtawy, lądowanie w Bari we Włoszech do Caserty przez B-17

25 kwietnia 45 Lot z Caserty do Bovington, do Rackheath, do Thorpe Abbotts

20 maja 1945 roku por. Jensen leciał na misji DP w samolocie „424”

43-37815 EP-L przydzielony do HARDSTAND # 1)

RE: MISJA # 10 JENSEN 295 B 10 C-SQDN, NISKI FLGT, STATEK NR 3 PRZYDZIELONY DO HARDSTAND NR 10

W liście do Michała Muchy pisał:


Kilka miesięcy temu udało mi się ustalić prawdziwe miejsce lądowania samolotu A/C „295”, naszego samolotu podczas misji berlińskiej 18 marca 1945 roku. Najbliższym miastem jest Wilkowo Polskie. Jest to niewielka miejscowość na WSW od Kościana, gdzie po raz pierwszy zostaliśmy zabrani przez Rosjan. Nasze pierwsze raporty wymieniały Kościan jako jedyne miejsce, które udokumentowaliśmy. Następnie około dziesięciu lat temu, facet, który mieszka w Poznaniu, przesłał mi zdjęcia pola, na którym tego dnia wylądował samolot w pobliżu miasta Turew. Okazało się, że to nie był nasz samolot. Myślimy, że wiemy, czyj to był samolot. Udało mi się ustalić prawdziwe miejsce na podstawie zdjęcia samolotu zrobionego kilka tygodni po naszym lądowaniu. Chociaż blacha została usunięta wraz z większością oznaczeń, zdjęcie bardzo wyraźnie ukazywało uszkodzenie śmigła silnika nr 4. Udokumentowałem to uszkodzenie kilkakrotnie. Łopata śmigła została uderzona kilka cali od końca i pękła, nie usuwając żadnego metalu. Spowodowało to bardzo silne wibracje, wymagające zmniejszenia obrotów silnika do zaledwie kilku obrotów na minutę. Podczas lądowania chciałem wiedzieć, jakie były uszkodzenia i to była jasna odpowiedź. Jestem w 100% pewien, że takie uszkodzenie nie wystąpiłoby w żadnym innym samolocie, który lądował tego dnia. Co więcej, raporty z lądowania są całkowicie zgodne z faktami – wzmianka o poważnym uszkodzeniu końcówki lewego skrzydła – wysadziliśmy zbiornik paliwa w Tokio i wzmianka o kobiecie, która wyszła za mąż i miała na sobie jedwabny spadochron, który podarowaliśmy. Kilka lat temu słyszałem nazwę White Cargo, ale nie miałem żadnej dokumentacji, więc nigdy nie wspomniałem o niej w moich raportach. Cieszę się, że mam teraz dowód i widzę Twoje zdjęcie samolotu w Anglii z widocznym rysunkiem na dziobie. Bardzo się cieszę z otrzymania tego zdjęcia. Ponadto zakładam, że jakaś załoga musiała mieć ten samolot na kilku lotach. Chciałbym wiedzieć, kto i ile razy nim latał.

Wysłałem już setne szczegóły dotyczące tego, jak zrobiłem to zdjęcie w 1945 roku, oraz szczegóły naszej misji przed i po lądowaniu awaryjnym.


Dziękuję za pomoc i za tak obszerną dokumentację.

Richard Scroxton, nawigator, por. Merrill Jensen, załoga

18 marca 1945 roku samolot „Biały Ładunek”/„Niebiańskie Dni” wylądował na zaoranym polu w Polsce. Nie pamiętam, żebym widział jakieś domy, ale wkrótce po naszym lądowaniu przybyło około 25 miejscowych. Rosyjscy żołnierze, którzy przybyli na miejsce zdarzenia kilka minut później, zabrali nas do swojego domu w Kościanie. Miejsce to zostało wymienione jako miejsce naszego lądowania. Około 1988 roku nawiązałem kontakt z Polakiem, którego hobby było badanie aktywności lotniczej w jego okolicy podczas wojny. Był on bardzo zainteresowany samolotem, który faktycznie wylądował w pobliżu. Poinformował mnie o miejscu lądowania, gdzie samolot wylądował we właściwym czasie. Nazywało się Turew i nasz Raport z Misji został zmieniony, aby uwzględnić to miejsce wraz z aktualnym zdjęciem. Jednak nie było żadnego związku z tym miejscem. W listopadzie 2004 roku przesłał mi zdjęcie szczątków samolotu, który wylądował kilka mil dalej. Chociaż samolot został pozbawiony blachy w ciągu 4 miesięcy od naszego lądowania, mogłem zobaczyć konkretne uszkodzenia, które jednoznacznie identyfikowały go jako nasz samolot. To było rozdzielone śmigło na silniku nr 4. To rozdzielenie się spowodowane ogniem wroga spowodowało poważne wibracje i był to szczegół, który zawsze będę pamiętał po obejrzeniu go na ziemi następnego dnia. Następnie skontaktowano mnie z licealistą, który mieszkał bardzo blisko nowego miejsca i przysłał mi zdjęcia kawałków blachy, które nadal znajdują się w tym obszarze, szczegóły dotyczące tego, co zrobiono z metalem i przysłał mi duży kawałek metalu, który przekazałem Richardowi Gibsonowi na zjeździe absolwentów Pittsburg.

Już niedługo dalsza część relacji świadków
a także opis pozostałych misji załogi White Cargo.

Pan Michał Mucha i Bartosz Szpurek poświęcili zapewne bardzo dużo czasu żeby opisać te wydarzenia. Ogromny szacunek dla nich.

D.Graf

14/03/2026
Ostatni przedwojenny właściciel majątku Wilkowskiego. W 1939 aresztowany przez SS o okolicy spichrza przy pałacu w Wilko...
22/02/2026

Ostatni przedwojenny właściciel majątku Wilkowskiego.
W 1939 aresztowany przez SS o okolicy spichrza przy pałacu w Wilkowie Polskim..
Rozstrzelany nazajutrz przez hitlerowców na rynku w Śmiglu.
Po wojnie żona z dziećmi często odwiedzali park i kościół.

08/02/2026
Byli powstańcy Kompanii Wilkowskiej żegnają  swojego kolegę. Lata 60 XX wieku.Na fotografii rozpoznani : Jan Kręgielski ...
06/01/2026

Byli powstańcy Kompanii Wilkowskiej żegnają swojego kolegę. Lata 60 XX wieku.
Na fotografii rozpoznani : Jan Kręgielski (z laską) oraz Franciszek Adamczak (z wieńcem.)

Zdjęcie z kolekcji rodzinnej państwa Banaszaków z Wilkowa Polskiego.

05/01/2026

KALENDARIUM POWSTANIA WIELKOPOLSKIEGO NA ZIEMI ŚMIGIELSKIEJ - 100 LAT TEMU.

4 stycznia 1919 roku miała miejsce druga bitwa o Rakoniewice, z udziałem Drużyny Wielichowskiej, Kompanii Wilkowskiej, wspieranych oddziałem z Karmina (na miejscu były już Kompania Grodziska i tworzące się oddziały rakoniewickie pod przybyłym z Błotnicy Stanisławem Siudą). Powstańcy zbierający się w okolicach Wilkowa Polskiego dojechali Śmigielską Kolejką Powiatową. Niemcy zostali wyparci z zajętego przez nich dworca szerokotorowego i z całej miejscowości uchodząc do pobliskiego Rostarzewa. Tego samego dnia utworzono szpital wojskowy w Rakoniewicach wysiłkiem społeczności miasteczka i okolicy. Tutaj też zaczęto przygotowania do ataku na Wolsztyn następnego dnia.

Tego samego dnia około południa poprzez gońców z Wielichowa o nadciągających Niemcach zaalarmowano Glińsko i Czacz gdzie utworzono znaczny oddział nieuzbrojonych ochotników, który wieczorem podwodami majątków Żółtowskich udał się w drogę do Wielichowa - więcej w linku https://www.facebook.com/sylwetkipowstancowwlkpziemismigielskiejna100lecie/posts/pfbid0QF2qkEu6S2KDB6DYCkAStE7r7gjR6ZD99NQNPyZHF6rRDEsQ8zGHQyyfEcexuNFfl

Panorama Rakoniewic 1900-1902 zdjęcie: https://fotopolska.eu/477653,foto.html?o=miasto15124

© PB SPWZŚ

05/01/2026

KALENDARIUM POWSTANIA WIELKOPOLSKIEGO NA ZIEMI ŚMIGIELSKIEJ - 100 LAT TEMU.

5 stycznia 1919 roku został zdobyty Wolsztyn po całodziennych walkach (od 6 rano), a także Rostarzewo. W tej akcji brały udział formacje z powiatu śmigielskiego: Drużyny Wielichowska pod dowództwem sierż. Stanisława Bobkiewicza, Gradowicka, Łubnicka, Zielęcińska, Trzcinicka, Ziemińska, dwuplutonowa Kompania Wilkowska pod dowództwem ppor. Ludwika Nawrockiego, Oddział Glińsko - Czacz w sile 60 ludzi pod dowództwem plutonowego Kubiaka, 46 osób z Baonu Parzęczewskiego pod dowództwem leśniczego z Kotusza sierż. Władysława Wolniewicza, Oddział Wielkołęcko - Kamieniecki, 60 osobowa Drużyna Karczewska pod dowództwem Stanisława Kuleczki, Drużyna Jaskólska pod dowództwem sierż. Jakuba Szeszuły, 18 osobowa Drużyna Wilanowska pod dowództwem nauczyciela Ignacego Kuszy oraz kompanie: Krzywińska 43 osobowa po dowództwem Metodego Stelmachowskiego, Grodziska 130 osobowa pod dowództwem nauczyciela Kurpisza, Rakoniewicka, Pluton Czempiński, Oddział Gościeszyński, Oddział Stęszewski, Oddział Kościańskiej Rezerwy Skautowej pod dowództwem Marcina Donaja, Drużyny Oberska, Kębłowska oraz wiele oddziałów luźnych (ogółem szacowane na ponad 1000 powstańców). Podzielone na grupy wschodnią - Siudy i Bobkiewicza, południową - Zenktelera i zachodnią - Wojtkowiaka. Drużyna kębłowska nie podjęła ataku na Wolsztyn, lecz odegrała wielką rolę rozbierając tory kolejowe na linii Wolsztyn - Nowa Sól, po otrzymaniu sygnału o zbliżającym się pociągu pancernym wroga. To samo uczynił oddział z Kiełkowa na linii Wolsztyn - Sulechów (ówczesna Celichowa). W ręce powstańców między innymi zdobyczami wpadły 4 armaty, oraz znaczny park kolejowy. Straty własne 2 zabitych i 6 rannych (między ninymi Ludwik Nawrocki dowódca K. Wilkowskiej).

5 stycznia 1919 roku wieczorem w Wielichowie po powrocie z Wolsztyna rozpoczęto reorganizację Drużyny Wielichowskiej i drużyn z okolicznych miejscowości w Kompanię Wielichowską , Powiększona do około 234 osób i oddana pod dowództwo ppor. Kazimierza Szcześniaka.

5 stycznia 1919 roku w Wielichowie rozpoczęto także organizowanie Kompanię Garnizonową - Bezpieczeństwa liczącą około 64 osób, którą powierzono sierż. Janowi Andrzejewskiemu.

5 stycznia 1919 roku poźnym wieczorem Śmigielską Kolejką Powiatową wracał Oddział Glińsko Czacz i połowa Kompanii Krzywińskiej walczącej o Wolsztyn, z Rakoniewic przez Wielichowo, Stare Bojanowo, Zgliniec do Krzywinia. Wąskotorówka dzielnie wspierała powstańców przez całe powstanie.

© PB SPWZŚ

Mapa: Walki o Wolsztyn i Rostarzewo w dniu 5 styczna 1919 roku. Z publikacji Zdzisław Grot, "Powstanie Wielkopolskie 1918-1919", Poznań 1968

Adres

Kościańska 2
Wilkowo Polskie
64-032

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Izba Pamięci w Wilkowie Polskim umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria