26/06/2026
Wszystkim młodym życzymy pięknego początku wakacji! 🌞
Z okazji zbliżającego się lata przypominamy opowieści dzieci z Domu Sierot z kolonii w Różyczce — położonej wówczas pod Warszawą. To właśnie tam wychowankowie i wychowanki spędzali letni czas, obserwowali przyrodę, bawili się, odpoczywali i opisywali swoje doświadczenia.
Dziś przywołujemy wspomnienie Szaje:
„W zeszłym roku przed wyjazdem na kolonie przygotowałem dużo siatek i pudełek. Pierwszego dnia pobytu na kolonii umieściłem pod górką koło sadu nasze przybory, a drugiego dnia przyjąłem do spółki Motka, Szajusia, Zygmunta i Szlojme. Pod górką znajdował się ul. Zawsze po podwieczorku chowaliśmy do pudełka trochę miodu. Po śmietniku przechadzał się dumnie pies Termen, i tu, pod górką, znajdowała się główna kwatera «owadowców». Mieliśmy bogate hodowle, bo 56 chrabąszczy, 12 szczypawek, 18 gąsienic, 1 rogacza, 16 liszek, 23 poczwarki, 5 motyli, 2 złotawce, 2 deszczownice, 18 pędraków, 7 ślimaków, 3 żabki, 1 rybkę i różne inne owady, nam nieznane, bo na kolonii nie było w tym roku sławnej przyrodniczki, panny Janki. Wyjeżdżając smuciliśmy się tak samo, jak w 1931 roku, ale ze smutku nie zostawiliśmy majątku na kolonii. Przywieźliśmy nasze owady w skrzyni do Warszawy i po dwóch dniach w tej skrzyni założyliśmy ogród owadowy”.
Fotografia przedstawiająca Janusza Korczaka (Henryka Goldszmita) w otoczeniu dzieci w filii Domu Sierot Różyczka (Gocławek)
autorstwo nieznane
między 1925, a 1926
MHW 273/JK