26/05/2026
„Matko moja! Cóż ja mogę powiedzieć?...”
W lutym 1949 roku 52-letni Władysław Broniewski napisał wiersz „Matce” - krótki, niezwykle poruszający utwór. Zapis emocji człowieka dojrzałego, doświadczonego wojną, stratą i samotnością. Gest syna wracającego pamięcią do domu rodzinnego.
Poeta wychowywał się wśród kobiet. Po śmierci ojca opiekowały się nim: matka Zofia z Lubowidzkich Broniewska (1870-1937), babka i siostra. Matka utrzymywała dom, prowadząc stancję dla uczennic. Ukształtowała w synu wrażliwość, poczucie obowiązku, patriotyzm i siłę charakteru.
Czytając wiersz Broniewskiego, trudno nie zadać sobie pytania, kim właściwie jest adresatka jego słów? Matką? Ojczyną? Tą, która kształtuje, wspiera, rozumie i nie musi przebaczać?
„O to, co Ty mi dałaś, Matko rodzona,
będę się bił ząb za ząb!”
Wspomnienie Matki daje poecie siłę do niesienia przez życie cierpień, wartości wpojonych w rodzinnym domu. Staje się próbą rozliczenia z własnym trudnym charakterem, możliwość powrotu do miejsca, w którym jest się po prostu synem.
Może właśnie dlatego ten wiersz wciąż porusza. Przypomina o relacji, która nie kończy się wraz z dzieciństwem. Z czasem często staje się jeszcze ważniejsza, jako źródło tożsamości, siły i przebaczenia.
Jak dziś odczytujecie ten utwór?
Wszystkim mamom składamy dziś najserdeczniejsze życzenia!
fot. Rękopis wiersza Władysława Broniewskiego pt. „Matce” z 1 lutego 1949 r.
Fotografia Zofii z Lubowidzkich Broniewskiej, ok. 1901 r. / Zbiory ML