20/12/2025
Z pamiętnika małej Beatki - zima 1979 r.🌲
„Miałam siedem lat i byłam pewna, że zima w Ustce jest zaczarowana. Śnieg nie spadał zwyczajnie z nieba — on przychodził nocą, cicho, na palcach, jakby nie chciał nikogo obudzić. Rano całe miasto było białe i błyszczało, a ja wiedziałam, że to sprawka zimowych stworków, które mieszkały w wydmach i przy porcie.
Tata pływał na statku ratowniczym. Zawsze myślałam, że jest trochę czarodziejem, bo wypływał na morze nawet wtedy, gdy Bałtyk był zły i skuty lodem. Mówiłam mu, żeby uważał na Lodowe Olbrzymy, które — jak słyszałam — pilnowały zimą morza. Tata się śmiał i mówił, że ma przy sobie dobrego ducha latarni morskiej, więc nic mu się nie stanie.
Mama prowadziła zakład fotograficzny. Pachniało tam chemią do zdjęć i ciepłem. Wierzyłam, że aparat mamy potrafi zatrzymywać nie tylko ludzi, ale też niewidzialne rzeczy — mróz na rzęsach, ciszę śniegu i uśmiechy zimowych skrzatów. Czasem, kiedy mama wywoływała zdjęcia w ciemni, myślałam, że to tajemne przejście do innego świata, gdzie obrazy rodzą się z magii.
Wieczorami siedzieliśmy w kuchni. Piec mruczał jak zadowolony kot, a za oknem wiatr śpiewał swoje morskie piosenki. Tata opowiadał o morzu, które parowało jak gorąca herbata, i o lodzie tak grubym, że nawet focze stworki mogły na nim tańczyć. Mama słuchała i kiwała głową, a ja widziałam oczami wyobraźni, jak dobre duchy Ustki otulają miasto śnieżną kołdrą, żeby było bezpieczne.
Kiedy wyszliśmy kiedyś nad morze, zobaczyłam, że Bałtyk oddycha. Para unosiła się nad wodą, a ja byłam pewna, że to znak, że morze śni. Trzymałam tatę za rękę i szeptałam mu, żeby nie budził śpiących lodowych stworków. Tata ścisnął moją dłoń i powiedział, że morze zawsze słucha tych, którzy je szanują.
Wierzyłam, że kiedy śnieg zasypuje całe miasto, Ustka staje się bajką. A ja byłam jej częścią — dziewczynką, która wierzyła, że tata rozmawia z morzem, mama zatrzymuje czary na zdjęciach, a zima stulecia przyszła tylko po to, żebyśmy byli bliżej siebie.
I do dziś, gdy widzę stare, czarno-białe fotografie i czuję zapach mrozu, wiem, że te dobre stworki wciąż gdzieś tu są. Tylko trzeba uwierzyć.”
Wesołych Świąt Bożego Narodzenia ❤️🌲🎁