09/04/2026
Dziś żegnamy się z Gewehrem. Oby nie na zawsze.. Bo już na transport czeka pewien Peruwiańczyk.. Jednak o produkcjach pochodnych G98 można by nie jeden tom napisać. Kto wie, może poruszymy "sprężynę" pociotków owego Ma**era w Europie lat 1918-1945?
A tymczasem ostatni z naszej kolekcji..
Karabin Ma**er wz98.
Chciałoby się powiedzieć kolejny gdański, bo Państwowa Fabryka Karabinów powstała właśnie w oparciu o przekazany Rzeczpospolitej majątek Arsenału Gdańskiego czyli: linię produkcyjną, zapasy magazynowe i półprodukty. Jednym słowem przeniesiono fabrykę w całości wraz z "przyległościami". Znający temat wiedzą, że nie obyło się bez przeszkód i "kłód rzucanych"..
Tym sposobem, w roku 1922 w Warszawie uruchomiono produkcję karabinu wz98. Pierwsze serie posiadały nawet szereg znaków odbiorczych pruskich 😁 bo użyto zapasów magazynowych. Karabiny te produkowano w latach 1922-1924, gdy zrezygnowano zeń na rzecz karabinka. Swoją drogą, w ekspozycji mamy dwa niedoszłe karabiny (w perspektywie trzeci) które opuściły P. F. K. w wersji karabinka.
Do rzeczy jednak!
Karabin wz98 z roku 1923.
Wciąż stajemy przed odpowiedzią na pytanie; kto miał więcej szczęścia?.. żelazo (kompletne!) w skupie złomu w Falenicy przed dziesięciu laty, czy My w swej drodze napotykając taki SKARB!
Ja wciąż obstaję przy tej drugiej opcji. 😃
/zachęcam do poznania historii działań bojowych tamże, jednostek polskich uderzających w kierunku stolicy ze skutkiem mieszanym jak cała kampania a których pokłosiem jest nasz karabin/.
Tedy mamy warszawski karabin z roku 1923 który "oprawiliśmy" w łoże produkcji pruskiej.
W pewnym sensie trochę owe stemple niemieckie kłócą się i lepiej pasowałaby (kolba ta) do Prusaka z wcześniejszego odcinka, to stoi jak stoi.
Karabin ów, że służył kolejnym rocznikom poborowych jakże wydajnie.. przeszedł (najpewniej w połowie lat 30-tych) remont w Fabryce Broni w Radomiu, co udokumentowano widocznym na komorze stemplem. A "ożeniony" został z pruską kolbą, która prócz swych pierwszych stempli rodzimych, posiada odbiory po remontowe majora Dzierżyńskiego (!) z tejże F. B. Radom.
Kwiatkiem do kożucha i jakby zwieńczeniem różnych dróg żołnierza polskiego i jego oręża niech będzie widoczny na chwycie stempel przyjęcia broni na uzbrojenie Wehrmachtu w roku 1940...
Reszta opisu przy zdjęciach.
Miłej lektury życząc - zapraszam na kolejny serial. 😉