Van Gogh: prawdziwy portret

Van Gogh: prawdziwy portret Życie i twórczość Vincenta van Gogha bez popularnych mitów i legend. Dowiedz się, jaki był naprawdę!
(1)

„Mam mnóstwo pomysłów na kolejne prace, więc mimo odosobnienia nie mam czasu ani myśleć, ani czuć. Pędzę naprzód jak mal...
06/09/2026

„Mam mnóstwo pomysłów na kolejne prace, więc mimo odosobnienia nie mam czasu ani myśleć, ani czuć. Pędzę naprzód jak malarska lokomotywa”. (Vincent van Gogh, list 680)

W nocy przesuwa terminy
z wczoraj
na dzisiaj.

Rano ma pod oczami
dwie równoległe linie.

Żadna nie prowadzi
do snu.

Jedno z bardzo nielicznych zdjęć Vincenta van Gogha pokazuje go… od tyłu.Siedzi nad Sekwaną i rozmawia z Émile’em Bernar...
05/09/2026

Jedno z bardzo nielicznych zdjęć Vincenta van Gogha pokazuje go… od tyłu.

Siedzi nad Sekwaną i rozmawia z Émile’em Bernardem. Fotografię datuje się dziś na około 1886–1887 rok. Niedawne badania pozwoliły też dokładniej ustalić miejsce: przed lokalem handlarza winem Huyberta Tericeux przy 6 quai de Seine w Courbevoie, niedaleko Asnières.

Niezły paradoks! Twarz Vincenta znamy z jego autoportretów, a na jednej z najważniejszych zachowanych fotografii dorosłego artysty – po prostu jej nie widzimy.

Autor zdjęcia pozostaje nieznany. Oryginalna odbitka znajduje się w kolekcji prywatnej.

Źródło: Martin Bailey, „Inspired by the Seine: an ambitious exhibition with Van Gogh’s Parisian landscapes opens in Chicago”, „The Art Newspaper”, 13 maja 2023.

„Irysy” van Gogha wyrosły na gęsich piórach. I wyglądają tam wspaniale.Te dwa projekty dzieli prawie czterdzieści lat.W ...
04/09/2026

„Irysy” van Gogha wyrosły na gęsich piórach. I wyglądają tam wspaniale.

Te dwa projekty dzieli prawie czterdzieści lat.

W 1988 roku Yves Saint Laurent zaprojektował żakiet z niebieskiej jedwabnej organzy, inspirowany „Irysami” Vincenta van Gogha. Pracownia Maison Lesage ozdobiła go ręcznie barwionymi jedwabnymi wstążkami, perłami i 250 tysiącami cekinów w 22 kolorach. Wykonanie haftu zajęło ponad sześćset godzin.

W kolekcji LOEWE na sezon wiosna–lato 2025 Jonathan Anderson przeniósł „Irysy” na biały, jedwabno-bawełniany top obszyty gęsimi piórami.

Oba projekty bardzo mi się podobają, ale ten drugi zachwycił mnie szczególnie. Anderson wspiera neuroróżnorodność. Nie wiem, czy projektując ten top, myślał również o niej. Mnie jednak te pióra właśnie z nią się kojarzą. I podoba mi się myśl, że każdy może inaczej zobaczyć ten sam obraz i przełożyć go na własny język.

Którą interpretację „Irysów” wybraliby Państwo dla siebie?

P.S. W tej samej kolekcji Yves Saint Laurent pokazał również żakiet inspirowany „Słonecznikami” van Gogha.

Zdjęcie z wystawy „Costume Art” w The Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku otrzymałam dzisiaj od Alina Chechelska, za co bardzo serdecznie dziękuję. 🙏♥️

Źródło informacji: nota muzealna towarzysząca prezentowanym obiektom oraz materiały The Metropolitan Museum of Art.

Agnieszka oskarżała Vincenta. Ja go broniłam. Vincent, z przyczyn obiektywnych, nie zabierał głosu.Plan był trochę inny:...
03/09/2026

Agnieszka oskarżała Vincenta. Ja go broniłam. Vincent, z przyczyn obiektywnych, nie zabierał głosu.

Plan był trochę inny: miałyśmy losować pytania, które wcześniej zostawi publiczność, i na nie odpowiadać. Tyle że pytań zabrakło, więc trzeba było improwizować. Część pojawiła się na żywo, część wątków podsuwałyśmy sobie same.

I wtedy zaczęło się robić ciekawie.

Opowiadałyśmy o Vincencie, jego charakterze, relacjach, decyzjach, dobrych i trudnych cechach. Czasem próbowałam go bronić, czasem sama dochodziłam do wniosku, że w danej sprawie bronić go raczej nie będę.

Do tego obie mamy dość dużo energii, więc szybko zaczęłyśmy łapać się za słowa, dopowiadać sobie historie, zmieniać wątki i wracać do poprzednich. Tempo rosło.

I właściwie trochę przypadkiem powstało coś, co można nazwać stand-upem edukacyjnym o van Goghu.

Bardzo chętnie zrobiłybyśmy z Agnieszka Kijas coś takiego jeszcze raz.

Jeśli biblioteka, muzeum, dom kultury albo inne miejsce chciałoby nas zaprosić z taką formą, prosimy o kontakt.

Zdjęcia: Robert Koniec

Dokładnie 151 lat temu - 2 września 1875 roku - Vincent van Gogh napisał do Theo list, w którym znalazło się coś w rodza...
02/09/2026

Dokładnie 151 lat temu - 2 września 1875 roku - Vincent van Gogh napisał do Theo list, w którym znalazło się coś w rodzaju instrukcji obsługi życia towarzyskiego.

Vincent miał wtedy 22 lata, Theo 18.

Starszy brat zachęca młodszego, żeby częściej wychodził i odwiedzał znajomych. Wymienia nawet kilka nazwisk.

A potem dodaje:

„nie u Krafta ani u Mardy, rozumiesz! Chyba że nie mógłbyś postąpić inaczej; raz czy dwa nie zaszkodzi”.

I właśnie przy tym zdaniu przypisy robią się niemal ciekawsze od listu.

Kraft prowadził lokal przy Bagijnestraat w Hadze. Ulica miała w XIX wieku dość podejrzaną reputację i potocznie nazywano ją „Bagijnejacht” albo po prostu „Jacht”, czyli „polowanie”. Redaktorzy vangoghletters.org wskazują, że właśnie stąd mógł brać się ostrzegawczy ton Vincenta.

Przy okazji przypominają też, że w XIX wieku wizytę u prostytutki uznawano czasem za środek na melancholię.

Czy właśnie to Vincent miał na myśli? Tego nie wiemy.

Wiemy natomiast, że jego rada dla Theo miała bardzo ludzką konstrukcję:

tam lepiej nie chodź.

Chyba że musisz.

No... raz można. 😉

Źródło i link do pełnej treści listu zamieszczam w komentarzu.

Nie mam z tego wydarzenia żadnego zdjęcia, ale jak opis wskazuje - byłam tam 😅. Brawa dla Fundacja Kultura do Końca Świa...
02/09/2026

Nie mam z tego wydarzenia żadnego zdjęcia, ale jak opis wskazuje - byłam tam 😅. Brawa dla Fundacja Kultura do Końca Świata za organizację tak fajnego spotkania ze sztuką. Zestawienie Fridy z Vincentem było trudne, ale doszliśmy do wspólnych wniosków. 😉

Van Gogh w Brazylii. I nie chodzi o kolejną wystawę immersyjną!MASP - Museu de Arte de São Paulo Assis Chateaubriand zap...
01/09/2026

Van Gogh w Brazylii. I nie chodzi o kolejną wystawę immersyjną!

MASP - Museu de Arte de São Paulo Assis Chateaubriand zapowiedziało wystawę poświęconą Vincentowi van Goghowi, która odbędzie się w 2027 roku w São Paulo.

Informacja pojawiła się pod koniec sierpnia w brazylijskich mediach. VEJA São Paulo podaje, że przyszłoroczny program kuratorski MASP będzie prowadzony pod hasłem „Histórias da Loucura” – „Historie szaleństwa”, a jednym z jego najważniejszych wydarzeń będzie wystawa w całości poświęcona van Goghowi.

I właśnie kontekst tej wystawy wydaje mi się szczególnie interesujący.

MASP już od pewnego czasu przygotowuje grunt pod rozmowę o Vincencie, która odchodzi od utrwalonego w kulturze wizerunku „szalonego geniusza”. W październiku 2025 roku muzeum zorganizowało międzynarodowe seminarium „Van Gogh delirante” – „Van Gogh w delirium" podczas którego historycy sztuki i kuratorzy zastanawiali się nad tym, jak stan zdrowia psychicznego artysty wpływał na interpretowanie jego twórczości i jak przez dziesięciolecia budowano romantyczny mit van Gogha.

Samo muzeum pisało wtedy wprost, że seminarium jest wydarzeniem przygotowującym do wystawy van Gogha planowanej na 2027 rok.

MASP ma zresztą bardzo dobry punkt wyjścia do stworzenia takiej wystawy. W jego własnej kolekcji znajdują się cztery obrazy Vincenta z ostatnich lat jego życia: „Spacer o zmierzchu” (1889–1890), „Kamienna ławka w zakładzie w Saint-Rémy” (1889), „Arlezjanka” (1890) oraz „Uczeń (syn listonosza)” (1888). Poniżej przedstawiam je Państwu do wglądu.

Na pełny program wystawy musimy jeszcze poczekać. Nie znamy na razie listy dzieł, które zostaną wypożyczone z innych kolekcji, ani szczegółów organizacyjnych.

Ale sama perspektywa wystawy, która zamiast kolejny raz opowiadać historię „szalonego malarza”, ma przyjrzeć się temu „jak i dlaczego właśnie taką opowieść o van Goghu stworzyliśmy", jest dla mnie bardzo ciekawa.

Jest tylko jeden drobny problem.

São Paulo jest w Brazylii.

Przyznaję, że kiedy pierwszy raz przeczytałam tę wiadomość, geograficzne konsekwencje tego faktu dotarły do mnie z pewnym opóźnieniem.

Mam czas do 2027 roku, żeby się z nimi pogodzić.

Źródła: MASP, VEJA São Paulo.

W Belwederze w Wiedniu można zobaczyć obraz Vincenta van Gogha „Równina w Auvers” z 1890 roku, namalowany w ostatnich dw...
31/08/2026

W Belwederze w Wiedniu można zobaczyć obraz Vincenta van Gogha „Równina w Auvers” z 1890 roku, namalowany w ostatnich dwóch miesiącach jego życia.

W tym czasie VIncent stworzył wiele pejzaży o podobnym, szerokim formacie.

W 1903 roku obraz pokazano na wystawie impresjonistów Secesji Wiedeńskiej. Właśnie wtedy dzieło kupiło stowarzyszenie artystów z myślą o nowo utworzonej Moderne Galerie, dzisiejszym Belwederze.

Do wiedeńskiej kolekcji trafił więc zaledwie trzynaście lat po śmierci van Gogha.

Źródło:
Notka muzealna przy obrazie „Die Ebene von Auvers / The Plain of Auvers”, Belvedere Museum, Wiedeń.

Znalazłam van Gogha w Wiedniu!Nie szukałam go tu, ale z Vincentem mam już tak, że gdziekolwiek pojadę, prędzej czy późni...
29/08/2026

Znalazłam van Gogha w Wiedniu!

Nie szukałam go tu, ale z Vincentem mam już tak, że gdziekolwiek pojadę, prędzej czy później na siebie wpadamy.

Tym razem on był pierwszy. „Pejzaż z domem i drzewami” narysował w 1888 roku w okolicach Arles, a do Wiednia praca trafiła w 1936 roku.

Ja dotarłam trochę później.

Vincent, jak widać, cierpliwie czekał.

Nie wiem, czy można to jeszcze nazywać przypadkiem. Zaczynam podejrzewać, że van Gogh po prostu sprawdza, dokąd jeżdżę. 😉

Adres

Szczecin

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Van Gogh: prawdziwy portret umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Van Gogh: prawdziwy portret:

Skróty

Udostępnij

Kategoria