30/11/2025
Baltyjskie to jest pruskie wierzenia wg opowieści Niedźwiedzia
Wieku jest bogów i wiele bogiń.
Tutaj opowiem o niektórych z nich.
Mój ulubiony to Perkuns.
Noszę na szyi jego amulet w formie wąsatego topora z wyobrażeniami błyskawicy.
Perkuns jest gromowładny razem ze swoim ojcem , bogiem nieba , przeznaczenia i rozdawcą dóbr imieniem Ukapirms, co tłumaczy się dosłownie Ten Najpierwszy a to znaczy pierwszy wśród równych.
Najstarszy jest Praamžius którego wspomina się jedynie przy okazji Kalandans czyli wleczenia beli drewna podczas przesilenia zimowego.
Perkuns nie zapładnia Ziemi.
Daje znać swemu ojcu wiosną uderzeniem gromu że starszy już może figlować z Matką Ziemią, zwaną Zemina a wielu uważa że to Curche.
Perkuns nie walczy z gadami, wężami, ponieważ one mają poważanie i są pośrednikami między ludźmi i bogami ( pagirinis, często obecnie w formie wężowego pierścienia na palcu, kiedyś zaskroniec hodowany w domu)
a bóstwa wodne przyjmują wężowe postaci ( Autrimps, Patrimps ).
Perkuns jest strażnikiem ładu kosmicznego i wrogiem sił aspołecznych dlatego bije błyskawicą ( toporem, który przyjmuje dziś formę amuletu ) wszelkie demony które wzbogacają ludzi krzywdą innych jak np. ogniste aitwarasy. To nie od pioruna płoną zagrody lecz to aitwarasy je podpalają w zemście. Smok Wizunas, też gad przecież, strąca niehonorowych zmarłych wspinających się po śmierci na szklaną górę Anapilis gdzie znajduje się ogród Saule.
Co więc z tym życiem
pośmiertnym ?
Człowiek ma kilka dusz z których najważniejsze to sēla i wēle. Sēla to siła życiowa która po śmierci natychmiast uchodzi z człowieka i wchodzi w drzewa i inne rośliny
( mężczyźni przeważnie w dęby, buki, jesiony a kobiety w brzozy i lipy czasem w jodły).
Wēle to właśnie ta dusza która wędruje na górę, szklaną górę Anapilis i tam wspina się ku ogrodom bogini Słońca Saulē. By sprostać zadaniu umierającemu nie obcina się paznokci, a najlepiej wyposażyć go w gliniane lub prawdziwe pazury dzikich zwierząt.
Normalnie też , gdy obcina się paznokcie nie rzuca się ich byle gdzie lecz albo wrzuca do płynącej wody albo zakopuje by służyły po śmierci. Inaczej traci się czas na szukanie porozrzucanych paznokci. Dobre dusze oczekują wyroku w co wcielą się w następnym życiu.
Te splamione niehonorowym życiem są strącane przez smoka Wizunasa w otchłań a tam rak Vežys wyżera płuca i wątrobę ( siedlisko życia duchowego u Bałtów jak gdzie indziej serce ) i taka dusza wiecznie już służy władcy Podziemi Pattalsowi. Są też takie rodzaje dusz które zostają w miejscu pochówku lub na miejscu zbrodni.
Wēle najpierw bezkształtne , przybierają grudkowaty kształt i stają się Barzdukai pod władzą Boga miedzy i granic Puškaitisa. Przygarnięte przez ludzi mogą zostać kaukai ( kautki, hoboudy)
i pomagają jako duchy przodków w gospodarstwie.
Ale wyrokiem Ukapirmasa i Laimy mogą przybrać postać ludzką lub zwierzęcą, często niedźwiedzia.
Perkuns, jego siostra słoneczna Saule i strażniczka przeznaczenia Laima to ulubione bóstwa baltyjskie. Perkuns z pewnością nie kwapi się do miłosnych problemów od tego jest Milda, Majuma, i inne, przeważnie żeńskie bóstwa. Rodziną i zagrodą opiekują się odrębne bóstwa np.Žemynas, Dimstipatis i... Matka Ziemia czyli Zemina .
Opiekunką ogniska domowego jest Gabija do której chętnie śpiewają pieśni kobiety i dziewczęta .
Saulē, nasza ukochana bogini Słońca to wiecznie zapracowana dawczyni światła i wszystkiego co dobrego ze światłem sie kojarzy. Przysiada na chwilę na koniec dnia zajmując krzesełko na brzegu morza. Odpoczywa i jak czerwone jabłuszko stacza się do podziemi by tam jako czarne słońce dać trochę wytchnienia podwładnym Pattalsa Boga podziemi i zmarłych.
Istota Saulē zawiera się w bursztynie.
Są też bogowie związani z wodami. Patrimps włada wodami płynącymi i źródłami przybierając postać zaskrońca a jego brat Autrimps dogląda wód stojących i głębokich jak rozlewiska i jeziora , przybierając postać czarnego węża.
Wszelkie bóstwa żyją blisko ludzi a niektóre lubią przybierać ludzką postać i wędrując od domu do domu rozdzielają los lub czasem go odmieniają w zależności od wrażenia jakie odnoszą przy kontakcie, rozmowie z członkami mojej czy twojej rodziny…szczególnie lubi to Ukapirms który jako stary człowiek w znoszonej kapocie zatrzymuje się przy zagrodach zadając ludziom dziwne pytania i zagadki. To dlatego mówi się że gość w dom to bóg w dom bo nigdy nie wiadomo w jakiej postaci spotkasz Boga. Dlatego warto dobrze żyć a i wiedzieć co nieco o świecie nie tylko tym bogów zresztą.
Tak to wygląda w bałtyjskich stronach, także więc na północno wschodzie Polski ( warmińsko mazurskie) i choć do dziedzictwa plemion Prusów niechętnie ludzie się przyznają żyjąc dzisiaj wśród słowiańskich osadników to duchem bałtyjskim przesiąknięta jest tutejsza ziemia, jej krajobraz , historia i echo języka brzmiące w nazwach uroczysk, wsi , rzek i jezior…
Posłuchaj a poznasz tajemnice tej srogo doświadczonej ziemi i jej niemal zapomnianej kultury.
Dinkun Deiwu Ukapirmu be tenesse sunu Perkunu !
Takie to bajanie Niedźwiedzia ze Szczytna 🐻 🌞
którego z pruska zwą
Tlakis iz Skittan.