11/09/2026
11-16 września 1939 r. Walki w rejonie Krzepocinka. Marsz w kierunku Puszczy Kampinoskiej. Powołanie Grupy Operacyjnej Kawalerii gen. Abrahama.
11 września część szwadronów patrolowała i ubezpieczała przedpole w rejonie Ozorkowa i Parzęczewa. Pozostali ułani biwakowali w Chrząstowie Starym. W nocy 2 szwadron otrzymał rozkaz rozpoznania kierunku na Poddębice. W godzinach popołudniowych 12 września do miejsca postoju pułku przybył gen. Grzmot-Skotnicki, który nakazał Jazłowiakom przejście w rejon dworu Leźnica i nawiązanie współdziałania z 6 Pułkiem Ułanów Kaniowskich, 2 baterią 6 DAKu oraz elementami 62 Dywizjonu Pancernego. W Leźnicy nie zastano 6 p.uł., który rozwinął już natarcie na linii Krzepocinek-Chodów-las Pełczyska, zatem płk. Godlewski zdecydował się wprowadzić do walki 1 i 4 szwadron. Natarcie wspierała wspomniana 2 bateria 6 DAKu, która jednak wskutek nalotu nieprzyjacielskiego została wyłączona z akcji, a tym samym 14 p.uł. musiał przerwać natarcie. W walce pod Krzepocinkiem zginął pierwszy żołnierz pułku - por. rez. Jerzy Fedorowicz, który starał się wyciągnąć rannego ułana spod konia. Późnym wieczorem gen. Grzmot-Skotnicki nakazał przerwanie walki, oderwanie się się od nieprzyjaciela i odejście w kierunku północnego brzegu Bzury, gdzie grupa kawalerii miała osłaniać odwrót wielkich jednostek "Armii Poznań". Pułk odszedł w kierunku Łęczycy. W nocy Podolska Brygada Kawalerii otrzymała rozkaz zabezpieczenia i obrony przejść przez Bzurę w rejonie m. Błonie, Topola Królewska i Dobrogosty. Dzień 13 września minął stosunkowo spokojnie. Niemcy nękali oddziały polskie uporczywym ogniem artylerii ciężkiej, ale bez większych strat. Nocą z 13 na 14 września część grupy operacyjnej kawalerii odeszła w kierunku m. Oraczew-Witonia. Jazłowiacy dalej dozorowali rejon Bzury. 14 września zdawało się, że 3 szwadron pułku zostanie zniesiony niemiecką nawałą artyleryjską. Szczęśliwie, część pocisków wybuchała w głębokim bagnie, pozostałe zaś przenosiły za wieś, a straty szwadronu były minimalne.
Późnym wieczorem odebrano rozkaz rozwiązujący Grupę Operacyjną Kawalerii gen. Grzmota-Skotnickiego. Podolska Brygada Kawalerii miała natychmiast przejść w kierunku Bud Starych, w dolnym biegu Bzury. Brygadę czekał marsz "w tempie pościgowym", liczący ok. 80 km, w niesprzyjających warunkach.
Jazłowiacy oderwali się od przeciwnika nad ranem 15 września, wśród gęstych mgieł. Następnie pułk odbył marsz na osi m. Witonia-Leszno-Kutno-Malina-Mnich-Pacyna. W Pacynie urządzono kilkugodzinny postój. Dalej ruszono w kierunku Sannik i Iłowa, aby nad ranem 16 września stanąć w r. Bud Starych. Tego dnia Podolska Brygada Kawalerii weszła w skład Grupy Kawalerii gen. Abrahama. Po zapadnięciu zmroku pułki brygady wyruszyły do przeprawy na Bzurze w rejonie Witkowic. Nocna przeprawa nie należała do łatwych, tym bardziej, że dojście do rzeki blokowały olbrzymie ilości taborów Wielkopolskiej Brygady Kawalerii oraz 15 Dywizji Piechoty.
Fot. NAC, sygn. 3/2/0/-/150. Zniszczony polski sprzęt na przeprawie przez Bzurę.