01/07/2026
1 lipca 1886 r. był w Rzeszowie tym dniem, w którym swoją działalność rozpoczął Zakład Fotograficzny Edwarda Janusza. W czerwcu tego roku w Tygodniku Rzeszowskim pojawiła się informacja: "Pan Edward Janusz, fotograf, przybywa ze Złoczowa do naszego miasta na stałą siedzibę i pracownię swą otwiera z dniem 1 lipca br. w domu p. Gartnerów przy ul. Sandomierskiej (gdzie dawniej miał pracownię J. Zajączkowski). Okazane nam zdjęcia odznaczają się nadzwyczajną czystością, starannością i trafnością dobrego portretu, a uwzględnić należy, że p. Janusz nie ćwiczył się w żadnych pracowniach, lecz z dyletantyzmu oddał się zawodowi fotografa, w którym dopiero lat 4 pracuje.".
Zapraszamy na wystawę czasową "Rzeszów w szkle zaklęty", otwartą właśnie z okazji 140-lecia tego wydarzenia. Ekspozycję mogą Państwo oglądać w naszym Muzeum. Prezentujemy na niej m.in. oryginalne aparaty fotograficzne z przełomu XIX i XX w. używane przez Rodzinę Januszów, elementy wyposażenia zakładu fotograficznego oraz szklane negatywy. Za kilka dni wystawa wzbogaci się jeszcze dodatkowo o wyjątkowy obiekt - aparat atelierowy, jeden z pierwszych używanych przez E. Janusza, gdy zakład otworzył swoje podwoje dla klientów.
Kim był Edward Janusz? Posiadacz honorowego tytułu cesarsko – królewskiego nadwornego fotografa, autor tysięcy fotografii mieszkańców Rzeszowa i okolic, a także zdjęć dokumentujących życie miasta czy rozgrywających się tutaj wydarzeń. Przeznaczenie rzuciło go do Rzeszowa, chociaż wcale stąd nie pochodził. Urodził się we Lwowie 19 października 1850 r. Był najstarszym synem lwowskiego stolarza Ignacego. Dodać tutaj należy, że Polska była wówczas pod zaborami. Zarówno Rzeszów jak i Lwów znajdowały się na terenie Galicji – jak nazywano ziemie polskie zajęte przez państwo austriackie. Edward we Lwowie spędził młodość, tam uczył się i podjął studia na Politechnice. Uczelni tej nie ukończył ze względów finansowych. Kolejnym krokiem w jego życiu była służba w armii austro-węgierskiej. Był oficerem we lwowskim 80 Pułku Piechoty. W 1882 r. odszedł z wojska w stopniu porucznika. Przyczyną był nie najlepszy stan zdrowia. Zajął się wtedy na poważnie fotografią, którą interesował się wcześniej. Zaznaczyć tutaj trzeba, że do osiągnięcia wysokiego poziomu swoich umiejętności doszedł własną, ciężką pracą - był w dziedzinie fotografii samoukiem. Szlak jego fotograficznej przygody wytyczył Lwów, Złoczów i na koniec Rzeszów. W 1886 r. jego znajomy z wojska Edward Hoffer (stacjonujący wtedy w Rzeszowie), wysłał mu wiadomość, że jest w mieście do wynajęcia wolny pawilon fotograficzny (po Józefie Zajączkowskim). Edward Janusz skorzystał z szansy i jej nie zmarnował, jak pokazał czas.
R.E.K.
Aparaty fotograficzne kupiono ze środków finansowych Województwa Podkarpackiego