18/09/2026
Tegoroczne Narodowe Czytanie poświęcone zostało „Dziadom” Adama Mickiewicza. Piętnasta edycja ogólnopolskiej akcji odbyła się 5 września 2026 roku.
Także w Przedborzu zapraszamy na Narodowe Czytanie „Dziadów”, które odbędzie się 23 września 2026 roku o godzinie 17:00 w sali kinowej Miejskiego Domu Kultury. Organizatorami wydarzenia są Miejska Biblioteka Publiczna im. Marii Konopnickiej w Przedborzu oraz Szkoła Podstawowa im. Kazimierza Wielkiego w Przedborzu. W imieniu organizatorów serdecznie zapraszamy wszystkich mieszkańców do wspólnego spotkania z jednym z najważniejszych dzieł polskiego romantyzmu.
„Dziady” Adama Mickiewicza – między literacką fantazją a ludową obrzędowością
Czy „Dziady” Adama Mickiewicza są wiernym zapisem dawnego słowiańskiego obrzędu, czy raczej literacką wizją poety, który połączył różne tradycje, wierzenia i własną wyobraźnię? Mickiewicz rzeczywiście czerpał z autentycznych wierzeń ludowych, jednak stworzone przez niego „Dziady” nie są dokumentem etnograficznym. Są przede wszystkim dziełem literackim, w którym elementy tradycji białoruskiej, litewskiej, ukraińskiej i szerzej słowiańskiej zostały przetworzone przez romantyczną wyobraźnię.
Dla większości Polaków „Dziady” kojarzą się przede wszystkim z dramatem Adama Mickiewicza i szkolną lekturą. Tymczasem sam obrzęd przywoływania zmarłych ma znacznie starszą historię.
Kult zmarłych stanowił istotny element religijności słowiańskiej. Wierzono, że po śmierci człowiek nie przestaje istnieć, a dusze zmarłych mogą w określonych momentach powracać do świata żywych. Zmarłych wspominano, składano im pokarmy i napoje, palono ognie, a niekiedy podejmowano próby nawiązania z nimi kontaktu.
Problem polega jednak na tym, że nie zachował się jeden, jednolity „słowiański obrzęd Dziadów”. Zwyczaje różniły się w zależności od regionu, a wiele z nich przez stulecia ulegało zmianom pod wpływem chrześcijaństwa. Dlatego nie można po prostu utożsamiać scen przedstawionych przez Mickiewicza z jednym konkretnym, historycznie potwierdzonym obrzędem.
W XVIII i XIX wieku Europa przeżywała ogromną fascynację „dawnymi ludami”, ich mitologią i folklorem. Poszukiwano korzeni narodów, legendarnych przodków, dawnych bogów i przedchrześcijańskich obyczajów. Ważną rolę odegrał tutaj romantyzm. Romantycy zaczęli postrzegać dawne tradycje nie tylko jako przedmiot badań, lecz także jako źródło nowej kultury i tożsamości.
W przypadku Polski miało to szczególne znaczenie. Po rozbiorach zainteresowanie przeszłością zaczęło pełnić również funkcję narodową. Poszukiwanie dawnych słowiańskich korzeni stawało się sposobem poszukiwania własnej tożsamości w sytuacji utraty państwowości. W efekcie powstało coś, co można określić mianem „mitu historycznego” – wyobrażenia o dawnej Słowiańszczyźnie, które nie zawsze odpowiadało rzeczywistości historycznej, ale miało ogromną siłę kulturotwórczą.
Mickiewicz znał folklor i interesował się ludowymi wierzeniami. W swoich pismach wskazywał na tradycje związane z Litwą, Białorusią i innymi terenami dawnej Rzeczypospolitej. Nie oznacza to jednak, że jego „Dziady” można traktować jako wierny opis etnograficzny. Wręcz przeciwnie. Autor opracowania zwraca uwagę na liczne przykłady, w których poeta łączył różne tradycje, przekształcał je i podporządkowywał konstrukcji literackiej.
Badania etnograficzne pokazują, że zwyczaje związane z kultem zmarłych były znacznie bardziej różnorodne niż sugeruje literacki obraz Mickiewicza.
W różnych częściach Słowiańszczyzny spotykamy między innymi zwyczaj: przygotowywania jedzenia dla zmarłych. Zmarłym ofiarowywano między innymi: chleb, kaszę, pierogi, kapustę, grzyby, mięso, miód, owoce, alkohol. Pokarm mógł być pozostawiany na stole, pod stołem, przy oknie albo na grobie. W niektórych miejscach pierwszą łyżkę lub pierwszą szklankę przeznaczano właśnie dla zmarłych. Wierzono, że dusze mogą przychodzić do domów i uczestniczyć w uczcie. Niektóre zwyczaje nakazywały pozostawienie pożywienia przez noc. W innych przypadkach żywność wynoszono na cmentarz albo przekazywano biednym w intencji zmarłych.
Jednym z najbardziej interesujących elementów wierzeń jest przekonanie, że dusza po śmierci nadal posiadała pewne potrzeby. Dlatego przygotowywanie jedzenia podczas obrzędów nie było jedynie symbolicznym gestem. W ludowych wyobrażeniach pokarm miał rzeczywiste znaczenie dla zmarłego. Stąd również zwyczaj pozostawiania dla dusz określonych potraw i napojów. Dlatego też pokarm w dramacie nie jest przypadkowym elementem scenografii. W materiałach etnograficznych znajduje się wiele przykładów ofiarowywania zmarłym jedzenia i napojów. Wódka była częścią tradycyjnych uczt obrzędowych. Podobnie określone ziarna, mak czy soczewica posiadały symboliczne znaczenie. Mak był związany między innymi z pokarmem przeznaczonym dla dusz oraz z wyobrażeniem dusz jako ptaków żywiących się ziarnem. W wierzeniach ludowych ptaki odgrywały bardzo ważną rolę. Były one postrzegane jako istoty znajdujące się pomiędzy światem ziemskim a nadprzyrodzonym. Ich zdolność latania powodowała, że mogły symbolizować przekraczanie granicy pomiędzy światami. W „Dziadach” Mickiewicza pojawiają się między innymi: kruk, sowa i inne ptasie postacie. Ich obecność można zestawić z ludowymi przekonaniami o duszach zmarłych oraz o ptakach jako pośrednikach między światem żywych i umarłych.
Istotnym elementem święta, były też przygotowywania do niego. Przed uroczystością odpowiednio przygotowywano dom. Sprzątano pomieszczenia, a później – zgodnie z niektórymi wierzeniami – obowiązywał zakaz wykonywania określonych prac. Nie należało między innymi: szyć, prząść, tkać, kopać, ciąć, wykonywać czynności mogących zranić niewidzialne dusze. Wierzono bowiem, że w tym szczególnym czasie zmarli mogą znajdować się bardzo blisko żywych. Dom stawał się więc miejscem spotkania dwóch światów.
Ważną rolę w obrzędzie odgrywał ogień. Palono go przy grobach, na rozstajach dróg, przy domach i w innych miejscach związanych ze zmarłymi. Ogień pełnił kilka funkcji. Mógł: wskazywać duszom drogę, ogrzewać je, umożliwiać im kontakt ze światem żywych, chronić przed demonami i złymi duchami. Zwyczaj palenia ognia na grobach przetrwał w kulturze polskiej w zmienionej formie do dzisiaj. Dzisiejsze znicze można więc postrzegać jako bardzo odległe kulturowo echo dawnych praktyk związanych ze światłem i pamięcią o zmarłych.
Również ważne jet rozróżnienie pomiędzy wiosennymi i jesiennymi obchodami świat ku czci zmarłych. Jesienne święto było związane z końcem zbiorów i okresem zamierania przyrody. Wiosenne natomiast wiązało się z odradzaniem natury i początkiem nowego cyklu. Kult zmarłych był powiązany był zatem nie tylko ze śmiercią, ale również z płodnością, odradzaniem się natury i cyklem życia. Zmarli nie byli więc wyłącznie symbolem końca. W wielu wyobrażeniach pozostawali częścią większego porządku świata.
Nie bez znaczenia jest również wpływ chrześcijaństwa na dawne obrzędy. Część dawnych praktyk nie zniknęła wraz z chrystianizacją. Została natomiast przekształcona i otrzymała nowe, chrześcijańskie znaczenie. Dawne zwyczaje związane z duszami zaczęły być interpretowane poprzez: modlitwę za zmarłych, grzech, karę, czyściec, zbawienie, Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. W efekcie dawne i nowe elementy zaczęły funkcjonować obok siebie.
To właśnie zjawisko synkretyzmu religijnego pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego jeszcze w XIX i na początku XX wieku etnografowie mogli obserwować praktyki przypominające bardzo stare obrzędy.
Ludowa wizja zaświatów była znacznie bardziej skomplikowana niż prosty podział na „dobrych” i „złych”. Ludzka dusza po śmierci mogła znajdować się w różnych stanach. Mogła: odejść do zaświatów, pozostać na ziemi, powracać do domu, błąkać się, cierpieć, oczekiwać pomocy żyjących. Niektóre dusze potrzebowały modlitwy i pokarmu, inne nie mogły osiągnąć spokoju z powodu swoich czynów. To właśnie tutaj bardzo wyraźnie spotykają się ludowe wyobrażenia o zaświatach z chrześcijańską koncepcją winy i kary.
Jedną z zagadek dramatu Mickiewicza pozostaje postać Guślarza. Badacze przedstawieni w tekście proponują różne interpretacje. Guślarz może być postrzegany jako: poeta, wieszcz, mistyk, medium, osoba posiadająca szczególne zdolności, kapłan, ludowy czarownik.
Istotne jest to, że przewodzi on obrzędowi i zna formuły pozwalające przywoływać dusze. W tym sensie pełni funkcję pośrednika między dwoma światami. Co ciekawe, analizowany tekst wskazuje również Wyprowadzenie w utworze słowa „guślarz” od „guśl” czy „gusła”, wskazuje również na praktyki magiczne i obrzędowe. W świecie dawnych wierzeń samo słowo mogło mieć moc sprawczą.
Wypowiedzenie odpowiedniej formuły nie było jedynie komunikatem. Mogło być rozumiane jako działanie. Dlatego w „Dziadach” tak ważną rolę odgrywają: zaklęcia, wezwania, formuły wypowiadane przez Guślarza, odpowiedzi chóru czy powtarzające się słowa.
Mickiewicz wykorzystał tutaj rzeczywiście istniejący element tradycyjnej kultury ludowej – przekonanie o sprawczej sile słowa – ale jednocześnie podporządkował go literackiej konstrukcji dramatu.
W autentycznych praktykach ludowych chodziło przede wszystkim o utrzymanie więzi ze zmarłymi, pamięć o przodkach i zapewnienie duszom właściwego miejsca w porządku świata. U Mickiewicza pojawia się natomiast bardzo silny element moralny. Duchy przybywają, aby opowiedzieć o swoim losie. Ich historia staje się nauką dla żywych. Człowiek dowiaduje się, że jego postępowanie będzie miało konsekwencje po śmierci. W tym miejscu „Dziady” wyraźnie odchodzą od rekonstrukcji ludowego obrzędu i stają się romantycznym dramatem moralnym.
Przybywające podczas obrzędu dzieci są jednym z najbardziej charakterystycznych przykładów przetworzenia ludowych wierzeń. W przedstawionej analizie zwraca się uwagę na podobieństwo ich historii do ludowych wyobrażeń o duszach dzieci oraz o konieczności doświadczenia przez człowieka zarówno dobra, jak i cierpienia. Mickiewicz nadaje temu jednak własny sens. Dzieci nie zaznały na ziemi goryczy. Dlatego nie mogą jeszcze osiągnąć pełni szczęścia.
To charakterystyczny przykład tego, jak romantyczny poeta wykorzystuje ludową wizję zaświatów do stworzenia własnego systemu moralnego. Podobnie funkcjonuje postać młodej dziewczyny. Jej historia również zostaje osadzona pomiędzy ludowym wyobrażeniem duszy a romantyczną koncepcją winy i niedojrzałości. Nie jest ona klasycznym „złym duchem”. Jej problem polega na niemożności nawiązania prawdziwej więzi z drugim człowiekiem. Mickiewicz ponownie wykorzystuje więc motyw ducha, aby opowiedzieć o ludzkiej odpowiedzialności, relacjach i konsekwencjach własnych wyborów. Najbardziej wyrazisty jest jednak obraz złego pana. Za życia był człowiekiem bezwzględnym wobec innych. Po śmierci ponosi konsekwencje swojego postępowania. Jego historia odpowiada szeroko rozpowszechnionym ludowym przekonaniom, że człowiek po śmierci zostanie rozliczony ze swoich czynów. W ten sposób Mickiewicz buduje jeden z najważniejszych komunikatów dramatu: żyjący powinni pamiętać, że ich sposób postępowania ma znaczenie również po śmierci.
Zaakcentowania wymaga jeden ważny problem. W XIX wieku badacze dopiero zaczynali prowadzić systematyczne badania nad Słowiańszczyzną. Brakowało odpowiedniej dokumentacji, a badacze często korzystali z przekazów późnych, niepewnych lub wzajemnie sprzecznych. Pojawiały się również falsyfikaty i pseudohistoryczne teorie. Dlatego część XIX-wiecznych wyobrażeń o „dawnej religii Słowian” była w rzeczywistości rekonstrukcją dokonywaną z bardzo ograniczonego materiału. To ważne również w przypadku Mickiewicza. Nie należy więc czytać jego „Dziadów” jak opracowania etnograficznego.
Ważne aby pamiętać o ważnym rozróżnieniu: „Dziady” Mickiewicza są autentyczne jako dzieło romantyczne, ale nie są dosłownym zapisem autentycznego obrzędu. Poeta korzystał z rzeczywistych wierzeń, zwyczajów, podań, pieśni, formuł obrzędowych, wyobrażeń o duszach i tradycji ludowych. Jednak materiał ten został przez niego wyselekcjonowany, połączony i przekształcony. Do tego doszły wpływy klasyczne, chrześcijańskie oraz romantyczna wizja historii i natury.
Paradoksalnie właśnie fakt, że Mickiewicz nie stworzył naukowej rekonstrukcji obrzędu, nie zmniejsza znaczenia jego dzieła. Wręcz przeciwnie. „Dziady” stały się jednym z najważniejszych dzieł polskiej kultury właśnie dlatego, że połączyły pamięć o przodkach, ludową wyobraźnię, romantyczną wizję świata i refleksję nad moralnością człowieka. Literatura pomogła utrwalić wyobrażenie o dawnym świecie, które później samo zaczęło funkcjonować jako element polskiej pamięci kulturowej. Można więc powiedzieć, że Mickiewicz nie tyle zachował dawny obrzęd, ile stworzył jego niezwykle silny literacki obraz.
To co łączy dawne obrzędy Dziadów z utworem Adama Mickiewicza to pamięć o zmarłych. Przez wieki Słowianie wyobrażali sobie, że śmierć nie oznacza całkowitego zerwania więzi między człowiekiem a jego rodziną. Z czasem dawne obrzędy zmieniały się pod wpływem chrześcijaństwa. Część z nich zanikła, część została przekształcona, a niektóre przetrwały w nowych formach.
Dlatego współczesne święta poświęcone zmarłym są efektem bardzo długiego procesu nakładania się na siebie różnych tradycji. I właśnie w tym kontekście należy czytać Mickiewiczowskie „Dziady”. Dziady są więc jednocześnie świadectwem dawnej kultury i świadectwem tego, jak XIX-wieczny romantyzm tę kulturę sobie wyobrażał.
I być może właśnie dlatego ich znaczenie przetrwało do dziś.
Opracowano na podstawie publikacji Aleksandry Seligi „Dziady – pomiędzy literacką fantazją a ludową obrzędowością”, Wydawnictwo Replika w 2025 r.
W grafice wykorzystano Przedstawienie dziadów na Białorusi, Stanisław Bagieński. Źródło: Wikimedia Commons.