04/07/2025
Kochani!
Szykowałam dla Was niespodziankę na wrzesień. Chciałam otworzyć nową Pracownię Gościnną na ul. Łochowskiej. Wygrałam przetarg i wynajęłam uroczy odnowiony stryszek. Dla artystów są już tylko stryszki i mieszkania rudery. Ale co tam. Ten strych był po remoncie. Od razu miałam pomysł jaką wystawę chcę zrobić w tym miejsu.Zdążyłam tylko napisać utwory na ostatnie perfo w Uśponej Księgarni i zrobić parę rysuneczków w notesach , które prowadzę od lat i są one integralną częścią mojej twórczości. Przywiozłam do pracowni parę niezbędnych jak dla mnie mebli do pracy.
Miałam dziś kontrolę z ZGN. Skontrolowana zostałam w wyniku donosu sąsiadki. Próbowałam się dowiedzieć o co konkretnie chodzi. Dowiedzialam się, że administracja nie ma obowiązku udzielić mi informacji, o co jestem oskarżona. Powiedziałam, że zaczynam czuć się jak w "Procesie" Kafki. Sympatyczniejsza pani wyznała wtedy,że sąsiadka doniosła, że widziala jak wnoszę materac Materac oznacza ,że chcę tam zamieszkać. Mniej sympatyczna pani stwierdziła,że jak na trzy tygodnie działalności to bardzo mało zrobiłam. Efekty pracy powinny być widoczne np.na ścianach w postaci obrazów. Zapytałam się czy przygotowania do działań performatywnych, jak w moim przypadku- pisanie tekstów zaliczają się do działalności artystycznej. Obawiam się,że komisja nie zrozumiała pytania. Pani napisała w protokole, że według komisji nie prowadzę działalności artystycznej. Odmówiłam podpisania protokołu. Tak czy inaczej nie wyobrażam sobie żebym mogła tworzyć w takiej atmosferze.
Na pożegnanie jako dowód mojej "niedziałalnosci"załączam fragment naszego wspólnego z Karolem Suką działania ,które odbyło się 14 czerwca w Uśponej Księgarni.