08/07/2026
Poznań, budowa ogrodu miododajnego na Rawelinie IV w Poznaniu -tragedia w czterech aktach.
AKT I. INTRO
Jak spojrzeliśmy dzisiaj, teren Rawelinu IV, a więc i dawnego amfiteatru już wygrodzony. Rusza budowa Ogrodu Miododajnego. Z jednej strony fajny projekt, ale tylko czy sensowny? Otwarty ogród, pytanie na ile będzie zadbany przez służby? Smutne to patrząc na to, że pobliskie ZABYTKOWE i wpisane do rejestru zabytków pozostałości Rawelinu zarastają, są zaśmiecane. Nimi jakoś szczególnie jakoś nikt się nie przejmuje. Żeby jakiś projekt dotyczący rewitalizacji fortyfikacji tak energicznie przeprowadził!
AKT II. OGRÓD
Patrząc po wizualizacjach te betonowe (Tak, to solidny materiał!) donice i wyłożone żwirkiem (?)ciągi komunikacyjne bardziej przypominają nie ogród ale wydeptane ścieżki wokół bloków na osiedlach z Wielkiej płyty. A i tam są ogródki (tu akurat szczerze chwalimy). Czy to naprawdę ogród?
AKT III. POZNAŃSCY FORCIARZE
Cała ta sytuacja z Rawelinem III pokazuje jak tragiczna jest sytuacja poznańskiego środowiska fortecznego. Nie potrafi jednym językiem, żadne z ugrupowań ani profili głównie w mediach społecznościowych sprzeciwić się, zadziałać w jednym kierunku. Te kilkanaście organizacji nie są ŻADNYM partnerem dla włodarzy. Poznańskie środowisko forteczne jest mocne wyłącznie w ego. Duch jest "wielki" ale działania malutkie. Wszyscy są wielcy, ale razem "do kupy" - mali. Jest jedną dobra rzecz, w którym poznańskie środowisko jest dobre: WOJENKI. Pod tym względem jest akurat ok.
AKT IV. RAWELIN I AMFITEATR.
One tracą najwięcej. Nie chodzi o obiekty - chodzi o TOŻSAMOŚĆ MIEJSCA. Rawelinu i całej Cytadeli (Tak, te liche pozostałości Fortu są i tak do końca zasłaniane na ile się da pt. "Wymazać fort") Gdyby nie Rawelin- nie byłoby amfiteatru i ogrodu. Na amfiteatrze działy się imprezy po kilkaset, kilka tysięcy osób. A w oficjalnych przekazach mówi się, że Rawelin-zostal zapomniany, dlaczego? Bo został zaniedbany. Przez kogo?