28/03/2026
O słodkościach Piotrkowa Trybunalskiego we wspomnieniach Zygmunta Tenenbauma .
Gawędy o dawnym Piotrkowie.
Piechur sachamarożnik to jedna z pierwszych wzmianek o lodach w Piotrkowie Trybunalskim.
… W letnie dni, wnosząc inność w scenerię dzielnicy żydowskiej, maszerował ulicą Sieradzką, przez Rynek Trybunalski, ulicą Grodzką i Żydowską, sacharmarożnik. Był to wielki i brodaty chłop rosyjski, odziany w długą po kolana kolorową rubaszkę przepasaną czerwonym szalem, za którym zatknięty był biały ręcznik. Nosił buty z wysokimi cholewami i szerokie szarawary. Na głowie na czapce, grubo wypikowanej watą, nosił wysoki szalik, w którym mieściły się dwie pojemne blaszane bańki ze śmietankowymi i czekoladowymi lodami. Sacharmarożnik wyglądał jak wielka kukła z czastuszek. Poruszał się żwawo środkiem jezdni, zatrzymywał od czasu do czasu i przytrzymując jedną ręką szalik, wołał przeraźliwym głosem:
- Sacharmarożen!
Tak, sprzedawał lody. A kiedy tak je reklamował, przypominał koguta..."