20/01/2026
22 stycznia przypada 163 rocznica wybuchu Powstania Styczniowego. Jednym z najwaleczniejszych (ale często pomijanym i zapominanym) dowódców powstania był Józef Jankowski ps. "Julian Gesme", "Szydłowski". Był naczelnikiem wojennym powiatu stanisławowskiego w guberni warszawskiej (dzisiejsze powiaty: miński, wołomiński, połowa otwockiego i węgrowskiego, części wyszkowskiego i siedleckiego). Poniżej historia Józefa Jankowskiego w pigułce.
JÓZEF JANKOWSKI
(1832 – 12.02.1864)
W pięknym majątku zwanym Uszprudzina,
Zrodził się chłopiec, Jankowskich dziecina.
Tam też dorastał koło Mariampola,
Józef był chrzczony, taka ojca wola.
Na Marymoncie dokształcał się w szkole,
Agronomicznej, był w swoim żywiole.
Gdy ją ukończył zarząd dóbr sprawował
We wsi Tarchomin Pawła Muchanowa.
U niego właśnie rządcą był w majątku
Do Styczniowego Powstania początku.
Na wieść, że zbrojnie naród nasz powstaje
W okuniewski las rychło się udaje.
Choć wcześniej nigdzie nie służył on w wojsku
Zareagował typowo po polsku.
Zorganizował duży oddział zbrojny,
Lecz go wyszkolić, trud to był mozolny.
Za ten wysiłek nadeszła też pora,
By dostał awans na stopień majora
I naczelnika czasu wojennego,
Powiatu wówczas, stanisławowskiego.
Ze swym oddziałem toczył liczne boje,
Bitwy, potyczki, znosząc trudy, znoje.
Oddział już liczył pół tysiąca ludzi
I wśród Moskali gniew ogromny budził.
Toczył potyczki w nieporęckim lesie,
Markach i Krubkach jak wieść dawna niesie.
Walczył też w Mińsku i pod Michałowem,
Koło Wiązowny, także pod Jadowem,
I w Dziecinowie i pod Wołominem,
I pod wsią Górki i słynnym Żyżynem.
Po za Mazowszem walczył też w Lubelskiem,
I na Podlasiu oraz w Sandomierskiem.
Z liczniejszym wrogiem wciąż krwawe rozprawy,
Liczne pościgi i ciągłe obławy.
Potyczek stoczył bez mała czterdzieści
Większość wygranych jak donoszą wieści.
A od Traugutta wodza, naczelnika,
Dostał za walkę stopień pułkownika.
Lecz miesiąc później został pochwycony
I w Cytadeli na śmierć osądzony.
I tam stracony. Śmierci ujść nie zdołał.
„Niech żyje Polska”! Przed śmiercią zawołał.
Bogdan Kuć