12/08/2026
Przenośne, czyli jakie? 👀
Oba były przenośnymi radioodbiornikami. Jeden nosiło się w pokrowcu na ramieniu, drugi mieścił się w dłoni. Szarotkę i Mikki dzieli zaledwie kilkanaście lat, ale pod względem konstrukcji należą niemal do dwóch różnych epok.
Szarotka była jednym z pierwszych seryjnie produkowanych w powojennej Polsce odbiorników turystycznych. W środku pracują zminiaturyzowane lampy elektronowe, a urządzenie może być zasilane z sieci albo ze sporych rozmiarów zestawu baterii. Szarotka stała się towarzyszką wycieczek, pikników i spacerów – przynajmniej dla tych, którym udało się ją wówczas zdobyć.
Kilka lat później do sprzętu powszechnego użytku wkroczyły tranzystory i zupełnie zmieniły znaczenie słowa „przenośny”. Miniaturowy odbiornik Mikki 2, który wybraliśmy do tego porównania z naszej kolekcji, waży około 200 gramów, mieści się w dłoni, a do zasilania potrzebuje tylko dwóch zwykłych baterii.
Lampy elektronowe wymagają znacznie więcej energii, nagrzewają się i są bardzo wrażliwe na uszkodzenia mechaniczne. To w końcu szklane „bańki”, technologicznie spokrewnione ze zwykłą żarówką. Tranzystory pozwoliły ograniczyć rozmiar, masę oraz zużycie baterii. Radio przestało być osobnym bagażem, a zaczęło stawać się naprawdę kompaktowym przedmiotem.