27/05/2026
Prusy Górne i ich dzieje to kompendium wiedzy na temat geografii historycznej regionu. Polecamy czytać i zdobyć wiedzę.
Poniżej fragment postu dotyczący naszego muzeum i nowej nazwy 👇🏼
Zainteresowanie, jakie dziś wzbudza geografia historyczna regionu, do niedawna określanego jako po prostu "Mazury", dowodzi, że tożsamość lokalna jest ważna. Świetną inicjatywą jest Muzeum Prus Górnych w Morągu, które skupia się na mikroregionie, podobnie jak analogiczne oddziały muzealne skupiają się na Mazurach i Warmii. Według oficjalnej strony Muzeum Prus Górnych odnosi się do "obszaru położonego pomiędzy Warmią, Dolnym Powiślem a definiowanymi etnograficznie Mazurami".
Z radością zauważyłem, że liczba obserwujących ten blog przekroczyła 2000! 🤩 Dziękuję Państwu bardzo. Miło, że aż tyle osób zainteresował dość niszowy temat geografii historycznej regionu.
Żywa dyskusja pod wpisem z mapkami pokazała, że należy jeszcze raz podkreślić pewien fakt. Krainy historyczne mogą mieć różną genezę, toteż czasem ich obszary mogą się nawzajem pokrywać. Tak było zawsze i wszędzie, więc mapki w takich okolicznościach pokazują obszary zakreskowane (zob. zdjęcie w tle tego profilu) lub stosują różne czcionki napisów.
Tak jest też z podregionami w Prusach właściwych. Na przykład historyczna Warmia (dominium biskupie) obejmowała częściowo wcześniejsze plemienne terytoria Warmii, Barcji, Pogezanii i Galindii, a etnograficznie dzieliła się na Warmię niemieckojęzyczną i Warmię polskojęzyczną (południową). Podobnie było z historycznymi Prusami Górnymi (Oberlandem) czy innymi regionami Prus Książęcych. Historyczne osadnictwo polskie i litewskie w Wielkiej Puszczy utworzyło tam dodatkowe obszary kulturowe.
Jak się wydaje, pierwsze próby ujęcia różnych krain o różnej genezie widać już na mapie Caspara Hennebergera z XVI wieku. Nie jest to próba udana, bo Henneberger umieszcza dość dowolnie wyczytane w kronikach pruskie nazwy "antyczne" (plemienne) obok określeń używanych w jego czasach, np. kładzie dawną Pogezanię obok znanej w jego czasach Hockerlandii, choć nazwy te odnoszą się do jednego obszaru, górnopruskiego Pogórza. Podobnie mieszał nazwy i pojęcia inny renesansowy intelektualista, kronikarz Szymon Grunau, który dodatkowo wymyślał do lokalnych nazw różne fantastyczne legendy.
Fakt nakładania się ze sobą różnych krain w Prusach dobrze pokazuje zamieszczone poniżej hasło "Oberland" ze "Słownika geograficznego Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich" z 1886 roku (tom VII, str. 322). Jak widać autor hasła musiał nieźle się nagłówkować, by wyjaśnić polskim czytelnikom z końca XIX wieku, czym jest pruski Oberland, czyli Prusy Górne.
Była to "stara nazwa", bo siegająca czasów krzyżackich. Po podboju Prus właściwych naturalnie podzieliły się one na trzy części: biskupią Warmię w środku oraz leżące po obu jej stronach zakonne Prusy Górne (Oberland) i Prusy Dolne (Niederland). Czwartą część stanowiła niezamieszkała wówczas Wielka Puszcza (Wildnis). Po wojnie trzynastoletniej w 1466 roku część Prus Górnych (ziemia malborska z Elblągiem) została włączona bezpośrednio do Korony Polskiej. Po sekularyzacji w 1525 roku z zachodniej części Prus Książęcych utworzono okręg górnopruski (oberlandzki), który obejmował też dawną biskupią Pomezanię oraz zachodnią część Wielkiej Puszczy, późniejszych Mazur.
Po I rozbiorze w 1772 roku Fryderk II (zwany Wielkim lub starym Frycem) przemeblował nieco region i włączył Warmię do Prus Wschodnich, a oberlandzkie powiaty kwidzyński i suski (iławski) przyłączył do Prus Zachodnich. Jak zatem widać, nadwiślańskie powiaty, nazwane później Powiślem, dość dawno zostały oddzielone od reszty Prus Górnych. Odrębności sprzyjały też różnice językowe oraz ukształtowanie geograficzne. Oberlandczycy z nizin nadwiślańskich (Niederungen) z poczuciem wyższości odnosili się do "górali" z Pogórza (Hockerland), którzy mówili inną odmianą niemieckiego i żyli w biedniejszych domach.
Mimo tych różnic, jak wynika z zamieszczonego tu hasła, pod koniec XIX wieku doskonale pamiętano o historycznym przedrozbiorowym "Oberlandzie". Dla autora hasła istotne jest rozróżnienie między niemieckojęzyczną i polskojęzyczną częścią Prus Górnych. Tę ostatnią zaliczano do "kraju mazurskiego" (polscy autorzy unikali potocznej nazwy Mazury jako kalki z niemieckiego, zob. hasło "Mazowsze Pruskie" w tym samym słowniku). Zatem w zależności od kontekstu o Ostródzkim można mówić zarówno jako o części Mazur, jak i części Prus Górnych.
Warto też wspomnieć, że po upadku powstania listopadowego rząd berliński przybrał wyraźny kurs antypolski i miało to przełożenie na politykę wobec Polaków w Prusach Wschodnich. Aby przyśpieszyć germanizację Mazowsza Pruskiego w połowie XIX wieku powstała koncepcja odrębnego narodu Mazurów, która miala zerwać ich więzi z Polską. Wówczas zaczęto wyraźnie wyznaczać obszar Mazur jako oddzielnego regionu. W latach 1891–1896 Adolf Bötticher, konserwator zabytków prowincji wschodniopruskiej, wydał dzieło "Die Bau- und Kunstdenkmäler", gdzie każdy tom poświęcony był innemu regionowi Prus Wschodnich: Samland (Sambia), Natangen (Natangia), Oberland (Prusy Górne), Ermland (Warmia), Litauen (Litwa Pruska) i Masuren (Mazury). Ten sztywny podział, oparty na krainach o różnej genezie, był w zasadzie akceptowany przed 1945 rokiem. Pomijał on jednak powiaty oberlandzkie w prowincji zachodniopruskiej.
Trzeba też pamiętać, że polscy autorzy nie zawsze dobrze orientowali się w meandrach geografii historycznej Prus. Stanisław Srokowski pisał w 1929 roku:
"Pojęcie Oberlandu w nomenklaturze geograficznej Prus Wschodnich, zwłaszcza gdy idzie o południową część tej krainy, jest jednak czemś, ciągle jeszcze niedość ściśle ustalonem. Niektórzy niemieccy geografowie za Oberland uważają tylko powiaty Pr. Holland (859 km²), Mohrungen (1264 km²) i Ostród (1553 km²), gdy inni, rozróżniwszy obok Oberlandu niemieckiego także polski i odkreśliwszy dla tego ostatniego południową część powiatu ostrodzkiego, przydają mu również powiat niborski (Neidenburg) i szczytnowski (Ortelsburg), choć ten ostatni powszechnie zaliczanym bywa do Mazurszczyzny" (Prusy Wschodnie: kraj i ludzie, s. 41).
O Oberlandzie wspomina też Melchior Wańkowicz w swoim reportażu "Na tropach Smętka" z 1935 roku, ale wzmianka ta świadczy, że pisarz nie orientował się, że Oberland zaczyna się on tuż za Gietrzwałdem po drugiej stronie Pasłęki.
Zainteresowanie, jakie dziś wzbudza geografia historyczna regionu, do niedawna określanego jako po prostu "Mazury", dowodzi, że tożsamość lokalna jest ważna. Świetną inicjatywą jest Muzeum Prus Górnych w Morągu, które skupia się na mikroregionie, podobnie jak analogiczne oddziały muzealne skupiają się na Mazurach i Warmii. Według oficjalnej strony muzeum Prusy Górne odnoszą się do "obszaru położonego pomiędzy Warmią, Dolnym Powiślem a definiowanymi etnograficznie Mazurami".
Jak więc widać, regiony ukształtowała historia – podziały administracyjne, przynależność państwowa, osadnictwo – oraz geografia. W 1946 roku poznańska geograf, wybitna znawczyni ziem "poniemieckich", współzałożycielka Instytutu Zachodniego, prof. Maria Kiełczewska-Zaleska pisała: "Okręg mazurski [włączona do Polski część Prus Wschodnich] obejmuje ziemie jak Warmię i inne, które do Mazur nie należały. Nazwy geograficzne muszą być oparte o podstawy naturalne regionów nazywanych, równocześnie jednak muszą brać pod uwagę tradycje historyczne. " (Przegląd Zachodni 2/1946).
Dlatego Prusy Górne, czyli pruski Oberland, a nie "Mazury Zachodnie" czy "Powiśle Górne".