Piwnica pod Fortuną

Piwnica pod Fortuną Piwnica pod Fortuną znajduje się w kamienicy Lubomelskich przy Rynku 8 w Lublinie.

08/09/2026

🙋‍♀️🙋Rozpoczynamy dzisiaj nowy rok szkolny. Czy wiecie, jak wyglądało szkolnictwo w Lublinie w czasach staropolskich?⛪Ju...
01/09/2026

🙋‍♀️🙋Rozpoczynamy dzisiaj nowy rok szkolny. Czy wiecie, jak wyglądało szkolnictwo w Lublinie w czasach staropolskich?

⛪Już w 1406 przy kościele św. Michała istniała szkoła parafialna. Był to początkowo niewielki, drewniany budynek przy ulicy Archidiakońskiej 7, w którym znajdowało się 6 izb, z których tylko jedna była przeznaczona na zajęcia lekcyjne, a pozostałe pełniły rolę dzisiejszych akademików. Po pożarze z 1575 roku budynek zastąpiono większym, murowanym. Od XVI wieku funkcjonowała też szkoła przy kościele św. Mikołaja na Czwartku.

👨‍🏫Nauczyciele byli duchownymi. Kadrę stanowili: rektor - kierownik szkoły, kantor - nauczyciel śpiewu, a także grupa nauczycieli pomocniczych. Tylko od rektorów wymagano ukończenia studiów wyższych. To oni uczyli i opiekowali się wychowankami, nadzorowali grono pedagogiczne i prowadzili chóry szkolne. Grono uczniów było bardzo zróżnicowane społecznie, ekonomicznie i wiekowo.

🏫Zajęcia trwały cały dzień z jedną przerwą na posiłek. Uczono metodę pamięciową. Edukacja odbywała się na dwóch poziomach. Pierwszy obejmował podstawową wiedzę przygotowującą uczniów do rzemiosła i kupiectwa, drugi: retorykę, gramatykę, dialektykę, arytmetykę, geometrię, muzykę, astronomię i podstawy prawa. Większość kończyła naukę na poziomie pierwszym. Część absolwentów kontynuowała naukę na uniwersytetach krajowych i zagranicznych.

👨‍🎓W końcu XVI wieku sprowadzono jezuitów do miasta i rozpoczęto budowę kolegium, w którym uczyli się przede wszystkim synowie szlachty i magnaterii. Realizowano program pięcioklasowej szkoły humanistycznej (gramatyka, retoryka, poetyka), z trzyletnim kursem filozofii i teologii. Kolegium szybko zyskało rozgłos, nauczali w nim najwybitniejsi myśliciele jezuiccy na czele z Wojciechem Bystrzejowskim, autorem kalendarzy jezuickich. Kolegium upadło wraz z kasatą zakonu w 1773 roku. Rok później utworzono w jego miejsce szkołę wojewódzką, która w 1783 roku zyskała miano wydziałowej, zgodnie z zasadami Komisji Edukacji Narodowej. Była to pierwsza świecka placówka edukacyjna w mieście. Realizowała program sześcioklasowy, a nauka trwała siedem lat. Nauczano w języku polskim, wykładano podstawy prawa i nauki moralne.

👑Z kolei na lubelski zamek w 1473 roku przybyli synowie Kazimierza Jagiellończyka: Zygmunt i Fryderyk wraz z Janem Długoszem, który miał się zająć ich edukacją, a słynął z tego, że był surowym nauczycielem.

👉Już dziś zapraszamy też na zajęcia edukacyjne do Piwnicy pod Fortuną. Naszą ofertę można poznać tutaj: https://teatrnn.pl/piwnica-fortuna/edukacja-w-piwnicy-pod-fortuna/

Walery Eljasz-Radzikowski, Portret Jana Długosza, 1889r.

📅Dziś Światowy Dzień Publicznego Czytania Komiksów. To dobra okazja, aby uświadomić sobie, że korzenie tego medium mogą ...
28/08/2026

📅Dziś Światowy Dzień Publicznego Czytania Komiksów. To dobra okazja, aby uświadomić sobie, że korzenie tego medium mogą sięgać setek, a nawet tysięcy lat wstecz, tworząc tradycję tzw. protokomiksów – dzieł, które stopniowo budowały język wizualny, jakim posługują się dzisiejsi rysownicy.

⏳Już w starożytnym Rzymie możemy znaleźć zabytek, w którym wykorzystano kadrowanie. Kolumna Trajana z II wieku n.e. to gigantyczny, owinięty wokół monumentalnego postumentu pas o długości dwustu metrów przedstawiający historię wojen z Dakami. Antyczny rzeźbiarz zastosował tam sekwencyjność, dzieląc wojenne kroki cesarza na następujące po sobie sceny, dzięki czemu wzrok osoby patrzącej na kolumnę może śledzić rozwijającą się fabułę. Tę samą ideę ciągłej opowieści graficznej, ale wzbogaconej o tekst, odnajdujemy kilkaset lat później – tkanina z Bayeux z XI wieku to 70-metrowy haft przedstawiający podbój Anglii przez Normanów.

📖Na początku XII wieku powstała Biblia Stefana Hardinga, w której pojawia się dynamika i ekspresja postaci – bohaterowie żywo gestykulują, a elementy ich szat czy tarcz wychodzą poza wyznaczone ramy miniatur, co we współczesnym komiksie znamy jako zabieg rozbijania kadrów. Natomiast tekst towarzyszący ilustracjom jest z nimi zintegrowany i służy do identyfikacji postaci, i bezpośredniego objaśniania ich działań. W XIV wieku pojawiła się Biblia pauperum, w której wprowadzono dość geometryczny podział strony na kadry, gdzie centralna scena była otoczona mniejszymi obrazami objaśniającymi, a z ust postaci zaczęły wychodzić wijące się, ozdobne wstęgi z tekstem zwane banderolami.

📰Dzięki rozwojowi druku w XVII-wiecznej Anglii narodziły się masowe, tanie, satyryczne druki ulotne. „Ropery Routed: Or, Father Petres’s Farewel to London City” z 1689 to satyra polityczna wymierzona w ojca Edwarda Petres’a – jezuickiego doradcę obalonego króla Jakuba II. Choć graficznie jest to pojedyncza scena, to postacie są połączone wypowiedziami wychodzącymi bezpośrednio z ich ust. W 1693 roku wydano „The Young-Mans Victory Over the Povver of the Devil Or Strange and Vonderful News from the City of London” – ulotkę opowiadającą historię młodzieńca, który, dzięki swojej wierze, pokonał zakusy szatana. Mamy tu do czynienia z pierwszym w historii nowożytnej kilkukadrowym paskiem komiksowym z ciągłą fabułą.

🧐Czy wiecie, że także w Piwnicy pod Fortuną możemy zobaczyć podobnego typu dzieło? Na fresku przedstawiającym „Ślepe małżeństwa” widzimy satyryczną scenę wyboru małżonków, w której postacie komentują słowami swoje czyny. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji przyjrzeć się naszemu lubelskiemu „komiksowi” – zapraszamy na zwiedzanie od poniedziałku do soboty o godz. 12:00!

🎨Lublin doczekał się trzech znanych wizerunków przedstawiających miasto w okresie staropolskim: XVI-wiecznego widoku got...
24/08/2026

🎨Lublin doczekał się trzech znanych wizerunków przedstawiających miasto w okresie staropolskim: XVI-wiecznego widoku gotyckiego miasta, XVII-wiecznej ryciny z dzieła Civitates orbis terrarum oraz obrazu przedstawiającego pożar Lublina w 1719 roku. Dzięki tym widokom możliwe jest prześledzenie, jak rozwijało się miasto w okresie staropolskim.
👣Zapraszamy na spacer Panoramy miasta – opowieść o rozwoju przestrzennym staropolskiego Lublina, który odbędzie się w niedzielę, 20 września. Początek o godz. 13.00 na Placu po Farze. W czasie spaceru pojawi się także niezwykła postać z dalekiej przeszłości, która opowie swoją historię.

Na spacer obowiązuje wstęp wolny, bez zapisów.

Spacer odbywa się w ramach projektu „W staropolskim Lublinie – opowieść o życiu dawnego miasta”.
Partnerem projektu jest Fundacja Totalizatora Sportowego.
Wydarzenie jest objęte Honorowym Patronatem Prezydenta Miasta Lublin.

📅Obchodzimy dziś Światowy Dzień Fotografii. Czy wiecie, że w latach 50. XX wieku przez 4 lata w Piwnicy pod Fortuną znaj...
19/08/2026

📅Obchodzimy dziś Światowy Dzień Fotografii. Czy wiecie, że w latach 50. XX wieku przez 4 lata w Piwnicy pod Fortuną znajdował się zakład fotograficzny Romualda Marona ,,Foto Starówka’’?

📷W gablocie przed wejściem było też zdjęcie polichromii i informacja o godzinach zwiedzania – do zakładu często przychodziły wycieczki z przewodnikiem, aby zobaczyć zabytkowe freski. W pierwszym pomieszczeniu – obecnej recepcji – była poczekalnia, a w niej, za przepierzeniem, regały, na których trzymano gotowe zdjęcia dla klientów. W kolejnym pomieszczeniu, na dole, była ciemnia, w której wywoływano negatywy i robiono odbitki dla klientów. W zakładzie Marona robiono także pocztówki z widokami Lublina oraz polichromii z Piwnicy. Pocztówki sprzedawano na sztuki, ale były także przygotowane zestawy fotografii w formie harmonijek: https://teatrnn.pl/lublin-fotografia/romuald-maron/

W zakładzie, w poczekalni, po godzinach pracy odbywały się też zebrania Lubelskiego Towarzystwa Fotograficznego (LTF). Przychodzili na nie zarówno fotografowie-amatorzy (Feliks Kaczanowski, Stefan Kiełsznia), jak i właściciele zakładów fotograficznych (Julian Paliński, Tymoteusz Grudzień).

Romuald Maron urodził się w 1921 roku w Irkucku, w rodzinie felczera wojskowego. Związany rodzinnie z Radzyniem Podlaskim, tam też rozpoczął swoją pracę jako fotograf. Był aktywny zawodowo także w Lublinie, późnej również w Łęcznej.

📅15 sierpnia 1317 roku Władysław Łokietek wydał przywilej lokacyjny miasta Lublina na prawie magdeburskim, który potwier...
14/08/2026

📅15 sierpnia 1317 roku Władysław Łokietek wydał przywilej lokacyjny miasta Lublina na prawie magdeburskim, który potwierdzał status miasta, określał jego wielkość i ustalał nowe zasady funkcjonowania. Przyjęcie prawa niemieckiego oznaczało cywilizacyjny postęp. Do najważniejszych zasad tego prawa należały: wolność osobista osadników, prawo dziedzicznego posiadania gruntu, określone obowiązki podatkowe, samorząd sądowy pod przewodnictwem wójta.

📃Mieszkańcom Lublina książę wyznaczył 100 łanów ziemi miary magdeburskiej oraz wygon dla bydła. Wyłączył ich spod wszelkiej innej jurysdykcji poza miejską, dając im możliwość apelacji do sądu królewskiego. W celu lepszego zagospodarowania zwolnił ich też na 20 lat od wszelkich opłat i ciężarów oraz wieczyście uwolnił ich od płacenia ceł w posiadłościach królewskich.

👑Dokument wyłączał też mieszczan spod władzy dotychczasowych urzędników książęcych – kasztelana lubelskiego i wojewody sandomierskiego, a wójt, obok starosty, stawał się pierwszą osobą w mieście – był on też bogato wyposażony, obdarzony szerokimi uprawnieniami i podległy bezpośrednio królowi. Pierwszym wójtem lubelskim został, blisko związany z dworem Władysława Łokietka, Maciej z Opatowca.

👉Przywilej lokacyjny nadał Lublinowi prestiż i ukształtował go jako ważny ośrodek miejski w ówczesnej Polsce. Dokument można zobaczyć w zbiorach Archiwum Państwowego w Lublinie:

in Assumptione b. Virg. Marie, aput Cracoviam Władysław [Łokietek] książę krakowski i sandomierski poleca Maciejowi, wójtowi z Opatowca lokację miasta Lublina na prawie magdeburskim. Nadaje mieszczanom 100 łanów ziemi miary magdeburskiej. Określa uposażenie wójta dziedzicznego, zwalniaj...

03/08/2026

Krótkie wspomnienie z wczorajszego spaceru śladami staropolskich rozrywek...

🎥Nagranie i montaż: Eliza Chomicka.

👣Pojedynki na palcaty, reduty, strzelanie prochem z rusznic, gry w mariasza, chapankę i faraona... – to tylko niektóre z...
02/08/2026

👣Pojedynki na palcaty, reduty, strzelanie prochem z rusznic, gry w mariasza, chapankę i faraona... – to tylko niektóre ze staropolskich rozrywek, o których dziś mogli usłyszeć uczestnicy spaceru Jak spędzano czas wolny? - opowieść o rozrywkach w staropolskim Lublinie, który odbył się w ramach projektu „W staropolskim Lublinie – opowieść o życiu dawnego miasta”.
⚔️W czasie spaceru spotkaliśmy także dwóch młodych szlachciców, którzy odbyli pojedynek na palcaty przed Trybunałem Koronnym i wyjaśnili nam zasady tej popularnej wśród młodzieży szlacheckiej rozrywki, która przygotowywała młodych chłopców do późniejszego sprawnego posługiwania się szablą.

Dziękujemy Uczestnikom spaceru za liczne przybycie.
Spacer poprowadziła Patrycja Serafin.
W roli młodych szlachciców wystąpili Andrzej Janociński i Jakub Rutkowski.
Zdjęcia wykonał Mateusz Łobacz.

Spacer odbył się w ramach projektu „W staropolskim Lublinie – opowieść o życiu dawnego miasta”.
Partnerem projektu jest Fundacja Totalizatora Sportowego.
Projekt jest objęty Honorowym Patronatem Prezydenta Miasta Lublin.

📆Już w najbliższą niedzielę – 2 sierpnia - zapraszamy na spacer Jak spędzano czas wolny? - opowieść o rozrywkach w staro...
30/07/2026

📆Już w najbliższą niedzielę – 2 sierpnia - zapraszamy na spacer Jak spędzano czas wolny? - opowieść o rozrywkach w staropolskim Lublinie. Zaczynamy o godz. 11.00 na Placu po Farze. Podczas spaceru opowiemy o popularnych rozrywkach staropolskich. Jedną z nich były pojedynki na palcaty, czyli rodzaj szermierki na kije.

👦W walce posługiwano się kijami zwykle o długości od 70 do 90 cm, których końce były często zabezpieczone suknem lub słomą. Palcatów uczono już małych chłopców: "miałem nie więcej niż lat siedem, gdym przy karabeli (…) dosiadał już konia, i co dzień musiałem, dla wprawy w robieniu bronią, bić się kijem krajką okręconą z Jasiem, synem podstarościego" – pisał szambelan króla Stanisława Augusta Poniatowskiego – Jan Duklan Ochocki.

⚔Walki te posiadały zasady, choć trudno stwierdzić, czy za każdym razem były one takie same – przykładowo: nie wolno było trafiać w głowę, w twarz oraz w bok. Palcaty mogły przybierać też różne formy. Źródła z XVIII wieku mówią o pojedynkach „w kole”. Toczono w nich walki jeden na jednego i wybierano najskuteczniejszego szermierza. Do uczestnictwa w walce zapraszano, a nierzadko zmuszano postronnych przechodniów, była to kwestia honorowa – Jędrzej Kitowicz wspomina o szykanach, a nawet aktach agresji, jakie spotykały młodzieńców, którzy nie chcieli brać udziału w pojedynkach.

Palcaty pełniły różne funkcje: rekreacyjną, treningową i wychowawczą. Ćwiczenia w takiej walce miały służyć przygotowaniu przyszłego szermierza do późniejszego sprawnego posługiwania się szablą.

👉Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o walce na palcaty i innych dawnych rozrywkach - do zobaczenia na spacerze!

🎨Obraz: J. Maszyński, "Palcaty", 1882 r.

Adres

Rynek 8
Lublin
20-111

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Piwnica pod Fortuną umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria