30/07/2026
📆Już w najbliższą niedzielę – 2 sierpnia - zapraszamy na spacer Jak spędzano czas wolny? - opowieść o rozrywkach w staropolskim Lublinie. Zaczynamy o godz. 11.00 na Placu po Farze. Podczas spaceru opowiemy o popularnych rozrywkach staropolskich. Jedną z nich były pojedynki na palcaty, czyli rodzaj szermierki na kije.
👦W walce posługiwano się kijami zwykle o długości od 70 do 90 cm, których końce były często zabezpieczone suknem lub słomą. Palcatów uczono już małych chłopców: "miałem nie więcej niż lat siedem, gdym przy karabeli (…) dosiadał już konia, i co dzień musiałem, dla wprawy w robieniu bronią, bić się kijem krajką okręconą z Jasiem, synem podstarościego" – pisał szambelan króla Stanisława Augusta Poniatowskiego – Jan Duklan Ochocki.
⚔Walki te posiadały zasady, choć trudno stwierdzić, czy za każdym razem były one takie same – przykładowo: nie wolno było trafiać w głowę, w twarz oraz w bok. Palcaty mogły przybierać też różne formy. Źródła z XVIII wieku mówią o pojedynkach „w kole”. Toczono w nich walki jeden na jednego i wybierano najskuteczniejszego szermierza. Do uczestnictwa w walce zapraszano, a nierzadko zmuszano postronnych przechodniów, była to kwestia honorowa – Jędrzej Kitowicz wspomina o szykanach, a nawet aktach agresji, jakie spotykały młodzieńców, którzy nie chcieli brać udziału w pojedynkach.
Palcaty pełniły różne funkcje: rekreacyjną, treningową i wychowawczą. Ćwiczenia w takiej walce miały służyć przygotowaniu przyszłego szermierza do późniejszego sprawnego posługiwania się szablą.
👉Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o walce na palcaty i innych dawnych rozrywkach - do zobaczenia na spacerze!
🎨Obraz: J. Maszyński, "Palcaty", 1882 r.