01/09/2026
𝙺𝚘𝚕𝚎𝚓𝚗𝚊 𝚙𝚘𝚜𝚝𝚊𝚌́, 𝚔𝚝𝚘́𝚛𝚊̨ 𝚗𝚒𝚎 𝚝𝚢𝚕𝚔𝚘 𝚠𝚊𝚛𝚝𝚘, 𝚊𝚕𝚎 𝚔𝚝𝚘́𝚛𝚊̨ 𝚗𝚊𝚕𝚎𝚣̇𝚢 𝚙𝚘𝚣𝚗𝚊𝚌́ 𝚒 𝚔𝚝𝚘́𝚛𝚎𝚓 𝚙𝚛𝚊𝚌𝚎 𝚖𝚘𝚣̇𝚗𝚊 𝚣𝚘𝚋𝚊𝚌𝚣𝚢𝚌́ 𝚠 𝚗𝚊𝚜𝚣𝚎𝚓 𝚐𝚊𝚕𝚎𝚛𝚒𝚒 𝚜𝚣𝚝𝚞𝚔𝚒 𝚕𝚞𝚍𝚘𝚠𝚎𝚓.
Henryk Burzyński (1912 - 1995) ze wsi Traby obok Chruślina nieopodal Łowicza - człowiek, który tkał i malował pamięć o Ziemi Łowickiej, czyli najpierw krosno, później- szkło. Od dzieciństwa interesowała go sztuka obecna wokół niego - tkanina, haft, strój, kolory Księżackiej wsi. Interesowało go to, co dla wielu było oczywistą codziennością. Nie zawsze spotykało się to ze zrozumieniem - na przykład ojciec Pana Henryka uważał, że tkactwo czy haft nie są zajęciami odpowiednimi dla mężczyzny. Miał być gospodarzem.
Przełom w życiu młodego Burzyńskiego nastąpił, kiedy pracował przy odnawianiu kościoła parafialnego w Chruślinie. Przy tych pracach poznał malarkę - Zofię Baudouin de Courtenay. Dzięki niej zapoznał się m.in. z podstawami rysunku i malowania.
Kilka lat później jego talent dostrzeżony został przez Anielę Chmielińską - inicjatorkę powstania Muzeum Etnograficznego w Łowiczu i wieloletnią kustosz tejże placówki. To dzięki Paniom Anieli Chmielińskiej i Eleonorze Plutyńskiej - wybitnej Polskien artystce, tkaczce i pedagog, która nazywa a była wielką damą Polskiej tkaniny, Henryk Burzyński otrzymał w 1932 roku stypendium na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie kształcił się w zakresie tkactwa i roślinnego farbiarstwa.
Po ukończeniu kursów stypendialnych na ASP Burzyński założył w rodzinnych Trabach własną tkalnię (o jej znaczeniu dla kultury materialnej Ziemi Łowickiej chętnie opowiemy w naszym Muzeum, tym bardziej, że była ona w pewnej kontrze do Lipieckiej manufaktury - siedziby naszego muzeum).
Wojna przerwała ten etap działalności Henryka Burzyńskiego i chociaż zamieszkał poza dawnym Księstwem Łowickim, to bardzo często bywał, wracał w rodzinne strony, m.in. zbierając pamiątki kultury wsi Łowickiej.
Chyba najbardziej niezwykły rozdział w jego twórczości rozpoczął się w połowie lat siedemdziesiątych XX wieku. Wtedy pędzel, farby i szkło stały się narzędziem i tworzywem. Henryk Burzyński chciał przywrócić dawne tradycyjne malarstwo dewocjonalne, ale jak podkreślał - nie chciał naśladować, chciał wypracować własny styl i to mu się udało!
Jego obrazy na szkle są charakterystyczne, łatwo rozpoznawalne - zdecydowana kreska, bardzo żywa kolorystyka, brązowe i ultramarynowe szkła. Co ciekawe, ta charakterystyczna kolorystyka kojarzyła się z kolorami ze ścian Łowickich chałup.
Burzyński stworzył własny malarski świat - sceny biblijne, obrazy świętych, jak również sceny z życia dawnej wsi stały się dominującymi tematami jego twórczości malarskiej. Namalował ponad dwieście obrazów. Jego prace znajdują się m.in. muzeach w Łowiczu, Łodzi, Płocku, Toruniu, Warszawie, jak i w naszym, lipieckim muzeum.
Serdecznie zapraszamy Państwa do obejrzenia artysty wyrosłego z naszej małej ojczyzny. Zapewne podobnie jak nam - lipieckim muzealnikom - towarzyszyć będą Państwu zaskoczenie, radość i duma.