13/04/2026
Prawie codziennie słyszę o jakimś wypadku. Kilka dni temu zginął chłopak z dzielnicy moich przyjaciół. Dziadek jednego z chłopaków pobiegł kupić kask dla swojego wnuka. Żeby dać przykład. Młodość ma wiatr we włosach i kieszeni.
Kochani, proszę Was, poszperajcie w szafach, piwnicach i na strychach. Jeśli znajdziecie nieużywany już kask, rowerowy, motocyklowy, wspinaczkowy - jakikolwiek - proszę podrzućcie do Szklanej Kuźni. Zebrane kaski przewiozę do Maroka i rozdam użytkownikom jednośladów, których nie stać na zakup.
Może macie też magnesy odblaskowe? jakieś inne gadżety moto-rowerowe?
Każdy darczyńca dostanie ode mnie prezent w postaci szklanego kwiatka, wizytówki Szklanej Kuźni. Zapraszam Was, odwiedzajcie mnie wiosną, latem, jesienią - siedzę na miejscu, no chyba, że gdzieś na chwilę polecę jednośladem. A! Asfalt nam robią żeby łatwo się Wam do mnie dojeżdżało. Zapraszam. Magdalena