16/07/2026
Zabytków militarnych typu mundury, czapki, oporządzenie żołnierskie i broń pozostało w Polsce bardzo niewiele. Ich zachowaniu nie sprzyjała wyjątkowo burzliwa, wojenna historia kraju. Dotyczy to eksponatów nawet z stosunkowo nieodległych czasów. Nie sposób zobaczyć ich pełną gamę w polskich muzeach, a zatem w całościowo zwizualizować sobie wygląd dawnego żołnierza polskiego.
Dlatego interesujący się historią miłośnicy dawnego wojska polskiego, od lat 90. zrzeszają się w grupach rekonstrukcji historycznej, odtwarzając z zachowaniem detali, mundury i sprzęt rozmaitych pułków polskich i zagranicznych, organizując rekonstrukcje przebiegu rozmaitych batalii. W realizacji tych projektów pomagają dawne regulaminy, przepisy wojskowe, ikonografia i obszerna literatura fachowa. To z kolei sprzyja poznawaniu, przybliżaniu i upowszechnianiu wiedzy historycznej w tych środowiskach oraz wśród obserwatorów przebiegu rekonstruowanych bitew.
Właściciel prezentowanej kolekcji czapek wojskowych nie należy jednak do środowiska rekonstruktorów. Urzeczywistnianie swej pasji rozpoczął w pierwszej połowie lat 80., choć pierwsze próby podejmował już 20 lat wcześniej. Zaczynem do realizacji rekonstruowania historycznych nakryć głowy żołnierzy polskich stały się podarowane mu przez stryja Grzegorza, oryginalne podpinki łuskowe do czapki beliniaka, tj. ułana 1. Pułku Ułanów Legionów Polskich z okresu I wojny światowej. Orła do niej wyrepusował ręcznie drugi stryj – Zygmunt. I tak powstała pierwsza zrekonstruowana czapka wojskowa. Kolejna to nakrycie głowy oficera szwoleżerów gwardii, a do haftu na otoku autor musiał przyłożyć się własnoręcznie, tzw. czapłan szwadronu Tatarów polskich gwardii Napoleona, rogatywka lansjera Legii Nadwiślańskiej, żandarma Stopnickiego z Powstania Styczniowego i mirleton huzarów eskorty Tadeusza Kościuszki. W tamtych czasach zdobycie odpowiedniego materiału, elementu czapki, szczególnie metalowego, graniczyło z cudem. Kilka pierwszych elementów metalowych jak półksiężyc gwiazdą, guzy w postaci lwich głów wykonał repuser z nieistniejącego już dziś zakładu w Warszawie.
Kolejnych kilka czapek typu ułańskiego z XIX w. powstało w latach 90. dzięki podarowanym kilku okuciom do daszków z przedwojennych rogatywek, a także z wykorzystaniem świetnych kopii orłów wojskowych z okresu Królestwa Polskiego, noszonych na czapkach do paradnych, historycznych mundurów powstałej orkiestry wojskowej garnizonu warszawskiego.
Z czasem możliwości rozszerzenia rekonstruowania czapek wojskowych powstawało coraz więcej dzięki docieraniu do rzemieślników wytwarzających np. podpinki łuskowe, metaloplastyków, zakładów galwanizerskich, rymarskich, grawerskich, krawieckich, hafciarni komputerowych, rekwizytorów itp. Niezwykle pomocnymi byli i są: kol. Piotr Zalewski, brat autora – Krzysztof, mistrz rymarstwa p. Tadeusz Przeździecki.
Stopniowo coraz więcej elementów do czapek autor kolekcji uczył się wyrabiać własnoręcznie, odnajdując w sobie nieznane dotąd możliwości i umiejętności manualne. Powstawały coraz to nowe sposoby samodzielnego wytwarzania wiernie odtwarzanych, potrzebnych części i elementów, a także pozyskiwania ich z przetwarzania i adoptowania rozmaitych drobiazgów, jak biżuteria, ozdoby z wyprzedaży garażowych, drobne przedmioty użytkowe, łącznie z łyżką wazową, metalowymi kieliszkami czy gałkami do karniszy. Stałym priorytetem dla autora jest zachowanie maksymalnej wierności oryginałowi lub opisowi czy regulaminowi mundurowemu, każdego odtwarzanego detalu danej czapki.
Najwięcej czapek, liczonych w setki, powstawało po roku 2000. Inspiracją do ich rekonstruowania bywały często zauważone w różnych muzeach Europy i świata oryginalne czapki oraz liczna ikonografia, a nawet jedynie ich dość szczegółowy opis pozostawiony przez pamiętnikarzy lub osoby relacjonujące przebieg wydarzeń historycznych. Najbardziej pociągające dla autora jest odtwarzanie czapek mało znanych formacji wojskowych, o których mało kto dziś pamięta, po których nie pozostało żadnego materialnego śladu. Zachowały się tylko opisy szczegółów ich umundurowania. Dzięki takim rekonstrukcjom przybliżany jest nie tylko ich wygląd, ale i opisywane są przez autora w jego artykułach i książkach, ich dzieje, szlak bojowy, losy poszczególnych żołnierzy. Dotyczy to takich formacji polskich w kraju i za granicą, jak oddziały tatarskie w służbie Rzeczypospolitej, Saksonii i Rosji, oddziały polskie w Turcji w połowie XIX w., polskich kozaków w powstaniach narodowych, rozmaitych legionów polskich w XIX w., np. we Włoszech, na Węgrzech, w Siedmiogrodzie czy w USA.
Oddzielną kategorię kolekcji tworzą zrekonstruowane czapki obcych armii. Częstokroć ich pochodzenie i forma ma wyraźnie polską proweniencję. Dotyczy to szczególnie czapek zagranicznych pułków ułańskich, opartych na polskich wzorcach. Ich kształt bywał modyfikowany zgodnie z miejscową modą danej epoki, lecz zachowały one wyraźny ślad polskiego pierwowzoru rogatywki – kwadratowe denko, orły i inne elementy, czego dobrym przykładem jest czapka greckiego, francuskiego czy nawet kolumbijskiego lansjera.
Czapki autora były eksponowane na wystawach okresowych w kilku muzeach polskich, a także na Litwie. W wielu takich placówkach znajdują się jako ekspozycja stała. W tym kontekście można wymienić Muzeum Niepodległości, Muzeum w Słupsku, Muzeum w Koszalinie, Muzeum Zamek Opalińskich w Sierakowie, Muzeum Wsi Radomskiej, Muzeum Malczewskiego w Radomiu, Muzeum Zbrojownia na Zamku w Liwie, Muzeum Tatarskie w Kruszynianach, Pałac Pod Blachą, Muzeum Romantyzmu w Opinogórze, Muzeum Hymnu Polskiego, Muzeum Armii Litewskiej w Kownie. Czapki Jacka Jaworskiego zagrały także w spektaklu ,,Noc Listopadowa” w Teatrze Narodowym i w filmie Andrzeja Wajdy ,,Pan Tadeusz”. Znajdują one licznych nabywców w kraju i za granicą. Kolekcja nadal się rozrasta, a autor wciąż znajduje nowe inspiracje i pomysły na kolejne rekonstrukcje.
Na zdjęciu zbliżenie na czapkę szwoleżera. Szwoleżerowie Gwardii przeszli do historii jako jedna z najwierniejszych i najwaleczniejszych jednostek w armii cesarza Napoleona — ich czapki spośród 180 innych, zobaczymy na wystawie w kozienickim Muzeum.