08/04/2026
https://www.facebook.com/share/1CWsu5dufg/
Tam na nieludzkiej ziemi w sowieckim więzieniu w Chersoniu z wycieńczenia i chorób 8 kwietnia 1941 roku umiera generał Wojska Polskiego Mariusz Zaruski.
Siedemdziesięcioczteroletni generał umiera nie na polu bitwy. Nie na morzu, z którym był związany, nie w ukochanych Tatrach. W sowieckim więzieniu.
Trudno w tym krótkim wpisie opowiedzieć życie Zaruskiego.
Zamieszkał w Zakopanem. Powodem była choroba płuc jego żony. Stał się jednym z pionierów taternictwa i turystyki górskiej.
•••••••••••
Z okruchów pamięci i pożółkłych fotografii probujemy ocalić miniony świat. Miło nam będzie, gdy docenisz naszą pracę symboliczną kawą.
Dziękujemy
Szczegóły w komentarzu ⬇️⬇️
•••••••••••••
To właśnie on w 1909 roku powołał do życia Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe – organizację, która do dziś ratuje ludzkie życie w górach. Był nie tylko jej twórcą, ale też autorytetem i wychowawcą, autorem słów przysięgi ratowników.
Gdy przyszła walka o niepodległość, nie wahał się ani chwili. Wstąpił do Legionów Polskich, a następnie walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Dosłużył się stopnia generała brygady i został odznaczony najwyższymi odznaczeniami wojskowymi.
Po zakończeniu kariery wojskowej wrócił do swojej wielkiej pasji – morza. Stał się jednym z pionierów polskiego żeglarstwa. Dowodził żaglowcem „Zawisza Czarny”, który stał się symbolem morskiego wychowania kolejnych pokoleń.