11/06/2025
Kolejne Śląskie Manewry za nami - w tym roku jubileuszowe dwudzieste. Dla nas również wyjątkowe, gdyż w końcu marzenia Olafa się spełniły i po zdaniu prawa jazdy po raz pierwszy pojechał jako kierowca STARa! Poza tym, w końcu mogliśmy pokazać naszą białą pszczółkę z Andorią po pokonaniu chorób wieku dziecięcego (mimo 60 letniego podwozia 😛).
W tym roku postanowiliśmy przyjechać dwiema pszczołami skrzyniowymi - klasyczna benzyna i znacznie mocniejszy diesel. Dlatego też od lutego trwał częściowy remont benzyniaka - miała być tylko wymiana skrzyni biegów i reduktora, ale jak wiadomo po drodze wychodzą mniejsze rzeczy - a tu sprzęgło, tu uszczelniacz wału korbowego, tu filtr szczelinowy i wiele innych pierdół. Jednakże krótko przed zlotem okazało się, że brakuje mocy. Trzy z sześciu świec zapłonowych zarzuconych było olejem. Wiedzieliśmy, że na zimnym kopci na niebiesko, ale czasu brakowało, aby się tym zająć, bo dotychczas nie miało to wpływu na moc, do teraz. Kompresja na wszystkich cylindrach wzorowa, więc stwierdziliśmy - ściągamy głowicę, musi puszczać prowadnicami zaworowymi. Był to piątek tydzień przed zlotem. Ściągnięcie zajęło zaledwie 3 godziny! Nowa głowica przyszła ekspresowo (dzięki firmie MOTODEMONT z Kaźmierza), została splanowana i silnik odpalił już w środę. Jednakże dalej mocy brak, nie pomogła nawet wymiana podzespołów aparatu zapłonowego, dalej świece w oleju i brak iskry, jednakże przekładanie świec „wypalonych” z innych cylindrów pomagało. Chwilowo, ale jednak.
Zawiedliśmy się trochę, że pomimo takich nakładów pracy dalej było źle. Ale stwierdziliśmy, że słowo się rzekło, możemy pojechać na tych trzech czy czterech cylindrach - i dojechaliśmy!
Zlot, jak przyzwyczaiła nas Kompania Bytom - na bardzo wysokim poziomie. Dla każdego coś dobrego się znalazło - Giełda, strefa gastro, arena z pędzącymi pojazdami praktycznie non stop, piękne pojazdy rozsiane tu i tam. A po wszystkim klasycznie wieczorem impreza dla uczestników w namiocie do późnych godzin nocnych. Co roku podziwiamy tą imprezę pod względem organizacji, bo powiedzieć że to wyzwanie to mało!
Na długo zapamiętamy paradę, widok tylu pojazdów jadących w kolumnie jest po prostu piękny, a jazda za kierownicą z opuszczoną szybą to całkowicie inne doświadczenie.
Dziękujemy Kompanii Bytom za kolejny piękny zlot i za wszystkie otrzymane wyróżnienia!
Po zlocie czas na powrót do domu, niestety w połowie trasy gaz w podłodze non stop spowodowany próbą osiągnięcia jakiejś normalnej prędkości dał o sobie znać - skończyło się paliwo, więc do akcji wszedł sztywny hol. I co tu dużo mówić, 660 z Andorią Turbo nawet z podpiętym drugim STARem ma wręcz nieziemskie osiągi względem S47. Dojechaliśmy do domu, następnego dnia zalaliśmy benzynę, odpalamy, chcemy wymanewrować na placu - nie chce skręcić w prawo. Jak się okazało, na ostatnim na szczęście zakręcie pękła śruba centralna lewego resora, przez co pióra poszły w lewo blokując w pewnym momencie wąs kierowniczy. Mieliśmy dużo szczęścia, że nie stało się w trasie…
Pod zdjęciami więcej opisów, polecam spojrzeć
Olaf