01/08/2026
Jeszcze przed wojną niemal w każdą niedzielę grała tu muzyka, odbywały się potańcówki, a mieszkańcy Kupferbergu spotykali się na koncertach, zebraniach i pokazach filmowych. Dzisiaj niewiele osób domyśliłoby się, że był to największy lokal w całej Miedziance.
„Schwarzer Adler”, czyli „Pod Czarnym Orłem”, był czymś więcej niż zwykłą gospodą. Oferował pokoje, ogród, przeszkloną altanę oraz dużą salę ze sceną. Korzystały z niej miejscowe związki, cechy rzemieślnicze i towarzystwo gimnastyczne. Nie działało tu najprawdopodobniej stałe kino, ale przyjeżdżało kino objazdowe, dzięki któremu mieszkańcy mogli oglądać filmy.
Podczas zabaw występowały różne zespoły, między innymi kapela Puschmanna, w której na saksofonie grał Martin Lachmann z Kupferbergu. Według wspomnień jedna tura tańca kosztowała 10 fenigów, a dłuższa seria około jednej marki.
Z czasem gospoda weszła w nową epokę. Na jej podwórzu powstała stacja benzynowa Shell, a Wilhelm Ducksch przebudował dawną stajnię na trzy garaże. Urządzono również izbę taneczną z lożami, gramofonem i wzmacniaczem. Około 1930 roku działała tu także piekarnia i cukiernia, o czym przypomina szyld na przedwojennej pocztówce.
Do około 1926 roku gospodę prowadziła Elisabeth Otto, wspierana przez rodzinę. Następnie przejął ją Wilhelm Ducksch z Wrocławia, a później wydzierżawił Fritzowi i Luzie Kuppigom z Karpnik. Książka adresowa z 1935 roku określała obiekt jako hotel, prawdopodobnie jedyny w Kupferbergu. Miał nawet numer telefonu: 171.
Przed wojną budynek nosił numer 66/68, obecnie to Miedzianka 16. Po wojnie mieściła się tu między innymi siedziba milicji. Pojawia się też informacja o hotelu robotniczym, jednak nie odnaleziono dokumentu, który jednoznacznie potwierdzałby ten etap historii. Dzisiaj zachowana część pełni funkcję mieszkalną.
Miedzianka niemal zniknęła, ale takie miejsca wciąż przechowują ślady jej dawnego życia. Zapisz rolkę, udostępnij ją komuś, kto kocha historię Dolnego Śląska, i obserwuj Starą Szkołę Miedzianka. Odkrywamy Kupferberg budynek po budynku.