15/04/2026
JAK WOŁYŃ STAŁ SIĘ POLSKI
Wołyń przed 1921 rokiem był regionem wieloetnicznym, ale z wyraźną dominacją ludności ukraińskiej. Według spisu z 1921 roku Ukraińcy, określani też jako Rusini, stanowili około 68–70% mieszkańców. Polacy to ok. 15–17%, a Żydzi 10–11%, przy niewielkim udziale Niemców i innych grup. Struktura ta miała jednak charakter nierówny – Ukraińcy zamieszkiwali głównie wieś i byli ludnością chłopską, natomiast Polacy częściej należeli do warstw uprzywilejowanych, posiadających ziemię i wpływy administracyjne. Żydzi dominowali w handlu i rzemiośle w miastach. Na Wołyniu siedmiu na dziesięciu mieszkańców było Ukraińcami, ale to nie oni kontrolowali ziemię i władzę.
Ale co się stanie, gdy państwo postanowi tę strukturę jeszcze bardziej zmienić – i oddać ziemię nowej grupie osadników?
Osadnictwo wojskowe na Wołyniu rozpoczęło się bezpośrednio po wojnie polsko-bolszewickiej, na mocy ustaw z grudnia 1920 roku. Państwo polskie przejmowało ziemie – głównie dawne dobra zaborcy i opuszczone majątki – a następnie przekazywało je żołnierzom Wojska Polskiego. Byli to przede wszystkim weterani frontowi, ochotnicy oraz inwalidzi wojenni. W założeniu była to forma nagrody za służbę i obronę niepodległości, ale jednocześnie miała głęboki wymiar polityczny. Chodziło o wzmocnienie polskiej obecności na Kresach i zabezpieczenie wschodnich granic państwa. Osadnictwo organizowano centralnie, poprzez instytucje państwowe i komisje kwalifikacyjne, które wybierały kandydatów oraz przydzielały im ziemię.
Szybko okazało się, że osadnictwo wojskowe nie przebiegało spokojnie ani bezkonfliktowo. Już od początku pojawiły się napięcia, ponieważ ziemia przekazywana żołnierzom często była wcześniej użytkowana przez miejscową ludność ukraińską. Rusini liczyli, że w ramach reformy rolnej to oni ją otrzymają, dlatego decyzje władz odbierali jako niesprawiedliwe. Dodatkowo proces przejmowania gruntów bywał chaotyczny, a nawet naruszał dotychczasowe prawa do użytkowania lasów czy łąk. To prowadziło do konfliktów i wrogości wobec osadników.
Dzieje tego współżycia Polaków i Ukraińców opisuje urodzona na Kresach w 1925 roku Janina Stobniak-Smogorzewska. Polecam artykuł "Osadnictwo na Wołyniu 1921-1940" w piśmie Niepodległość i Pamięć 15/1
Autorka podkreśla jednak, że z czasem sytuacja zaczęła się zmieniać. W codziennym życiu coraz częściej dochodziło do współpracy – Ukraińcy znajdowali pracę w gospodarstwach osadników, a ci z kolei pomagali sąsiadom, np. użyczając sprzętu. W wielu miejscach napięcia słabły, choć nie znikały całkowicie i w niektórych powiatach utrzymywały się przez całe dwudziestolecie.
Jednocześnie zmieniała się struktura narodowościowa regionu. Napływ polskich osadników – zarówno wojskowych, jak i cywilnych – stopniowo zwiększał udział ludności polskiej na Wołyniu, szczególnie w wybranych powiatach i nowych koloniach osadniczych. Nie była to jednak zmiana dominująca – Ukraińcy nadal stanowili zdecydowaną większość mieszkańców, zwłaszcza na wsi. Mimo to pojawienie się zwartej grupy polskich osadników, często lepiej zorganizowanych i gospodarczo silniejszych, zmieniało lokalną równowagę sił. Wołyń stawał się więc obszarem jeszcze bardziej zróżnicowanym, gdzie obok siebie funkcjonowały społeczności o różnych interesach, aspiracjach i wizjach przyszłości – co w obliczu narastających napięć politycznych miało ogromne znaczenie tuż przed wybuchem II wojny światowej.
Po 17 września 1939 roku Wołyń znalazł się najpierw pod okupacją sowiecką, a od 1941 roku niemiecką. Okres ten doprowadził do całkowitego załamania dotychczasowego porządku społecznego. Sowieci od razu zniszczyli polskie elity poprzez deportacje i aresztowania, a Niemcy – wykorzystując chaos – doprowadzili do zagłady ludności żydowskiej. W efekcie z wieloetnicznego Wołynia zaczęły znikać całe grupy społeczne, a napięcia polsko-ukraińskie coraz bardziej się radykalizowały.
W latach 1943–1944 doszło do kulminacji przemocy – Zbrodni wołyńskiej. Była to skoordynowana akcja nacjonalistów ukraińskich, przede wszystkim z OUN i UPA wymierzona w ludność polską.
Według ustaleń Instytutu Pamięci Narodowej liczba ofiar nie jest możliwa do dokładnego określenia, ale na samym Wołyniu zamordowano około 40–60 tysięcy Polaków. Według części szacunków nawet więcej. Łącznie na Kresach Wschodnich liczba ofiar sięga około 100–120 tysięcy.
Kulminacją była tzw. „krwawa niedziela” 11 lipca 1943 roku, kiedy zaatakowano jednocześnie dziesiątki polskich miejscowości i parafii. W wyniku tych wydarzeń Wołyń przestał być regionem wieloetnicznym. Polska ludność została w ogromnej części wymordowana lub zmuszona do ucieczki, a dawna struktura społeczna – budowana przez dziesięciolecia – została całkowicie zniszczona.