Cyfrowe Archiwum Jerzego Tura i Barbary Tondos

Cyfrowe Archiwum Jerzego Tura i Barbary Tondos "Archiwum Jerzego Tura i Barbary Tondos" jest projektem realizowanym przez Stowarzyszenie Ruska Bursa w Gorlicach dzięki dotacji MSWiA w latach 2017-2024.

W 2024 roku Stowarzyszenie "Ruska Bursa" w Gorlicach, będące jednostką prowadzącą Cyfrowe Archiwum Jerzego Tura i Barbary Tondos realizuje projekt: Digitalizacja Archiwum Ruskiej Bursy / etap 4 (umowa nr 4-11/WMNiE/2024, wartość finansowania: wartość finansowania: 15 000, całkowita wartość zadania: 15 000) finansowany z dotacji Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.

21/04/2026

Te i inne kamyczki mamy nadzieję umieścić w murach kapliczki w dniach 27.04-2.05. Zapraszamy do wspólnej pracy - to nie tylko wysiłek, to także przyjemność spotkania się w miłym towarzystwie i okazja do naładowania baterii życzliwości i uśmiechu.
Do zobaczenia w Polanach Surowicznych :)

Stojąc na cerkwisku w Lipiu, trudno nie spróbować wyobrazić sobie krajobrazu sprzed kilkudziesięciu lat – zarówno tego z...
21/04/2026

Stojąc na cerkwisku w Lipiu, trudno nie spróbować wyobrazić sobie krajobrazu sprzed kilkudziesięciu lat – zarówno tego z pierwszej połowy XX wieku, jak i tego tak w sumie jeszcze nie odległego, sprzed niespełna pięciu dekad. Z wyniesienia, na którym usytuowana była świątynia, rozciąga się szeroka panorama doliny Mszanki (Mszaniec) – lewego dopływu Dniestru, należącego do zlewiska Morza Czarnego. W tej perspektywie krajobrazowej szczególnego znaczenia nabiera fakt współistnienia w krajobrazie dwóch niemal identycznych cerkwi – w Lipiu i pobliskim Bystrem. Ich sylwety, wpisane w łagodny układ wzgórz północnych Bieszczadów, stanowiły istotne dominanty, współtworząc spójną i wyraźnie zorganizowaną kompozycję krajobrazową.

Cerkiew w Lipiu, wzniesiona w 1900 roku jako greckokatolicka świątynia parafialna pw. Soboru Bogurodzicy, reprezentowała nurt tzw. ukraińskiego historyzmu w architekturze sakralnej przełomu XIX i XX wieku. Została zrealizowana według powtarzalnego projektu autorstwa Wasyla Nahirnego, jednego z czołowych architektów działających na obszarze Galicji w tym okresie. Po ustabilizowaniu się granicy w 1951 roku, po stronie polskiej pozostały trzy tego typu cerkwie: w Lutowiskach, Bystrem i Lipiu; bardzo podobna cerkiew znajdowała się również w Paniszczowie.

Po 1951 roku, w wyniku zmian demograficznych i wysiedleń ludności ukraińskiej, świątynia została opuszczona i ulegała stopniowej degradacji. W 1976 roku podjęto próbę jej adaptacji na kościół filialny (wykonano doraźne prace remontowe), jednak działania te nie doprowadziły do trwałego zabezpieczenia obiektu. Ostatecznie cerkiew uległa całkowitemu zniszczeniu w wyniku pożaru w nocy z 17 na 18 maja 1981 roku.

Z dawnego zespołu cerkiewnego zachowała się murowana dzwonnica-brama o charakterze parawanowym, datowana na przełom XIX i XX wieku. W trakcie pożaru zniszczeniu uległo jej drewniane zwieńczenie, natomiast przetrwał murowany korpus. W drugiej połowie XX wieku zamurowano pierwotną arkadę przejazdową, co wpłynęło na zmianę funkcji i percepcji obiektu.

W 2024 roku cerkwisko zostało poddane pracom konserwatorskim i rewitalizacyjnym w ramach projektu „Remont dawnego zespołu cerkiewnego pw. Soboru Bogurodzicy w Lipiu”, dofinansowanego ze środków Rządowego Programu Odbudowy Zabytków.

Cerkwisko zostało uporządkowane. Wyremontowano ruiny dzwonnicy: uzupełniono niezachowane fragmenty murów i wyprawy tynkarskiej, ściany pokryto pobiałą, zrekonstruowano drewniany dach kryty gontem. Fundamenty cerkwi zostały wyeksponowane, co umożliwia odczytanie historycznego układu przestrzennego założenia. Integralnym jego elementem pozostaje cmentarz przycerkiewny, na którym zachował się wartościowy zespół nagrobków reprezentujących tzw. kamieniarkę michniowiecką, jak również jedna z nielicznych kamiennych płyt nagrobnych, pochodząca zapewne z połowy XVII wieku. Niestety, w przeciwieństwie do analogicznej płyty w Chmielu, nie zachowała się inskrypcja epitafijna.

Dobry stan zachowania nagrobków jest efektem wieloletnich działań społecznych, prowadzonych m.in. w ramach obozów konserwatorskich „Nadsanie” w 1988 roku [ Stanisław Kryciński Szymon Modrzejewski ]

PS
Dziś przy dawnym wejściu do cerkwi znajduje się jurta, należąca do pobliskiej stadniny koni.

Cerkwiska doliny górnego Sanu - inwentaryzujemy.   I jest git 😎
16/04/2026

Cerkwiska doliny górnego Sanu - inwentaryzujemy. I jest git 😎

W sobotę 16 kwietnia 2005 roku jeden z mieszkańców Płonnej porządkował wnętrze ruin miejscowej cerkwi. Po wysiedleniach ...
12/11/2025

W sobotę 16 kwietnia 2005 roku jeden z mieszkańców Płonnej porządkował wnętrze ruin miejscowej cerkwi. Po wysiedleniach łemkowskiej ludności w latach 1945-1947 wieś opustoszała a świątynię przejęło powstające w niej Państwowe Gospodarstwo Rolne. Pochodzącą z połowy XIX wieku cerkiew przebudowano, obniżono dach, jej wnętrze zdewastowano a pozostałe wyposażenie spalono. Od tego czasu był to magazyn nawozów sztucznych. O sakralnym charakterze tego miejsca świadczyła już tylko wolnostojąca, murowana dzwonnica. Po likwidacji PGRu, przez lata zaniedbywany obiekt niemal natychmiast obrócił się w ruinę, zapadł się dach, przez który zaczęły przerastać samosiejki. W przeciągu kilku lat wnętrze cerkwi zarosło gąszczem krzaków przemieszanym z zalegającymi elementami konstrukcji dachu. W czasie wycinki krzaków, pod pilarzem zapadła się posadzka i odsłoniła się ceglana, sklepiona krypta, w której znajdowała się metalowa trumna. O swym niecodziennym znalezisku od razu poinformował odpowiednie służby. Do ochrony przed „zbieraczami złomu” oddelegowano policjantów z Bukowska, którzy wartowali przy cerkwi w nocy z soboty na niedzielę. Z niedzieli na poniedziałek trumny pilnowali funkcjonariusze z Sanoka. W poniedziałek rano, na miejsce przybył dr Piotr Łopatkiewicz z krośnieńskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Po oględzinach stwierdził, że w krypcie znajduje się tylko jedna trumna. Wykonano ją z cynowej, trybowanej blachy prawdopodobnie w pierwszej dekadzie XX wieku. Po udokumentowaniu znaleziska kryptę zasypano piaskiem.

Nie ulega wątpliwości, że w odnalezionej krypcie pochowano członka rodziny Truskolaskich, którzy od końca XVIII wieku byli właścicielami Płonnej a także – fundatorami cerkwi. Dodatkowe informacje pozwalają doprecyzować, że najpewniej w krypcie spoczywa Włodzimierz Truskolaski, ostatni z sanockiej linii rodu, który pochowany został w Płonnej.

Włodzimierz z Truskolasów Truskolaski urodził się 22 marca 1858 roku w Płonnej. Jego rodzicami byli Leonard Truskolaski i Rozalia z Siarczyńskich. Swą edukację rozpoczął w Płonnej, gdzie w dworze, pod okiem rodziców pobierał nauki. Następnie ukończył szkołę realną we Lwowie i po zdanej maturze pomagał ojcu w zarządzaniu dobrami, w skład których oprócz Płonnej wchodziły jeszcze: Szczawne, Mokre, Kulaszne i Osławica. Jego pasją była hodowla rasowych koni. W 1884 roku został wybrany członkiem rady powiatowej oraz członkiem wydziału powiatowego w Sanoku a w 1897 roku, po śmierci marszałka powiatu sanockiego Feliksa Gniewosza, został jednogłośnie wybrany na jego następcę. W 1901 roku startował w wyborach do Sejmu Krajowego Galicji i uzyskał mandat z IV kurii (włościańskiej) z okręgu sanockiego. Oprócz pełnienia funkcji administracyjnych i samorządowych Włodzimierz Truskolaski był silnie zaangażowany w życie społeczne ziemi sanockiej, działał także na niwie rodzącej się w Galicji spółdzielczości. Pełnienie obowiązków posła zbiegło się z jego poważną chorobą wrzodową żołądka. Przez dłuższy czas nie chciał jednak poddać się koniecznej operacji, na którą zdecydował się dopiero będąc w stanie skrajnego wycieńczenia.
Po przebytym zabiegu, 11 lutego 1906 roku Truskolaski zmarł w szpitalu w Krakowie. Na wieść o jego śmierci, nad budynkami rady powiatowej (obecnie budynek urzędu miejskiego) i ratusza (obecnie USC) wywieszono czarne flagi. Zostało również zwołane przez zastępcę marszałka – księdza Olimpa Polańskiego, nadzwyczajne posiedzenie wydziału powiatowego, na którym uczczono pamięć zmarłego. Także burmistrz Sanoka Feliks Giela telegraficznie złożył kondolencje wdowie – Helenie z Balów Truskolaskiej, a zamiast wieńca na trumnę od miasta przeznaczono 30 koron na głodujących w Warszawie. Podobne gesty złożyli również inni mieszkańcy powiatu, jak donosiła Gazeta Sanocka: państwo Leszczyńscy z Sanoka przeznaczali po 10 koron na bursę jubileuszową, na ochronkę oraz na rzecz Towarzystwa św. Wincentego a Pulo, sanocki architekt Wilhelm Szomek – 25 koron na Towarzystwo św. Wincentego a Pulo, rada miasta Bukowska 50 koron i gmina żydowska z Bukowska 20 koron na głodujących w Warszawie. Także w synagodze w Bukowsku odprawiono nabożeństwo żałobne za zmarłego.

Pod koniec tygodnia, pociągiem przywieziono do stacji Szczawne-Kulaszne trumnę z ciałem, skąd przetransportowano ją do Płonnej. Pogrzeb zaplanowano na sobotę 17 lutego.
Uczestnicy pogrzebu zaczęli zjeżdżać się do Płonnej już w piątek. Do popołudnia przybyła część rodziny oraz przyjaciele rodziny – Stanisław Leszczyński kierownik powiatowego biura pracy w Sanoku oraz porucznik Stefan Janowski z Falejówki, którzy mieli zająć się przygotowaniem pogrzebu. Około godziny 22 położyli się spać w budynku oficyny (w połowie przystosowanym do celów mieszkalnych) a w swoim pokoju kazali służbie dobrze napalić węglem. Nocnym pociągiem przyjechali: Wiktor Żurowski, Bronisław Leszczyński, Kornel Paygert z Sidorowa koło Husiatyna i Robert Pragłowski, którzy zostali ulokowani w tym samym budynku w oficynie, w pokoju obok, gdzie spali Leszczyński i Janowski. Rano o godzinie 7.30 znaleziono wszystkich zaczadzonych. Czterej późniejsi goście, dzięki energicznej pomocy przeżyli, natomiast Stefana Janowskiego i Stanisława Leszczyńskiego nie udało się już uratować. Akcję reanimacyjną prowadził doktor Włodzimierz Pajączkowski z Sanoka, który następnie przez dobę zajmował się troskliwie chorymi.
Tragiczny przebieg wydarzeń szeroko był opisywany przez ówczesną galicyjska prasę, między innymi przez „Gazetę Sanocką”, „Dziennik Lwowski”, „Nowy Dzwonek” i „Słowo Polskie”, które 20 lutego 1906 roku relacjonowało: „Goście, którzy przybyli na pogrzeb rano, zastali z przerażeniem na gazonie podwórza sześć ciał ludzkich i dookoła zajęte ratowaniem towarzystwo. Oczywiście pogrzeb śp. Truskolaskiego zeszedł na plan dalszy, wielu gości powróciło nie czekając na pogrzeb do domu. To co się działo tego poranka w dworze w Płonnej przechodziło wytrzymałość ludzkich nerwów. Rozpacz żon, ich płacz, przerażenie ogólne nie dadzą się opisać. W parę godzin po śmierci męża przybyła, nie wiedzą o niczem, p. Stefanowa Janowska z Falejówki, niedawno zaślubiona (Rozwadowska z Gniewoszów). Łatwo sobie wyobrazić jaki cios w serce zadany.”

Po śmierci męża Helena Truskolaska przejęła majątek, po kilku latach wpadła w kłopoty finansowe, do których przyczyniła się prawdopodobnie pożyczka na 3000 koron, zaciągnięta w 1909 roku z funduszu zapobiegania klęskom elementarnym. W 1913 roku sprzedała cały majątek greckokatolickiemu duchownemu z Sanoka, księdzu Emilianowi Konstantynowiczowi. W czasie pierwszej wojny światowej dwór w Płonnej splądrowany został przez wojsko carskie. Następnie, około 1933 roku, Konstantynowicz przekazał go swemu synowi Włodzimierzowi, działaczowi ukraińskiemu i adwokatowi w pobliskim Bukowsku. Dwór i wszystkie zabudowania zostały spalone w 1946 roku przez Ukraińską Powstańczą Armię. Tereny podworskie w latach 50-tych XX wieku przejął PGR.

Zgodnie ze zwyczajem, uczestnikom ekspedycyi badawczych, wikt i opierunek zapewniały odwiedzane po drodze dwory. Jako sa...
12/10/2025

Zgodnie ze zwyczajem, uczestnikom ekspedycyi badawczych, wikt i opierunek zapewniały odwiedzane po drodze dwory. Jako samozwańczy delegaci CK Grona Konserwatorów Galicyi Wschodniej, postanowiliśmy przywrócić ten zwyczaj.

Godzina 19.15 - drugi cmentarz w Cisowej odnaleziony 🌧🌧🌧🌧🌧🌧🌧🌧🌧
11/10/2025

Godzina 19.15 - drugi cmentarz w Cisowej odnaleziony 🌧🌧🌧🌧🌧🌧🌧🌧🌧

Eksploracja terenu - dzień drugi 😁 💪🌧🌧🌧
11/10/2025

Eksploracja terenu - dzień drugi 😁 💪🌧🌧🌧

Wczoraj w żmijowiskiej cerkwi w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa odbyło się sympozjum „W stronę architektury. Wyniki ...
21/09/2025

Wczoraj w żmijowiskiej cerkwi w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa odbyło się sympozjum „W stronę architektury. Wyniki prac inwentaryzacyjno-badawczych cerkwi w Żmijowiskach” – seminarium, podczas którego Andrzej Żygadło z dr. inż. Przemysławem Klapą zaprezentowaliśmy wyniki badań tego wyjątkowego i oryginalnego zabytku. Zamieszczam fotorelację z wydarzenia i linki do reportaży w mediach (w komentarzu 👇). Jednocześnie należy zaznaczyć, że prelekcja w tak niesamowitym miejscu jest niepowtarzalnym przeżyciem.
Za doskonałą współpracę dziękujemy: Piotrowi Zubowskiemu z Muzeum Kresów w Lubaczowie oraz Centrum Kultury w Wielkich Oczach 🙂

W sobotę, 20 września 2025 r., o godz. 16:30 w cerkwi w Żmijowiskach (pow. lubaczowski, Gmina Wielkie Oczy), w ramach Eu...
14/09/2025

W sobotę, 20 września 2025 r., o godz. 16:30 w cerkwi w Żmijowiskach (pow. lubaczowski, Gmina Wielkie Oczy), w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa, Andrzej Żygadło (przedstawiciel naszego Archiwum) wraz z dr. inż. Przemysławem Klapą zaprezentują wyniki prac inwentaryzacyjno-badawczych cerkwi w Żmijowiskach – seminarium. Będzie to również wyjątkowa okazja do zwiedzenia obiektu, który na co dzień pozostaje zamknięty dla zainteresowanych. W imieniu Muzeum Kresów w Lubaczowie, Gmina Wielkie Oczy, Centrum Kultury w Wielkich Oczach i swoim: ZAPRASZAMY!
link do wydarzenia w komentarzu👇
PS
Wstęp na spotkanie jest wolny, ze względów organizacyjnych prosimy jednak o wcześniejsze zapisy: osobiście w Zespole Zespół Cerkiewny w Radrużu, telefonicznie: + 48 606-357-108 lub mailowo: [email protected], do dnia 19.09.2025 r. do godz. 15.00.

09/09/2025

Zespół cerkiewno-plebański w Bartnem z poddanym pełnej konserwacji ikonostasem i zachwycający ołtarz (niegdyś boczny, dziś główny)... Oto, co wczoraj zaparło nam dech w piersiach podczas wydarzenia w ramach Europejskie Dni Dziedzictwa! Dla nas to wyjątkowo ważne wydarzenie - nie tylko ze względu na jego interesującą formułę, ale także z uwagi na fakt, że w latach 70. zespół cerkiewny był filią Muzeum Regionalnego w Bieczu!

Nasze zaprzyjaźnione Muzeum Dwory Karwacjanów i Gładyszów w Gorlicach uroczyście otworzyło "na nowo" obiekty muzealne, zgodnie z nowym opracowanym programem konserwatorskim, którego celem jest przywrócenie stanu wyposażenia z okresu międzywojennego. Wykonawcą prac była konserwator dzieł sztuki Małgorzata Dawidiuk, w oparciu o program Jarosława Giemzy.

Ponadto, zrealizowano generalny remont konserwatorski unikatowego obiektu - murowanego, wzniesionego z kamienia łamanego spichlerza plebańskiego (proj. Iwona Iskra-Krynicka).

Warto nadmienić, że w toku prac konserwatorskich muzeum prowadziło badania archeologiczne, których wyniki wkrótce zostaną opublikowane.

fot. Damian Nowak

„Pełnia” to wystawa, w której nie chodzi o dosłowność przedstawienia, lecz o próbę ocalenia pamięci w języku sztuki. To ...
24/08/2025

„Pełnia” to wystawa, w której nie chodzi o dosłowność przedstawienia, lecz o próbę ocalenia pamięci w języku sztuki. To zapis doświadczenia utraty, a zarazem refleksja nad tym, jak pejzaż kulturowy przechodzi w przestrzeń malarską, gdzie każdy obraz staje się świadectwem nie tylko tego, co było, lecz także tego, ale przede wszystkim - co zostało wyparte, zapomniane.

Andrzej Żygadło w swojej sztuce podejmuje temat krajobrazu kulturowego, którego już nie ma. Film dokumentalny MOCAK Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie / Museum of Contemporary Art poświęcony artyście ukazuje, w jaki sposób jego malarstwo staje się narzędziem rekonstrukcji i zarazem oporu wobec zapomnienia. Obrazy Andrzeja nie próbują „odbudować” zniszczonego świata, lecz raczej uchwycić jego nieobecność – ciszę, pustkę, jego cień, które same w sobie tworzą już nową formę bytu.

Link w komentarzu ⬇️

Jutro - w poniedziałek, o godzinie 20.10 na antenie radia lem.fm długi (40 minutowy) reportaż o zakończonych kilka dni t...
03/08/2025

Jutro - w poniedziałek, o godzinie 20.10 na antenie radia lem.fm długi (40 minutowy) reportaż o zakończonych kilka dni temu badaniach archeologicznych na cmentarzach wojennych i cerkwiskach w Łupkowie, jak również - w Zubeńsku i w Woli Michowej.
Gorlice 106,6 FM
Polkowice 103,8 FM
oraz online - player na stronie lem.fm

Запрашаме выслухати реляцию з археолоґічных розкопок, якы проходили на старым лемківскым цмонтери в Старым Лупкові. Дослідникы і специялисты оповідают о

Adres

Ulica Sienkiewicza 28
Gorlice
38-300

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 16:00
Wtorek 09:00 - 16:00
Środa 09:00 - 16:00
Czwartek 09:00 - 16:00
Piątek 09:00 - 16:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Cyfrowe Archiwum Jerzego Tura i Barbary Tondos umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria