14/07/2026
Poznajmy dzisiaj marynarza, który nie należał do załogi ORP "BŁYSKAWICA" 271, a odbył na nim cztery podróże zagraniczne.
Jak się okazuje wizyty kurtuazyjne miały to do siebie, że towarzyszyła im Orkiestra Reprezentacyjna Marynarki Wojennej. Kazimierz Świtała mając 15 lat grał w orkiestrze na waltorni i z tego powodu razem z marynarzami z ORP "BŁYSKAWICA" odwiedził Helsinki, Londyn, Sztokholm i Narwik. Zawsze takie rejsy były pełne przygód i różnych ciekawych zdarzeń.
Służbę rozpoczął w 1958 roku, w stopniu marynarza i tak z biegiem lat stopniowo awansował. Z Orkiestry Reprezentacyjnej został przeniesiony do Ośrodka Szkolenia Nurków i Płetwonurków Wojska Polskiego w 1966 r., od tego czasu szkolił płetwonurków dla potrzeb armii, w tym operatorów Formozy.
W 1978 roku ukończył studia w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Bydgoszczy i został awansowany na stopień oficerski. Służył tam do wojskowej emerytury w 1988 r. Służbę zakończył w stopniu komandora podporucznika.
Przygoda z morzem nie zakończyła się, od 1990 do 2008 r. pracował w Polskim Ratownictwie Okrętowym. Był wtedy zatrudniony na stanowisku inspektora do spraw nurków, lata 1990-2002, następnie do 2008 pracował na stanowisku starszego inspektora do spraw ratownictwa brzegowego nowo powołanej w Polsce: Morskiej Służbie Poszukiwania i Ratownictwa ( SAR ).
Za swoją służbę został odznaczony: Srebrnym (1976 r.) i Złotym Krzyżem Zasługi (1985 r.), Brązowym Medalem Za Zasługi dla Obronności Kraju, oraz Odznaką honorową „Zasłużony Pracownik Morza” (2024 r.).
Aktywność Kazimierza Świtały nie zakończyła się i trwa nadal od 2009 do chwili obecnej instruktor i wykładowca w Ośrodku Szkolenia Ratowniczego Gospodarki Morskiej.
Tak wygląda życiorys w ogromnym skrócie... od marynarza do komandora podporucznika!
Mamy nadzieję, że poznamy lepiej tę wyjątkową służbę w Marynarce Wojennej i długoletnią pracę nad Bałtykiem.
W czerwcu tego roku skończył 83 lata.
Informacje i zdjęcia nadesłał Robert Kędzia (rodzina Kazimierza Świtały).
Opracowanie graficzne: Stanisław Feruś