Przewodnik turystyczny po Gdańsku, Gdyni, Sopocie.

Przewodnik turystyczny po Gdańsku, Gdyni, Sopocie. Licencjonowany przewodnik po Trójmieście. Wycieczki po: Gdańsk, Gdynia, Sopot, Westerplatte. Oprowadzam grupy szkolne, firmowe oraz turystów indywidualnych.
(1)

Przewodnik po Gdańsku, Gdyni i Sopocie z dziewiętnastoletnim doświadczeniem. Wiem, że każda osoba ma inne zainteresowania i preferencje, dlatego dostosowuję trasy zwiedzania w sposób spersonalizowany. Jeśli szukacie przewodnika, który jest kompetentnym pasjonatem z elastycznym podejściem do Waszych potrzeb to serdecznie zapraszam do kontaktu. Agnieszka Gorzkowska
Licencjonowany Przewodnik Turysty

czny po Gdańsku, Gdyni i Sopocie. Numer licencji 902/2005
Certyfikowany Przewodnik po Muzeum II Wojny Światowej

Czy wiecie, że Gdańsk ma swój własny głos? 🔔✨Nie tylko szum Motławy, krzyk mew i gwar Długiego Targu, ale także muzykę c...
08/08/2026

Czy wiecie, że Gdańsk ma swój własny głos? 🔔✨
Nie tylko szum Motławy, krzyk mew i gwar Długiego Targu, ale także muzykę carillonów — niezwykłych instrumentów złożonych z wielu dzwonów.

To jedna z tych tradycji, która sprawia, że Gdańsk jest naprawdę wyjątkowy. Carillony rozbrzmiewają m.in. z wież Ratusza Głównego Miasta i kościoła św. Katarzyny, przypominając, że dawne miasto kupców, żeglarzy i uczonych miało także swoją muzyczną duszę.

Jako przewodniczka zawsze lubię zatrzymać grupę choć na chwilę, kiedy z wieży płyną dźwięki dzwonów. Bo wtedy historia przestaje być tylko opowieścią — zaczyna naprawdę brzmieć. W tych dźwiękach jest coś z dawnego Gdańska: majestat, rytm codziennego życia, hanzeatycka duma i odrobina melancholii.

Carillon to nie „zwykłe dzwony”. To instrument, na którym można grać melodie — delikatne, uroczyste, czasem zaskakująco współczesne. I właśnie dlatego spacer po Gdańsku warto czasem zaplanować nie tylko pod kątem zabytków, ale też… dźwięków.

A Wy słyszeliście już gdańskie carillony na żywo?
Zatrzymujecie się wtedy, czy idziecie dalej? Napiszcie w komentarzu — jestem ciekawa, czy Gdańsk też ma dla Was swój dźwięk 🔔👇

Czy wiecie, że w samym sercu Starego Miasta można wejść do miejsca, gdzie historia spotyka się z czasem? ⏳⛪W kościele św...
01/08/2026

Czy wiecie, że w samym sercu Starego Miasta można wejść do miejsca, gdzie historia spotyka się z czasem? ⏳⛪

W kościele św. Katarzyny w Gdańsku działa Muzeum Nauki Gdańskiej — niezwykłe miejsce ukryte w wieży jednej z najstarszych gdańskich świątyń. To tutaj można zobaczyć zabytkowe mechanizmy zegarowe, poznać historię pomiaru czasu i spojrzeć na Gdańsk z perspektywy ludzi, którzy od wieków próbowali uporządkować świat: godzinami, minutami, dźwiękiem dzwonów i ruchem wskazówek.

Jako przewodniczka bardzo lubię to miejsce, bo nie jest oczywiste. Wielu turystów mija św. Katarzynę w drodze na Główne Miasto, a przecież to właśnie tutaj kryje się jedna z najbardziej oryginalnych opowieści o Gdańsku — mieście kupców, żeglarzy, astronomów, uczonych i rzemieślników.

To muzeum przypomina, że dawny Gdańsk był nie tylko piękny, ale też niezwykle praktyczny i nowoczesny. Czas miał znaczenie: dla statków wpływających do portu, dla kupców zawierających transakcje, dla mieszkańców słyszących bicie dzwonów i dla naukowców patrzących w niebo.

A Wy byliście już w Muzeum Nauki Gdańskiej w wieży św. Katarzyny? Co bardziej Was fascynuje: dawne zegary, widoki z wieży czy historia gdańskich uczonych? Napiszcie w komentarzu 👇

Upalny dzień w Trójmieście?Park Oliwski 🌿☀️Cień starych drzew, spokojne alejki i szum wody — idealne miejsce na odpoczyn...
31/07/2026

Upalny dzień w Trójmieście?
Park Oliwski 🌿☀️

Cień starych drzew, spokojne alejki i szum wody — idealne miejsce na odpoczynek od upału i miejskiego zgiełku.

Gdzie Wy uciekacie w gorące dni? Macie swoje ulubione miejsca w Parku Oliwskim? 🌳👇

Czy można zajrzeć do prywatnego świata dawnego gdańskiego patrycjusza? W Gdańsku — tak! Wystarczy wejść do Domu Jana Uph...
25/07/2026

Czy można zajrzeć do prywatnego świata dawnego gdańskiego patrycjusza? W Gdańsku — tak! Wystarczy wejść do Domu Jana Uphagena przy ul. Długiej 🏛️✨

To nie jest zwykła kamienica. To podróż do XVIII wieku: reprezentacyjne salony, eleganckie boazerie, dekoracje ścienne, dawna kuchnia i wnętrza, które pokazują, jak żyła zamożna gdańska rodzina mieszczańska.

Jako historyczka sztuki zawsze lubię tu zwracać uwagę na detale: ornamenty, kolory, układ pomieszczeń i to, jak dom miał mówić o pozycji właściciela. Bo w dawnym Gdańsku kamienica była nie tylko miejscem życia — była wizytówką rodziny.

Dom Uphagena przypomina, że historia miasta to nie tylko wielkie bitwy i królowie, ale też codzienność: zapach kuchni, skrzypienie schodów, rozmowy przy stole i ambicje ludzi, którzy budowali potęgę Gdańska.

A Wy byliście już w Domu Uphagena? Co bardziej Was ciekawi w takich miejscach: piękne wnętrza, życie codzienne dawnych mieszkańców czy sekrety gdańskich kamienic? Napiszcie w komentarzu 👇

Takie grupy pełne energi i ciekawości zwiedzania, bardzo cenię. To, daje dużo radości. Pozdrawiam serdecznie KGW Klimont...
02/07/2026

Takie grupy pełne energi i ciekawości zwiedzania, bardzo cenię. To, daje dużo radości. Pozdrawiam serdecznie KGW Klimontowianki 😀

30/06/2026
📍 Lokalizacja: Długi Targ / ul. Ogarna, GdańskDaniel Gabriel Fahrenheit. Gdańszczanin. Wynalazca termometru rtęciowego. ...
30/05/2026

📍 Lokalizacja: Długi Targ / ul. Ogarna, Gdańsk
Daniel Gabriel Fahrenheit. Gdańszczanin. Wynalazca termometru rtęciowego. Postaci historyczna.

Urodził się przy ulicy Ogarnej w Gdańsku. Zmienił sposób, w jaki ludzkość mierzy temperaturę. I prawie nikt w tym mieście o nim nie wie.

Urodził się w 1686 roku w kupieckiej rodzinie. Jego ojciec był zamożnym kupcem — mieszkali przy jednej z najbardziej eleganckich ulic ówczesnego Gdańska. Gdy Daniel miał 15 lat, oboje rodzice zmarli w jednym dniu — zatruci grzybami. Miasto oddało go pod opiekę opiekunów i wysłało na naukę do Amsterdamu.

Nigdy nie wrócił.

W Holandii Fahrenheit zaprzyjaźnił się z naukowcami, zaczął budować instrumenty pomiarowe i w 1714 roku skonstruował termometr rtęciowy — pierwszy, który był wystarczająco precyzyjny i powtarzalny, by stać się standardem naukowym.

Skala, którą stworzył, nosi jego nazwisko do dziś. Używają jej Stany Zjednoczone, Kajmany i kilka innych krajów. Dla reszty świata to ciekawostka. Dla historii nauki — przełom.

W Gdańsku nie ma ulicy jego imienia. Nie ma pomnika. Jest za to tablica, którą mija codziennie kilkaset osób — i prawie nikt się przy niej nie zatrzymuje.

Jako przewodnik i historyk sztuki zbieram takie postaci. Gdańsk był miastem, które produkowało geniuszy — i zapominało o nich z zadziwiającą konsekwencją.

👇 Znałeś/aś tę historię? A może znasz innego gdańskiego wynalazcę lub naukowca, o którym nikt nie mówi?

🗓 Chcesz poznać takich ludzi na żywo? Zapraszam na prywatną wycieczkę śladami zapomnianych gdańszczan — link w bio.

Wyjątkowa architektura: Żuraw — Gdańsk.Przez 500 lat był największym urządzeniem dźwigowym na świecie.Ale co tak naprawd...
23/05/2026

Wyjątkowa architektura: Żuraw — Gdańsk.

Przez 500 lat był największym urządzeniem dźwigowym na świecie.

Ale co tak naprawdę napędzało koła Żurawia — i dlaczego to rozwiązanie jest genialne nawet według dzisiejszych inżynierów?

Żuraw przy Długim Pobrzeżu wygląda jak brama. I jest bramą — tyle że do zupełnie innej epoki.

Wewnątrz, ukryte przed oczami turystów, kryją się dwa ogromne koła deptakowe. Każde ma ponad 6 metrów średnicy. Napędzali je ludzie — chodząc w środku jak chomiki w klatce. Praca jednej zmiany dźwigała ładunki o wadze do 4 ton na wysokość kilkudziesięciu metrów.

To był XVI-wieczny dźwig hydrauliczny łączący - silnik parowy i żuraw budowlany w jednym — zanim cokolwiek z tego wynaleziono.

Gdańsk bez Żurawia nie byłby tym samym portem. To dzięki niemu miasto mogło ładować maszty na największe okręty epoki i przeładowywać tony zboża tygodniowo.

Za każdym razem, gdy wchodzę z grupą do środka i pokazuję te koła — widzę tę samą reakcję: niedowierzanie. „I to naprawdę działało?"

Tak. I działało przez pięćset lat.

👇 Wiedziałeś/aś, że w środku są koła deptakowe? Oznacz kogoś, kto powinien to zobaczyć!

Tajemniczy - Ratusz Głównego Miasta Gdańsk.W 1945 roku z Ratusza Głównego Miasta wywieziono skrzynie, które nigdy nie do...
16/05/2026

Tajemniczy - Ratusz Głównego Miasta Gdańsk.

W 1945 roku z Ratusza Głównego Miasta wywieziono skrzynie, które nigdy nie dotarły do celu.

Co w nich było? Złoto, dokumenty, dzieła sztuki? Tego do dziś nie wiadomo na pewno.

Przez wieki gdański Ratusz był nie tylko siedzibą władzy — był skarbcem. Przechowywano tu miejskie dokumenty, pieczęcie, klejnoty rady, a w czasach wojennych — wszystko, co miasto uznawało za niezbędne do ocalenia.

Kiedy w lutym 1945 r. front zbliżał się do Gdańska, niemieccy urzędnicy gorączkowo pakowali to, co się dało. Część transportów dotarła na Zachód. Część — przepadła. Do dziś historycy spierają się, co konkretnie zniknęło, a kilka śladów prowadzi w zupełnie nieoczekiwane miejsca.

Stałam w tej sali dziesiątki razy. Za każdym razem myślałam o tym, co kryją jej ściany — i czego już nigdy nie odzyskamy.

Czy wiesz, że gdański Ratusz jest jednym z niewielu w Polsce, które zachowały oryginalne renesansowe wnętrza? Nie dlatego, że ominęła go wojna — dlatego, że ktoś zdążył je ukryć.

👇 Byłeś/aś w środku? Napisz w komentarzu — bo większość ludzi mija go z zewnątrz i nie wchodzi.

Molo w Sopocie,🌊 511 metrów nad Bałtykiem. Czy wiesz, ile kroków trzeba, żeby dojść na koniec sopockiego mola?Molo w Sop...
09/05/2026

Molo w Sopocie,🌊 511 metrów nad Bałtykiem. Czy wiesz, ile kroków trzeba, żeby dojść na koniec sopockiego mola?

Molo w Sopocie to nie jest zwykły pomost. To najdłuższe drewniane molo w Europie — i jedno z tych miejsc, które trzeba zobaczyć przynajmniej raz w życiu.

Ale tu zaczyna się ciekawa część 👇

📌 3 rzeczy, których większość turystów nie wie o molo:

Pierwsze molo miało zaledwie 47 metrów — kiedy powstało w 1827 roku. Dziś ma ponad 511 m. To ponad 10-krotny wzrost w ciągu 200 lat!

Z końca mola odpływają statki prosto do Gdańska, Gdyni i na Hel. Mało kto z tego korzysta — a to jeden z najpiękniejszych sposobów na zwiedzanie Trójmiasta.

Zachód słońca z mola to absolutny hit — niebo robi się pomarańczowe, morze złote, a ludzie nagle zaczynają robić sobie zdjęcia jakby byli zawodowymi fotografami. Sprawdzone 😄

Ceny biletów są naprawdę przystępne (ok. 10–12 zł dla dorosłych), dzieci do 4 lat wchodzą za darmo. Dojedziesz SKM-ką i masz 10 minut spacerem przez centrum Sopotu.

💾 Zapisz ten post — przyda Ci się przed wyjazdem! 📤 Podaj dalej — może ktoś z Twoich znajomych właśnie planuje wyjazd nad morze?

Adres

Karpacka 4
Gdansk
80-336

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 20:00
Wtorek 09:00 - 20:00
Środa 09:00 - 20:00
Czwartek 09:00 - 20:00
Piątek 09:00 - 20:00
Sobota 09:00 - 20:00
Niedziela 09:00 - 20:00

Telefon

+48573542003

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Przewodnik turystyczny po Gdańsku, Gdyni, Sopocie. umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Przewodnik turystyczny po Gdańsku, Gdyni, Sopocie.:

Skróty

Udostępnij