14/04/2026
Taki miły list.
Mój drogi Dariuszu,
Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze. Bardzo często o Tobie rozmawiamy, K..... i ja, i zawsze życzymy Ci, żebyś miał się dobrze i żeby życie obdarzało Cię tysiącem błogosławieństw.
Chciałam Ci krótko opowiedzieć, że byliśmy niedawno przez trzy dni w Krakowie podczas Świąt Wielkanocnych. Bardzo chcieliśmy też przyjechać do Dusznik, ale niestety nie udało się nam tego zorganizować czasowo, ponieważ było to zbyt daleko od naszej trasy, a musieliśmy wracać do pracy.
Ale na pewno, i mamy nadzieję, że może jeszcze w tym roku, wrócimy ponownie. Teraz będziemy regularnie przyjeżdżać do Krakowa. I przy kolejnej wizycie spotkanie z Tobą jest już na sto procent zaplanowane.
Tak naprawdę bardzo chcielibyśmy też przyjechać razem z Ursulą i odwiedzić Cię wspólnie.
Chciałam Ci jednak opowiedzieć, jak to wszystko się potoczyło. Po pierwszym kontakcie wtedy, kiedy ją odnalazłeś, za co będziemy Ci wdzięczni na zawsze, rodzina w Krakowie potrzebowała czasu, żeby to wszystko przetrawić.
I tak właśnie nawiązaliśmy kontakt, który przez ostatnie miesiące bardzo się pogłębił. W końcu zdecydowaliśmy się pojechać na Wielkanoc do Krakowa i spędzić święta razem z rodziną.
Nie potrafię Ci opisać, ile emocji wtedy na nas spadło. To było coś niesamowitego. Poznaliśmy całą rodzinę. Było to niewiarygodnie piękne, ale też bardzo emocjonalnie intensywne, bo to były naprawdę ogromne uczucia.
Ale było po prostu pięknie.
Teraz mamy rodzinę niemiecką i polską. Zaczynamy się jednoczyć i to jest największy dar, jaki mogliśmy otrzymać.
Jestem też bardzo szczęśliwa, że mogę Ci powiedzieć, że Ursula czuje się dobrze i jest w dobrej formie, co ogromnie nas cieszy.
Dużo ze sobą rozmawialiśmy, głównie przy pomocy tłumaczenia AI, ale działało to całkiem dobrze.
Mamy nadzieję na szybkie spotkanie z Tobą. To wszystko wciąż jest dla mnie największym darem mojego życia.
I to wszystko było możliwe tylko dzięki Tobie.
Jesteśmy Ci za to wdzięczni na zawsze. Dlatego jesteśmy Ci winni tę wizytę i na pewno ją nadrobimy już wkrótce.
Przesyłam Ci też nasze wspólne zdjęcie z Ursulą.
Ściskamy Cię serdecznie
Drogi Dariuszu,
Chciałam Ci też dać znać, że w Niemczech istnieje służba poszukiwawcza Niemieckiego Czerwonego Krzyża, która zajmuje się zaginionymi dziećmi z czasów II wojny światowej.
Napisałam do nich i opowiedziałam o Twoim odkryciu, o Ursuli oraz o dokumentach, które znalazłeś w Bad Reinerz.
Jestem bardzo ciekawa, czy się odezwą. Myślę, że jest jeszcze tak wiele rodzin, które wciąż szukają swoich bliskich. Może gdzieś tam czeka jeszcze drugi cud.
Chciałam tylko, żebyś o tym wiedział. Napisałam do nich, ale nie wiem, czy odpowiedzą. Mam jednak taką nadzieję.
Ściskam Cię serdecznie
I.....
Link do artykułu o zaginionej Urszulce
Sierotka z Dusznik-Zdroju i cudowne odnalezienie po 78 latach 15 kwietnia, 2024 Dariusz Giemza Niesamowita historia, która wydarzyła się naprawdę. Jest styczeń 1945 roku roku. Mała ponad trzyletnia dziewczynka jest z babcią. Zachorowała i przebywa w szpitalu w Brzegu. Tymczasem matka jest ra...