08/05/2026
Minął rok od śmierci Janusza Mielczarka.
A jednak tego wieczoru mieliśmy wrażenie, że wciąż jest gdzieś obok między nami, nie tylko w Jego fotografiach zawieszonych na ścianach, w słowach wspomnień, w muzyce, która unosiła się pod sklepieniem naszej galerii…
W Galerii 4ARTE spotkaliśmy się, by Go wspominać, by o Nim pamiętać. By jeszcze raz spojrzeć na świat Jego oczami.
Towarzyszyła nam wystawa fotografii Janusza Mielczarka — obrazów zatrzymujących emocje, światło i człowieka. Odbyła się także promocja jego ostatniej książki, wydanej już pośmiertnie, nad którą pracował do ostatnich chwil. Można było sięgnąć również po jego wcześniejsze publikacje, poznać różne oblicza jego twórczości i wrażliwości.
Wielu przyjaciół, artystów i osób, które spotkały Janusza na swojej drodze, dzieliło się wspomnieniami — ciepłymi, wzruszającymi, czasem pełnymi śmiechu. Z każdej opowieści wyłaniał się człowiek niezwykły. Uważny. Prawdziwy. Pełen pasji. Dobry.
Dopełnieniem wieczoru był koncert zespołu Czerwony Tulipan, dla którego Janusz Mielczarek pisał teksty.
I był to koncert, którego nie da się opowiedzieć do końca słowami. Publiczność słuchała, śpiewała, nuciła, tańczyła. Energia płynęła między sceną a ludźmi jak żywy nurt. Nasza muzyczna piwnica wypełniła się światłem, wzruszeniem i radością tak wielką, że chwilami zdawało się, iż unosi się nad chmury.
To był wieczór pełen pamięci, muzyki i życia.
Wieczór, którego długo nie zapomnimy.
Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami.