23/09/2026
Nowa wystawa w Café Flore już od 29 września! Zapraszamy 💚
Optyczna pamięć dźwięku
Od taśmy filmowej do wielobarwnego obrazu
Kinga Eliasz
Wystawa w Cafe Flore od 29.09.2026 do 29.11.2026
Dźwięk filmowy zwykle pozostaje doświadczeniem słuchowym, a jego zapis jest niewidoczny dla widza. W moim projekcie odwracam tę relację: optyczna ścieżka dźwiękowa, ukryta na obrzeżu taśmy 35 mm, staje się głównym tematem obrazu. Stworzyłam piętnaście wielobarwnych kompozycji, w których łączę historię kina, pamięć archiwalnego materiału i osobiste doświadczenie fotografii konceptualnej.
Punktem wyjścia były dla mnie autentyczne fragmenty kopii filmowych. Zeskanowałam ich ścieżki dźwiękowe, wyodrębniłam je i powiększyłam kilkaset razy. Zapis zajmujący na taśmie zaledwie kilka milimetrów tworzy teraz strukturę kompozycji o wysokości przekraczającej trzy metry. Charakterystyczne czarne formy nie są swobodnie narysowaną ilustracją muzyki. Ich kształt pochodzi z fotograficznego zapisu konkretnego sygnału dźwiękowego. To, co podczas projekcji odczytywało urządzenie, udostępniam spojrzeniu widza.
Historycznym tłem mojego projektu jest przejście od kina niemego, któremu towarzyszyła muzyka wykonywana na żywo, do filmu z dźwiękiem zapisanym na wspólnym nośniku. Interesuje mnie moment, w którym dźwięk pozostawił na taśmie materialny, widzialny ślad — zapis przeznaczony do odtwarzania, który mogę dziś potraktować jako tworzywo obrazu.
Materiały filmowe otrzymałam od Roberta Szamałka z Kinoteatru Adria oraz Marka Maciejewskiego. Marek, związany w młodości z projekcją filmową, obecnie zajmuje się realizacją dźwięku i nagłośnieniem wydarzeń. Jego firma M-Akustik współpracuje również przy Europejskiej Akademii Jazzu. Pochodzenie tych taśm jest dla mnie ważne. Przypomina, że historię kina tworzą nie tylko reżyserzy i aktorzy, ale także kinooperatorzy, technicy oraz osoby dbające o to, by film mógł dotrzeć do publiczności. W kontekście Roku Ludzi Filmu z Kujaw i Pomorza 2026 ta mniej widoczna część filmowej kultury nabiera szczególnego znaczenia.
Bezpośrednią inspiracją były dla mnie „Fotografie dźwięków” Wojciecha Bruszewskiego z 1971 roku — wielkoformatowe, czarno-białe powiększenia filmowych ścieżek dźwiękowych. Z jego twórczością łączy mnie również osobista historia. W 2000 roku realizowałam dyplom fotograficzny w pracowni profesora na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, w obszarze plastyki intermedialnej. Fascynował mnie sposób, w jaki opowiadał o swoich eksperymentach: fotografia nie musiała być wyłącznie obrazem do oglądania, mogła przede wszystkim wyrażać koncepcję i stawiać pytania o rzeczywistość. Właśnie z tego doświadczenia wywodzi się moje zainteresowanie fotografią — myśleniem, w którym znaczenie ma nie tylko ostateczna forma obrazu, lecz także idea prowadząca do jego powstania.
Szerszym kontekstem mojej pracy są eksperymenty awangardy przełomu lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku, opisane przez Andreya Smirnova w książce Sound in Z. Arsenij Awraamow czy Jewgienij Szołpo wykorzystywali graficzne formy do wytwarzania dźwięku. W moim projekcie kierunek jest odwrotny: sięgam po istniejący zapis dźwiękowy i przekształcam go w obraz.
Dialog z czarno-białymi kompozycjami Bruszewskiego rozwijam przede wszystkim poprzez kolor. Choć najczęściej pracuję w czerni i bieli i rzadko odczuwam potrzebę sięgania po barwę, tutaj szeroka gama barwna i walorowa stała się fundamentem koncepcji. Czerwienie, żółcienie, zielenie, turkusy, błękity i fiolety przenikają się, tworząc plastyczną analogię do różnorodności tonów, brzmień i dynamiki dźwięku. Tak jak dźwięk operuje bogactwem tonów, tak ja chciałam posłużyć się możliwie pełną skalą koloru, waloru i kontrastu. Nie tworzę jednak kodu przypisującego poszczególnym częstotliwościom konkretne barwy. Kolor jest moją interpretacją rozpiętości dźwięku, a nie jego dosłownym tłumaczeniem.
W każdej pracy łączę dokument z wyobraźnią. Czarny ślad zachowuje związek z archiwalną taśmą, natomiast poprzez kolor, skalę i kompozycję nadaję mu nowe znaczenie. Dźwięk pozostaje obecny — już nie jako brzmienie, lecz jako rytm, struktura i pamięć.