23/04/2026
Edward Rejcher, czyli Wyspiański, Matejko i Gierymski w Aleksandrowie Pogranicznym.
W nawiązaniu do wystawy „ Kolekcjoner”.
Jeśli miałbym stworzyć poczet kolekcjonerów malarstwa polskiego, obok takich postaci jak hr. Ignacy Korwin – Milewski, Feliks Manggha Jasieński czy Franciszek Goldberg – Górski znalazłby się niewątpliwie Edward Rejcher z Aleksandrowa Pogranicznego. To kolejny z kolekcjonerów niewidzialnych. Zgromadził wspaniały zbiór malarstwa, rzeźby i rysunku polskiego. Podziwiając liczne dzieła sztuki zgromadzone w polskich muzeach nie zdajemy sobie często sprawy jak ciekawą historię sobą opowiadają. Przejeżdżając przez niewielki Aleksandrów Kujawski możemy z okna pociągu zobaczyć nie tylko imponujący dworzec kolejowy, ale chwilę później dom do dziś nazywany „Rejcherówką”. To w nim na początku XX wieku zgromadzony został jeden z najwspanialszych zbiorów sztuki polskiej. Był on udostępniany publiczności. Ba … organizowane były wycieczki rowerowe w celu jego zwiedzania. Często badacze czy sami kolekcjonerzy nadużywają słowa arcydzieło. W przypadku jednak przedsiębiorcy z Kujaw słowa „wspaniałe” czy „wybitne” są jedynymi jakich można użyć. Czemu akurat dziś przywołuję tę postać? Z dwóch powodów. Obchodzimy dziś Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Edward Rejcher zrobił rzecz fantastyczną. Opracował katalog swoich zbiorów. Co ważne opatrzył go licznymi ilustracjami. Nie było to takie oczywiste, Z reguły podawano krótkie noty katalogowe z podstawowymi wiadomościami: autor, nazwa, technika i wymiary. Tu są także reprodukcje. Katalog wydany został w niewielkiej liczbie egzemplarzy w 1918 r. we Wiedniu. Przez lata był dla mnie „Świętym Graalem”. Całkowicie nieobecny na rynku antykwaryczny. Posiadają go niektóre polskie biblioteki i zdigitalizowany, dostępny jest w internecie. Ja jednak odczuwam potrzebę obcowania z prawdziwą książką. Wreszcie udało mi się go zdobyć. Egzemplarz mój zakupiłem z kilkoma innymi pozycjami z dawnej biblioteki prof. Andrzeja Ryszkiewicza, którego działalność tworzenia archiwum kolekcjonerów w lekko odmienny sposób kontynuuję. Sama więc książka opowiada sobą niesamowitą historię. Jeden z egzemplarzy Autor podarował Muzeum Narodowemu w Warszawie. Drugi powód to pewna analogia ze zbiorami Ignacego Korwin – Milewskiego. Rejcher bowiem, podobnie do Hrabiego zamówił u wybitnych malarzy cykl autoportretów. Ponadto w zbiorach jego znajdowały się dzieła ponad osiemdziesięciu artystów. Kolekcjoner był szczególnie dumny z posiadanych prac Jana Matejki, czemu dał wyraz we wstępie swojego katalogu pisząc „zwrócę uwagę na nieznane ogółowi olejne szkice, rysunki i karykatury J. Matejki”. Na zbiór ten składały się cztery obrazy olejne –trzy z nich stanowiły szkice do kompozycji historycznych, czwarty to wyjątkowej urody autoportret z 1892 r. Ponadto kolekcjoner posiadał trzy albumy szkiców i rysunków mistrza. To, co wyróżniało tę kolekcje na tle innych podobnych zbiorów, to liczne wspomniane przeze mnie autoportrety zamówione bezpośrednio u artystów. Były to portrety własne, m.in.: Alfreda Wierusza-Kowalskiego, Henryka Piątkowskiego, Wojciecha Kossaka, Juliana Fałata oraz dodatkowo portret Stanisława Tondosa wykonany przez Jacka Malczewskiego. W skład kolekcji wchodziło m.in.: sześć prac Józefa Chełmońskiego, duży, liczący dwadzieścia trzy obiekty zbiór prac Jana Stanisławskiego, pięć prac Juliana Fałata, jedenaście prac Teodora Axentowicza, „Sjesta włoska” Aleksandra Gierymskiego, „Madonna” Vlastymila Hofmana czy „Portret własny” Maurycego Gottlieba. Były w niej także trzy rzeźby: dwie Bolesława Biegasa – Wicher i Głowa Olgi Boznańskiej oraz Popiersie Juliana Fałata autorstwa Henryka Hochmanna. Ponadto kolekcjoner posiadał dziewiętnaście akwafort Józefa Pankiewicza oraz wiele innych znakomitych obrazów i rzeźb. Po zakończeniu Wielkiej Wojny Rejcherowie przeprowadzili się do Warszawy. Znakomite kolekcje stworzyli także bracia Edwarda: Stanisław i Maksymilian. Zbiory po śmierci właściciela odziedziczyły dzieci: Mieczysław, Tadeusz, Irena i Janina. Najstarszy mieszkał w Łodzi i w 1938 r. był w posiadaniu Altany Aleksandra Gierymskiego. Najprawdopodobniej do niego należał też „Autoportret” Eugeniusza Zaka, który jego córka Alina sprzedała Muzeum Narodowemu w Warszawie już w okresie powojennym. Jedyne zachowane informacje dotyczące drugiego syna – Tadeusza Rejcher-Sosnowskiego– mówią, iż w 1936 r. sprzedał do Muzeum Sztuki w Łodzi szkic olejny do obrazu „W altanie”, oraz że popełnił samobójstwo w początkowym okresie wojny. Irena była wizytatorką Zarządu Szkół Artystycznych w Ministerstwie Kultury i Sztuki. W czasie wojny zmieniła nazwisko ze względów bezpieczeństwa na Rosińska. Najwięcej informacji zachowało się na temat Janiny Rejcher. Urodziła się w Aleksandrowie Pogranicznym. Wyszła za mąż za Henryka Grossmana. Miała dwóch synów: Jana i Stanisława. W latach 1912–1913 przebywała w Paryżu i tam brała udział w Salonie Jesiennym. Podczas I wojny światowej przebywała prawdopodobnie wraz z ojcem we Wiedniu. Była malarką-portrecistką: dwa z jej dzieł: Portret prof. Karola Grünberga i Portret dr. A.G. wystawiła w Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, zaś Portret Zofii Rittnerowej na wielkiej Wystawie Sztuki Polskiej we Wiedniu w 1915 r. Co ciekawe, na tej niezwykle interesującej i szeroko komentowanej ekspozycji nie znalazło się żadne dzieło z kolekcji Edwarda Rejchera. Śledząc katalogi towarzyszące wtedy wystawom, stwierdzić można, iż kolekcjoner nie był zbyt chętny do wypożyczania dzieł z własnych zbiorów. Jak pisała o Janinie Rejcher-Grossman antykwariuszka czasów okupacji Wanda Czernic-Żalińska „Była to niezwykle łagodna i miła osoba, wszechstronnie wykształcona, zdolna miniaturzystka”. Podczas wojny, mimo że mieszkała z synem w getcie, poruszała się pewnie po aryjskiej stronie bez opaski z gwiazdą Dawida. Aby zdobyć środki na życie wyprzedawała obrazy z kolekcji ojca. W antykwariacie „Skarbiec” wystawiane były m.in.: wspominany wcześniej „Autoportret” Jana Matejki, „Portret młodej kobiety” Anny Bilińskiej oraz kilka innych obrazów marynistycznych tejże autorki. Grossmanowa zginęła wraz z synem podczas powstania w getcie. Licząca czterysta dzieł kolekcja uległa rozproszeniu, wiele dzieł zaginęło, m.in. autoportrety Jana Matejki i Aleksandra Gierymskiego. Ciągle możemy jednak podziwiać te uratowane: do zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie należą m. in.: „Portret Jana Stanisławskiego” i „Autoportret w kożuchu” Stanisława Wyspiańskiego oraz trzy obrazy Józefa Chełmońskiego: „Autoportret”, „Sójka” i „Wieczór na Polesiu”. W Muzeum Górnośląskim w Bytomiu oglądać można inną pracę Maxa Gierymskiego „Studium konia”. Wśród licznych dzieł Jacka Malczewskiego w Muzeum Narodowym w Poznaniu na szczególną uwagę zasługuje pochodzący z kolekcji Rejchera tryptyk „Wiara, Nadzieja, Miłość”.
Wykaz źródeł:
Archiwum prywatne Doroty Woyke-Polec Archiwum Kolekcji Brzeskiej Bartków Agnieszka, Galeria malarstwa polskiego, Muzeum Górnośląskie w Bytomiu, Bytom 2017. Czernic-Żalińska Wanda, Salon Sztuki „Skarbiec” w Warszawie. Kalendarz działalności w latach 1940–1950, [w:] „Rocznik Muzeum Narodowego w Warszawie”, t. X, Warszawa 1966. Fleming Dorota, Kolekcja Edwarda Rejchera, praca magisterska, Uniwersytet Mikołaja Kopernika. Gorzkowski Maryan, Jan Matejko. Epoka lat dalszych, do końca życia artysty, z dziennika prowadzonego w ciągu lat siedemnastu przez Maryana Gorzkowskiego, Kraków 1898. Katalog zbiorów Edwarda Rejchera, Wiedeń 1918. Krzemiński Tomasz, Edward Rejcher – kupiec i kolekcjoner z Aleksandrowa Pogranicznego, [dostęp: 21.09.2022] www.sztetl.org.pl Suchocka Dorota, Malarstwo polskie 1766–1945, Muzeum Narodowe w Poznaniu, Poznań 2005.
Toruń, BU UMK, 23 kwietnia 2026 r.