Muzeum Pamięci Sybiru

Muzeum Pamięci Sybiru Jedno słowo – Sybir – zawiera tysiące opowieści o ludzkiej sile i odwadze. Odwiedź miejsce, gdzie historia skazywana na zapomnienie ożywa na nowo.
(3)

Poznaj losy zesłanych w głąb sowieckiego piekła oraz poruszające relacje i niezwykłe eksponaty. Muzeum Pamięci Sybiru jest poświęcone ludziom, którzy od końca XVI aż do połowy XX wieku byli niewoleni i zsyłani w głąb Rosji, a później Związku Sowieckiego, jak też tym, którzy podążali tam dobrowolnie. Opowiadamy o jeńcach, więźniach, zesłańcach i deportowanych. Mówimy także o tych, którzy przed I wo

jną światową odkrywali Syberię i aktywnie uczestniczyli w zagospodarowaniu jej ogromnych obszarów. Łączymy wyniki badań i narrację historyków ze wspomnieniami uczestników i świadków zdarzeń. Pokazujemy ogromne emocje ukryte w zwykłych na pozór przedmiotach, przenosząc zwiedzających w niezwykłą krainę – tajemniczy, piękny, a jednocześnie okrutny i bezwzględny Sybir. MISJA

Naszą misją jest badanie i upamiętnianie historii ludzi rzuconych przez los w olbrzymią otchłań rozciągającą się między górami Ural a Oceanem Spokojnym, w otchłań ludzkiego upadku i nieludzkiej wręcz siły przetrwania: gdzieś między Syberię a Sybir. Poprzez pryzmat losów Polaków i innych obywateli wielonarodowej Rzeczypospolitej pokazujemy uniwersalne prawdy o ludzkim okrucieństwie i o braterskiej sile przetrwania, o ideologicznym szaleństwie totalitaryzmów i o podstawowych wartościach moralnych wypracowanych przez cywilizację. ARCHITEKTURA

Muzeum Pamięci Sybiru ulokowane jest w jednym z przedwojennych magazynów wojskowych, bezpośrednio przylegającym do bocznicy kolejowej dawnego Dworca Poleskiego. W latach 1940–1941 oraz w 1944 roku tu właśnie Sowieci ładowali do wagonów mieszkańców Białostocczyzny, aby deportować ich na Sybir. Stąd w 1943 roku Niemcy wywieźli do obozu zagłady w Treblince Żydów z białostockiego getta. Oryginalny rosyjski wagon towarowy, będący symbolem tamtych dramatycznych chwil, stoi dziś wewnątrz budynku Muzeum na torach ciągnących się wzdłuż starej bocznicy. Pełni rolę bramy, przez którą zwiedzający wchodzą na wystawę. Prosta bryła dawnego magazynu, zbudowana z betonu i czerwonej cegły, kryje w sobie wystawę główną. Z kolei w przylegającym do niego nowoczesnym budynku, pokrytym w całości stalową blachą, znajduje się sala konferencyjna, zaplecze administracyjne, magazynowe i konserwatorskie oraz restauracja serwująca dania kresowe. W Muzeum są też pracownie edukacyjne i księgarnia. Obok budynku Muzeum wyrósł las stalowych słupów o wieloznacznej symbolice: z jednej strony mogą przywodzić na myśl stracone istnienia, ludzi, którzy na Sybir wyjechali i nigdy z niego nie wrócili, z drugiej zaś – bezkresną i mroźną syberyjską tajgę.

Noc Muzeów 2026 już za nami!Mimo deszczowej pogody, niemal 1400 osób dzisiejszy wieczór spędziło w murach Muzeum Pamięci...
16/05/2026

Noc Muzeów 2026 już za nami!

Mimo deszczowej pogody, niemal 1400 osób dzisiejszy wieczór spędziło w murach Muzeum Pamięci Sybiru. Pierwsi goście pojawili się już po godzinie 16.00. Na chętnych czekały liczne atrakcje m.in. namiot z publikacjami i gadżetami Muzeum Pamięci Sybiru, warsztaty dla najmłodszych z wykonywania kotylionów – czerwone maki, punkt z grupą rekonstrukcji historycznej oraz wiele innych.

💬 Mamy tu oryginalne przedmioty z czasów II wojny światowej związane przede wszystkim z 2 Korpusem. Są to głównie eksponaty produkcji brytyjskiej: umundurowanie, sprzęt radiotechniczny, radiostacje, lampy sygnałowe, ale także broń i indywidualne wyposażenie żołnierzy – zachęcał do oglądania Radosław Dąbrowski z Muzeum 2 Korpusu Polskiego w Józefowie.

W długiej kolejce do wejścia czas mogła umilić gorąca herbata podawana przy stanowisku Wodociągów Białostockich.

Pierwsza grupa zwiedzających weszła do Muzeum tuż przed godziną 18:00. W sali audiowizualnej na naszych gości czekał niezwykły eksponat – maki zerwane w 1944 roku pod Monte Cassino przez żołnierza Armii Andersa, Leopolda Kundyckiego. Nasi zwiedzający mieli również okazję wysłuchać m.in. fragmentu wspomnień płk Romualda Lipińskiego, uczestnika bitwy pod Monte Cassino, czytanych przez Adama Woronowicza oraz wywiadu z Peterem Kundyckim, wnukiem Leopolda, który przekazał maki do Muzeum Pamięci Sybiru.

Ku zaskoczeniu jednej z grup, okazało się, że dzisiejszego wieczoru ich przewodnikiem po wystawie stałej będzie dyrektor Muzeum, prof. Wojciech Śleszyński. Zwiedzający później chętnie dzielili się swoimi historiami rodzinnymi oraz wrażeniami z oprowadzania:

💬 Wystawa robi wrażenie, zwłaszcza układ. Na dole jest tak mrocznie, zagłębiamy się w historię, a później wchodzimy na górę i jest ta biel, która aż przytłacza – mówiła jedna ze zwiedzających.

💬 Przyszłyśmy, bo nasz dziadek był wysłany na Sybir. Do tej pory nic na ten temat nie wiedziałyśmy, ale niedawno zaczęłyśmy się interesować jego losem – mówiła jedna ze zwiedzających – Muzeum jest wspaniale zrobione, rewelacja, fantastyczny przewodnik – dodała.

Niezmiernie cieszą nas dobre opinie wśród najmłodszych uczestników dzisiejszej Nocy Muzeów.

💬 10 na… 9 – po długim namyśle ocenił wystawę kilkuletni Stefan. 😉

Na pierwszego, tysięcznego i ostatniego zwiedzającego czekały drobne upominki. Dziękujemy, że zdecydowaliście się dzisiejszy wieczór spędzić z nami! Tych, którzy nie zdążyli dzisiaj zwiedzić wystawy, zapraszamy jutro od godz. 9:30.

Trwa Noc Muzeów 2026 w Muzeum Pamięci Sybiru! 😊Pogoda dziś może nie rozpieszcza, ale my tak. Pomimo deszczu czekamy na W...
16/05/2026

Trwa Noc Muzeów 2026 w Muzeum Pamięci Sybiru! 😊

Pogoda dziś może nie rozpieszcza, ale my tak. Pomimo deszczu czekamy na Was z uśmiechami i bogatym programem atrakcji.

Przede wszystkim zapraszamy do obejrzenia jedynego w swoim rodzaju eksponatu, który specjalnie na tę noc opuścił muzealny magazyn – prawdziwych maków spod Monte Cassino.

Kolejka jest długa, ale uwierzcie – warto czekać. To jedyna okazja, by zobaczyć je na żywo.

Przypominamy, że ostatni zwiedzający wchodzą o godz. 23.00.

Zachęcamy do odwiedzin, zanim maki ponownie wrócą do muzealnego magazynu.

Mało kto wie, że podczas II wojny światowej tysiące polskich zesłańców Sybiru znalazły schronienie w... Ugandzie, w Afry...
15/05/2026

Mało kto wie, że podczas II wojny światowej tysiące polskich zesłańców Sybiru znalazły schronienie w... Ugandzie, w Afryce Środkowo-Wschodniej. To właśnie tam zaoferowano opiekę i możliwość odbudowania codziennego życia ludziom, którzy przeszli przez sowieckie deportacje i zdołali ewakuować się wraz z Armią Andersa z piekła Sybiru.

Tej historii poświęcona jest wystawa „Z Sybiru do Afryki. Polacy w Ugandzie”, przygotowana przez Muzeum Pamięci Sybiru w ramach projektu „Sybir – więzienie narodów” i zaprezentowana w Muzeum Kolejnictwa Ugandy w mieście Jinja. Ekspozycja, poprzez unikalne fotografie i towarzyszące im autorskie teksty pracowników Muzeum Pamięci Sybiru, opisuje przymusowe przesiedlenia i funkcjonowanie sowieckiego systemu represji, a także drogę polskich zesłańców ku wolności. Wystawę uroczyście otwarto w przeddzień ustanowionego przez UNESCO Afrykańskiego Dnia Światowego Dziedzictwa. W jej otwarciu, które odbyło się 4 maja 2026 roku, uczestniczył dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru prof. Wojciech Śleszyński oraz specjalistka ds. rozwoju Muzeum Julita Waś. Podczas pobytu przedstawiciele Muzeum odwiedzili także cmentarze w miastach Masindi i Koja.

Pierwszy transport obywateli polskich dotarł do Ugandy pod koniec sierpnia 1942 roku. Uchodźców osiedlono w Masindi na zachodzie kraju oraz nieopodal miejscowości Koja nad Jeziorem Wiktorii. Z czasem miejsca te stały się jednymi z największych skupisk Polaków w Afryce. W grudniu 1944 roku przebywało tam łącznie 6435 polskich uchodźców, w tym 2905 dzieci i młodzieży. Osiedla organizowano na terenach rolniczych, aby mogły być w dużej mierze samowystarczalne. Powstawały w nich przedszkola, szkoły podstawowe i średnie, drużyny harcerskie, koła teatralne i ośrodki życia społecznego. W Masindi przy szkole działał ogród botaniczny, a w Koi młodzież uprawiała sporty wodne, m.in. wioślarstwo i żeglarstwo. Mimo że władze próbowały ograniczać kontakty z miejscową ludnością, relacje między Ugandyjczykami a polskimi uchodźcami układały się dobrze.

Jedną z mieszkanek osiedla Koja była Karolina Mariampolska, którą w lutym 1940 roku, wraz z całą rodziną, Sowieci deportowali do Republiki Komi. Jak wiele deportowanych rodzin, Mariampolscy odzyskali wolność po podpisaniu układu Sikorski-Majski (1941). Karolina, przez Persję, dotarła do Ugandy. W osiedlu Koja mieszkała do 1948 roku. Stamtąd wyjechała do Wielkiej Brytanii. Wkrótce ukończyła studia i przez wiele lat pracowała jako nauczycielka. Zaangażowała się wówczas także w działalność polskiego harcerstwa. Dzięki temu poznała Białostoczanina Ryszarda Kaczorowskiego, za którego wyszła w 1952 roku. W latach 1989-1990, u boku męża, który pełnił wówczas funkcję Prezydenta RP na Uchodźstwie, wypełniała z wielkim zaangażowaniem obowiązki Pierwszej Damy. Zmarła 21 sierpnia 2021 roku.

Polskie osiedla w Ugandzie były likwidowane stopniowo. W 1945 roku większość dzieci z sierocińca w Masindi oraz część dzieci z Koi przeniesiono do osiedla Rongai w Kenii. Osiedle w Masindi zamknięto w 1947 roku, a w Koi - w sierpniu 1952 roku. Polacy wyjeżdżali m.in. do Wielkiej Brytanii, Australii, Kanady i Francji. Część z nich wróciła do Polski. Z Afryki zabrali fotografie, pamiątki i wspomnienia miejsc, które przez kilka wojennych lat były ich domem.

Takie pamiątki znajdują się również w zbiorach Muzeum Pamięci Sybiru. Dokumenty, fotografie i przedmioty związane z afrykańskim etapem losów polskich uchodźców, m.in. walizka z napisem „Osiedle Koja – Afryka”.

Po zakończeniu prezentacji w mieście Jinja, ekspozycja trafi do Masindi Hotel – najstarszego hotelu w Ugandzie, także związanego z historią polskich deportowanych.

Dziękujemy Cross-Cultural Foundation of Uganda CCFU NGO za współpracę i wsparcie w upamiętnianiu historii polskich Sybiraków w Ugandzie.

Uganda Railway museum Masindi Hotel

🌺W maju Muzeum Pamięci Sybiru zdecydowanie żyje Monte Cassino🌺W roku 82. rocznicy jednej z najważniejszych bitew II wojn...
14/05/2026

🌺W maju Muzeum Pamięci Sybiru zdecydowanie żyje Monte Cassino🌺
W roku 82. rocznicy jednej z najważniejszych bitew II wojny światowej przygotowaliśmy wyjątkowe wydarzenia. Podczas Nocy Muzeów pokażemy maki zerwane w 1944 roku, a dziś odbyło się spotkanie z człowiekiem, który potrafi opowiadać o Monte Cassino jak nikt inny.

Gościem był Jarosław Rubin (ItalJarek) – podróżnik, bloger i fotograf, autor przewodnika „Monte Cassino i okolice. Szlakiem 2 Korpusu Polskiego”. Od prawie trzech dekad przemierza włoskie szlaki, dokumentując polskie ślady i historię 2 Korpusu. Rubin ma genialny talent narracyjny: mówi o Monte Cassino tak sugestywnie, że publiczność czuje się przeniesiona w miejsce i czas wydarzeń. Zna każdy zakamarek wzgórza, każdy kilometr szlaków i niezliczone anegdoty, które ożywiają historię.

Podczas spotkania uczestnicy zobaczyli wyjątkowe fotografie, poznali kulisy powstawania przewodnika i otrzymali praktyczne wskazówki, jak zaplanować własną wyprawę śladami żołnierzy Andersa. Rubin opowiedział także o miejscach związanych z niedźwiedziem Wojtkiem, Melchiorem Wańkowiczem oraz generałach z Podlasia, których losy splatają się z bitwą o wzgórze klasztorne.

Po wydarzeniu można było zdobyć książkę autora z dedykacją.
Dziękujemy za obecność i inspirujące rozmowy.
Więcej o pracy ItalJarka: montecassino.info.pl

Andrzej Bohdanowicz zwany „Koniem” był legendą warszawskiej bohemy. Urodził się na Wileńszczyźnie w rodzinie ziemiańskie...
14/05/2026

Andrzej Bohdanowicz zwany „Koniem” był legendą warszawskiej bohemy.

Urodził się na Wileńszczyźnie w rodzinie ziemiańskiej, którą Sowieci deportowali na Syberię. Zmarł 26 października 2021 r. w wieku 89 lat. W jednym z nekrologów napisano o nim: „Człowiek Wolny, którego życie było bogatsze niż wszystkie filmy świata. Wspaniały Przyjaciel, król anegdoty, wróg nudziarzy i wyborny pokerzysta”.

Zapraszamy na portal „Świat Sybiru” do wysłuchania reportażu pt. „Karty życia” autorstwa Joanny Sikory ze Studia Reportażu i Dokumentu Polskiego Radia Białystok, w którym Andrzej Bohdanowicz opowiada o tym, jak ukształtowało go zesłanie.

Link do reportażu w komentarzu. 👇

Polskie Radio Białystok

Noc Muzeów 2026 – szczegółowe informacje 👇📆Sobota, 16 maja (⛔️ Uwaga! tego dnia do godz. 18.00 Muzeum i wystawa stała bę...
13/05/2026

Noc Muzeów 2026 – szczegółowe informacje 👇

📆Sobota, 16 maja (⛔️ Uwaga! tego dnia do godz. 18.00 Muzeum i wystawa stała będą zamknięte).

📍Muzeum Pamięci Sybiru, ul. Węglowa 1
🕐18.00–24.00
✔️Indywidualne zwiedzanie wystawy stałej (ostatnie wejście o godz. 23.00)
✔️Maki spod Monte Cassino – pierwsza prezentacja eksponatu ze zbiorów MPS – maków zerwanych w 1944 r. pod Monte Cassino przez żołnierza Armii Andersa, z którym trafiły do Nowej Zelandii, a stamtąd do Białegostoku;
*wstęp wolny

📍Plac przed budynkiem MPS, ul. Węglowa 1
🕐16.00–20.00
✔️Wydarzenia towarzyszące m.in.warsztaty dla najmłodszych, piknik ekologiczny, prezentacja mundurów i wyposażenia żołnierzy Armii Andersa - grupa rekonstrukcji historycznej i wiele innych atrakcji dla całych rodzin.
*wstęp wolny

📆Niedziela, 17 maja
Zapraszamy już od godz. 9.30

Zapraszamy!

„Tam, na Syberji, skrystalizował się ostatecznie niezwykły charakter tego genialnego, tak drogiego dla całej Polski, Czł...
12/05/2026

„Tam, na Syberji, skrystalizował się ostatecznie niezwykły charakter tego genialnego, tak drogiego dla całej Polski, Człowieka...” - pisał Wacław Sieroszewski po śmierci Józefa Piłsudskiego. Tak „Największego Sybiraka”, członka honorowego Związku Sybiraków, żegnał inny z „wielkich”, także Sybirak, także członek honorowy Związku.

Józef Piłsudski zmarł 12 maja 1935 roku w wyniku choroby nowotworowej. Miał 68 lat, z czego pięć spędził na carskim zesłaniu za udział w spisku na życie cara. W rosyjskich więzieniach i na Syberii poznał ludzi, którzy ukształtowali jego niepodległościową postawę – socjalistów i powstańców styczniowych, np. Bronisława Szwarce. Ciało Piłsudskiego spoczęło na Wawelu, a jego serce w ukochanym Wilnie.

Dla Sybiraków strata „Pierwszego Honorowego Członka Związku Sybiraków” była szczególnie bolesna. Zarówno Zarząd Główny jak i wszystkie oddziały Związku odbyły posiedzenia żałobne, w czasie których zbierano pieniądze na „sypanie kopca Marszałka”. Kopiec, pierwotnie im. I Kompanii Kadrowej Legionów, był sypany już od roku. Później zmieniono imię jego patrona i kontynuowano prace z jeszcze większym zaangażowaniem.

Kopiec Józefa Piłsudskiego pozostaje największym kopcem usypanym w Polsce.

Trudne historie. Jak opowiadać o polskiej historii za granicą?W Muzeum Pamięci Sybiru odbyło się drugie spotkanie z cykl...
11/05/2026

Trudne historie. Jak opowiadać o polskiej historii za granicą?

W Muzeum Pamięci Sybiru odbyło się drugie spotkanie z cyklu „Trudne tematy. Jak opowiadać polską historię światu”. Spotkanie prowadził prof. Wojciech Śleszyński, dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru. Wśród uczestników znaleźli się prof. Gueorgui Kassianov i prof. Marek Pietraś z Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, studenci z Wydział Stosunków Międzynarodowych - Uniwersytet w Białymstoku oraz Sybiracy.

Prof. Kassianov i prof. Pietraś rozpoczęli spotkanie od zadania pytań, które stały się wstępem do dyskusji.

💬 Moim zdaniem musimy zastanowić się nad tym, do kogo się zwracamy, jak się przedstawiamy. Jeśli kierujemy przekaz do odbiorcy zagranicznego, który niewiele wie o danym kraju, to pierwszym warunkiem jest zrozumienie kultury tego, do kogo się zwracamy. Kolejna kwestia to, w jaki sposób chcemy opowiadać o naszej historii. Czy przedstawimy się jako ofiary, czy jako bohaterowie? – mówił prof. Gueorgui Kassianov.

💬 Czym jest postprawda i jak funkcjonuje? Jak budować konsensus historyczny w szerszym kontekście, na przykład Europy Środkowej. Nie jesteśmy sami. Czy historia ma dzielić, czy może łączyć? – pytał prof. Marek Pietraś.

Dziękujemy uczestnikom za obecność i podzielenie się swoimi refleksjami. Temat pozostawiamy otwarty. W jaki sposób opowiadać polską historię światu?

Tylko podczas Nocy Muzeów zaprezentujemy wyjątkowy eksponat – maki zerwane w 1944 roku pod Monte Cassino!Jaka jest ich h...
09/05/2026

Tylko podczas Nocy Muzeów zaprezentujemy wyjątkowy eksponat – maki zerwane w 1944 roku pod Monte Cassino!

Jaka jest ich historia?

Maki trafiły do Muzeum Pamięci Sybiru w 2025 roku z Domu Polskiego w Wellington w Nowej Zelandii. Tam zostały przekazane przez rodzinę Leopolda Kundyckiego, żołnierza tzw. armii Andersa.

Leopold Kundycki przed wybuchem II wojny światowej mieszkał we Lwowie, gdzie pracował jako geodeta. W wyniku niemiecko-sowieckiej agresji na Polskę Lwów znalazł się pod okupacją Związku Sowieckiego. Nad ranem 9 kwietnia 1940 roku do domu Leopolda przyszło NKWD. Sowieci zarzucili mu posiadanie broni, choć w czasie przeszukania niczego nie znaleźli. Mimo to Leopolda aresztowano i osadzono w więzieniu we Lwowie, potem Kijowie, a następnie w Charkowie. Początkowo skazano go na karę śmierci, ale wyrok zmieniono na pobyt w łagrach. Leopold trafił do obozu Siewżełdorłag w okolicach miejscowości Kożwa (Republika Komi). Tymczasem jego żona, córka, dwaj synowie i teść zostali deportowani przez Sowietów na wschód.

Leopold opuścił obóz 1 września 1941 roku na mocy tzw. amnestii dla polskich obywateli i ruszył na południe Związku Sowieckiego, by dołączyć do formującej się tam polskiej armii pod dowództwem gen. Władysława Andersa. Jako kapitan ewakuował się z nią na Bliski Wschód, gdzie pracował jako nauczyciel matematyki w Szkole Młodych Ochotniczek (junaczek). Na przełomie 1943 i 1944 roku „andersowcy” trafili do Włoch. Wśród nich był kpt. Leopold Kundycki, który wziął udział w bitwie pod Monte Cassino.

– Maki zostały zerwane przez mojego dziadka Leopolda, który walczył u boku gen. Andersa pod Monte Cassino. Nie wiem, kiedy dokładnie zerwał te maki oraz czy było to nawiązanie do napisanej 18 maja 1944 roku pieśni „Czerwone maki na Monte Cassino”. Sugerowałbym jednak, że chodziło właśnie o to – opowiadał Peter Kundycki, wnuk Leopolda.

Po wojnie Leopold Kundycki wyjechał do Wielkiej Brytanii, gdyż nie wiedział co dzieje się z jego rodziną. Wkrótce okazało się, że jego żona trafiła z Syberii do Nowej Zelandii z polskimi sierotami jako pielęgniarka i opiekunka „dzieci Pahiatua”. W 1947 roku Leopold dołączył do rodziny. W Nowej Zelandii pozostali już na stałe.

– Mój dziadek byłby szczęśliwy wiedząc, że te maki zdołały trafić do kraju, z którego sam pochodził – dodał Peter Kundycki.

Fot. Leopold Kundycki, Iran, 1942 rok

Po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej, w 1921 r. w Rydze został podpisany traktat pokojowy między Polską a Rosją i U...
08/05/2026

Po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej, w 1921 r. w Rydze został podpisany traktat pokojowy między Polską a Rosją i Ukrainą.

Wśród jego ustaleń znalazły się punkty dotyczące repatriacji polskiej ludności z Rosji, Ukrainy oraz Białorusi do niepodległej Polski. Repatriacja ta trwała oficjalnie od 1921 r. do czerwca 1924 r., jednak ostatni repatrianci przybywali do Polski nawet w 1925 r.

Niestety, nie wszyscy mogli skorzystać z prawa do powrotu do swojej historycznej ojczyzny.

Dla portalu „Świat Sybiru” pisze o tym prof. Sergiusz Leończyk.

Po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej, w 1921 r. podpisano traktat pokojowy między Polską a Rosją i Ukrainą. Wśród ustaleń tego traktatu znalazły się też punkty dotyczące akcji repatriacyjnej Polaków z Rosji, Ukrainy oraz Białorusi. Ostatni repatrianci przybywali do Polski nawet w ...

🕯️ Z ogromnym smutkiem piszemy te słowa: zmarł prof. Antoni Kuczyński, znakomity specjalista zajmujący się historią Sybe...
07/05/2026

🕯️ Z ogromnym smutkiem piszemy te słowa: zmarł prof. Antoni Kuczyński, znakomity specjalista zajmujący się historią Syberii.

Ta część świata interesowała go w wielu różnych aspektach. Profesor prowadził badania dotyczące m.in. rdzennych ludów Syberii i obecności Polaków w głębi Azji, ale też zajmował się w ogóle rozwojem badań nad tym obszarem. Organizował konferencje naukowe, był twórcą kolekcji relacji i pamiętników dotyczących sowieckich represji, działał aktywnie w Polskim Towarzystwie Ludoznawczym, Związku Sybiraków i w Stowarzyszeniu Wspólnota Polska – listę Jego aktywności można by ciągnąć jeszcze długo.

Był wielkim przyjacielem Muzeum Pamięci Sybiru, bardzo interesował się tym, co robimy, i kibicował nam chyba we wszystkich naszych działaniach. Zawdzięczamy mu sporą część muzealnego księgozbioru, gdyż Profesor przez wiele miesięcy, systematycznie przysyłał nam paczki pełne książek pochodzących z Jego prywatnej biblioteki.

Przez wiele lat prof. Kuczyński był redaktorem naczelnym kwartalnika „Zesłaniec”, wydawanego przez Zarząd Główny Związku Sybiraków. W 2022 roku przekazał to pismo nam i od tej pory jego wydawcą jest Muzeum Pamięci Sybiru. Prof. Kuczyński natomiast pozostawał redaktorem honorowym.

Do pewnego czasu regularnie do nas dzwonił, a szczęśliwiec, który akurat odebrał telefon, miał okazję pogawędzić z niezwykle nam życzliwym, ciepłym człowiekiem.

Rodzinie Pana Profesora składamy szczere wyrazy współczucia.

Adres

Ulica Węglowa 1
Białystok
15-121

Godziny Otwarcia

Wtorek 09:30 - 17:00
Środa 09:30 - 17:00
Czwartek 09:30 - 17:00
Piątek 09:30 - 17:00
Sobota 10:30 - 18:00
Niedziela 09:30 - 17:00

Telefon

+48856723601

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Muzeum Pamięci Sybiru umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Muzeum Pamięci Sybiru:

Udostępnij

Kategoria