Piotrkowska-nr

Piotrkowska-nr Łódź czasów minionych Zapraszam do dialogu wszystkich miłośników i pasjonatów historii Łodzi. Waldek Borowski

W publikowanych tutaj postach, w większości przypadków, informuję o nowych treściach, jakie zamieściłem na mojej witrynie “piotrkowska-nr.pl”. Zachęcam do wstawiania komentarzy, w szczególności do uzupełniania informacji prezentowanych przeze mnie na witrynie, zadawania pytań lub zgłaszania uwag.

Historia tej drewnianej chałupy sięgała początków Łodzi przemysłowej.Na obszarze jednej z trzech osad prządniczych, na p...
25/07/2026

Historia tej drewnianej chałupy sięgała początków Łodzi przemysłowej.
Na obszarze jednej z trzech osad prządniczych, na południowo-wschodnim zbiegu ówczesnej ulicy Zarzewskiej (dz. Przybyszewskiego) i Widzewskiej (dz. Kilińskiego), wyznaczono plac nr 100 (dz. Kilińskiego 220).
W styczniu 1832 r. do łódzkiego Magistratu przydreptał Franciszek Wiesner, prządek i zadeklarował, że plac nr 100 obejmie, frontowego drewniaka wystawi i będzie prządł przędzę ile fabryka da. Rzeczoną deklarację potwierdził, a jakże, trzema krzyżykami.
Franciszek z rodziną mieszkał i prządł przędzę przez czas jakiś, po czym przeniósł się do pobliskiej osady Ślązaki, pod nr 12 (dz. Przędzalniana 90) i pewnie dalej prządł.

W latach 50. właścicielem narożnej nieruchomości został tkacz, Jan Spitzer. W 1855 r. Jan postanowił się ustatkować i poślubił wdowę, Mariannę Brose. Pierwszym mężem Marianny był Jakub Schweigert, brat stryjeczny znanego łódzkiego przemysłowca, Fryderyka Wilchelma Schweikerta (Schweikertowie, to Schweigertowie, tylko skrybie się kiedyś omsknęło i różnica pozostała).

W drugiej połowie lat 60. drewniaka z przyległościami kupił tkacz, Franciszek Gaube. Nowy właściciel nie pomieszkał długo, bo umarł w 1873 r., w wieku 43 lat. Wdowa po Franciszku, Joanna, wyszła powtórnie za mąż, za .. Jana Spitzera, poprzedniego właściciela tej nieruchomości. No ja nie wiem czy tam jakiegoś arszeniku w sznyclu nie było ;)

Jeszcze w latach 70. właścicielem posesji przy obecnej ulicy Kilińskiego 220 został piekarz, Ferdynand Wolanek. Żoną Ferdynanda, poślubioną w 1852 r., była Joanna Meissner.
W historii łódzkiego młynarstwa i piekarstwa było rodzin wiele, ale żadne nie mogły równać się do ..., no w każdym razie Wolankowie i Meisnerowie byli na czele top listy. Poniżej kilka miejsc związanych z Wolankami.
- nieruchomość na południowo-zachodnim zbiegu Zachodniej i Legionów (zabudowa istniejąca)
- nieruchomość na północno-zachodnim zbiegu Kilińskiego i Przybyszewskiego (obecnie nieistniejąca, widoczna jeszcze na zdjęciach w tym poście)
- nieruchomość przy Piotrkowskiej 277 (zabudowa istniejąca)
Wracamy do Kilińskiego 220.
Po śmierci Ferdynanda (zmarł w 1880 r.) nieruchomość przeszła w ręce wdowy, Joanny, później córki, Matyldy i jej męża Juliusza Braune. Taki stan własności utrzymał się do II wojny światowej.

Do napisania dzisiejszego posta zainspirowały mnie fotografie dołączone do materiału reklamowego "W. Drozdowski Wykończa...
03/07/2026

Do napisania dzisiejszego posta zainspirowały mnie fotografie dołączone do materiału reklamowego "W. Drozdowski Wykończalnia Bawełnianych i Półwełnianych Wyrobów". Dziękuję Panu Ryszardowi Bonisławskiemu za udostępnienie tego materiału.

Na froncie ulicy Próchnika, w części zajmowanej obecnie przez kamienicę Scheiblerów, stanęła w połowie lat 40. XIX w. dwupiętrowa fabryka. Na ręcznych krosnach produkowano tam wyroby wełniane. Dwa numery dalej, przy Próchnika 5, uruchomiono w 1848 r. inną fabrykę i to właśnie o niej będzie dzisiejsza powiastka. No to po kolei :)

W listopadzie 1825 r. Gottfried Schultz, stolarz przybyły z Prus, podpisał (trzema zgrabnymi krzyżykami) odpowiednią bumagę i objął pusty plac nr 68 przy ówczesnej ulicy Południowej (dz. Próchnika 5). W ciągu kilku miesięcy wyrychtował na froncie piękną, drewnianą chałupę.

Na skutek nieznanych mi (póki co) wydarzeń, w latach 30. Schultz sprzedał nieruchomość Samuelowi Radke.
Samuel Radke z tatusiem, Piotrem, zawitali do naszego miasta już w 1824 r. i zasiedlili drewniany dom rządowy przy ówczesnej ulicy Północnej 25 (dz. Północna 9). Północny klimat, im widać, nie służył, wyruszyli na południe i zaciągnęli cugle przy Piotrkowskiej 3 (Samuel) i Piotrkowskiej 5 (tatuś).
W 1835 r. Samuel sprzedał nieruchomość przy Piotrkowskiej 3 i prawdopodobnie wtedy postanowił wyruszyć jeszcze dalej na południe. Wstrzymał konie przy Południowej 68 i dogadał interes z Schultzem.
W 1843 r. Samuel podjął szokującą decyzję. Sprzedał nieruchomość przy Południowej Augustowi Fiedlerowi i wyprowadził się jeszcze dalej niż na północ, bo do Zgierza.

Fiedler nie zagrzał miejsca. W drugiej połowie lat 40. nieruchomość przy Południowej 68 kupił postrzygacz przybyły ze Zgierza, Mikołaj Drozdowski, syn Bartłomieja (niech mi ktoś powie, że tylko Niemcy i Niemcy!).
Mikołaj długo nie czekał i w 1848 r. uruchomił fabrykę o wdzięcznej nazwie "Postrzygalnia". Fabryka była, a jakże, mechaniczna, napędzana kieratem o sile 4 do 8 koni.
Syn Mikołaja i jego żony, Florentyny Bartkowskiej, Wacław Drozdowski, przejął inicjatywę w 1885 r. Wysłał stare konie na zasłużoną emeryturę i zastąpił je nowymi, mechanicznymi. "Postrzygalnia" rozwinęła się w nowoczesną apreturę, w której zainstalowano, jak głosi materiał reklamowy, "pierwszą w Łodzi metalową Raumaszynę, tak zwaną Draparnię".
Draparnia, draparnią, ale grunt, to frunt. W 1895 r. stanęła śliczna, trzypiętrowa kamienica frontowa.
Wszystko rozwijało się pięknie, ale ok. 1913 r., z nieznanych mi przyczyn (póki co oczywiście), Drozdowski sprzedał nieruchomość rodzinie Zieglerów.

Rudolf Ziegler, kupiec, przybył do Łodzi z .... No skąd mógł przybyć do Łodzi kupiec? Oczywiście z Rawicza! Tam było tylu kupców, że nie mieli już komu sprzedawać i uciekali do Łodzi!
Rudolf zaczynał od domu handlowego. Założył go w 1866 r. przy ulicy Wschodniej 32. Naftę i inne chemikalia, którymi handlował, trzymał przy ulicy Przejazd (dz. Tuwima 102, obiekty nie istnieją), później przy Karolewskiej 41.
Rudolf zmarł w 1913 r. W tym samym roku powołano do życia spółkę "Rudolf Ziegler", którą tworzyli trzej synowie Rudolfa - Gustaw, Oskar i Paweł.
Rodzina Zieglerów była skoligacona z rodziną Nestlerów. W okresie międzywojennym nieruchomość przy Karolewskiej 41 przeszła w ręce synów Roberta Nestlera, Roberta jr. i Gustawa. Przy Karolewskiej umieszczono siedzibę przedsiębiorstwa budowlanego "Nestler i Ferrenbach", założonego pod koniec lat 90. XIX w. przez Roberta Nestlera i Henryka Forrenbacha.

Nieruchomość przy obecnej Próchnika 5 pozostawał w rękach rodziny Zieglerów do wybuchu II wojny światowej.

Marceli Lewin (metr. Marceli Wilhelm), syn Krzysztofa i Ludwiki z d. Sonneberg, urodził się w 1850 r. we wsi Kurowice, p...
13/06/2026

Marceli Lewin (metr. Marceli Wilhelm), syn Krzysztofa i Ludwiki z d. Sonneberg, urodził się w 1850 r. we wsi Kurowice, pod Łodzią. W 1876 r. ożenił się z Julianną z d. Hau. W akcie ślubu pan młody jest wymieniony jako "młynarz mieszkający w Bałutach".

Zatrzymajmy się na chwilę przy rodzinie Hau. Bratem stryjecznym Julianny, żony Marcelego, był Juliusz Hau. W 1894 r. Juliusz poślubił wdowę, Annę z d. Müller. Pierwszym mężem Anny był Edward Borkenhagen. Syn Anny i Edwarda, Roman Borkenhagen, prowadził znany zakład chemigraficzny, wykonujący klisze dla większości łódzkich gazet i druków. Zakład mieścił się przez wiele lat przy Piotrkowskiej 100, a od połowy lat 30 tych przy Piotrkowskiej 102a.

Wracamy do rodziny Lewin. W połowie lat 80-tych Marceli opuścił Bałuty i objął pusty plac 1152cd przy ulicy Przejazd (dz. Tuwima 70/72). Na froncie stanęły dwa parterowe domy.

Pierworodny syn Marcelego i Julianny, Karol Lewin, poślubił w 1912 r. Emmę z d. Michel. Ojciec Emmy, Karol Ernest Michel, był synem Jana Traugotta, właściciela nieruchomości przy Piotrkowskiej 161.
Karol, z zawodu ślusarz, razem ze szwagrem, Ludwikiem Quiramem, prowadził na rodzinnej nieruchomości warsztat ślusarski.

Spadkobiercy Marcelego Lewina pozostawali właścicielami nieruchomości przy ulicy Przejazd do wybuchu II wojny światowej.

https://piotrkowska-nr.pl/ulica-piotrkowska-161

Dzisiejszy obraz południowo-zachodniego narożnika ulicy Targowej i Tuwima nie przypomina posesji, która przez 90 lat nal...
03/06/2026

Dzisiejszy obraz południowo-zachodniego narożnika ulicy Targowej i Tuwima nie przypomina posesji, która przez 90 lat należała do rodziny Rischaków. Przyjrzyjmy się bliżej. Wątki prowadzone na osnowie tej rodziny pokierują nas do wielu miejsc Łodzi.

Historia zaczyna sie pod koniec XVIII lub na początku XIX w., kiedy to Rischakowie, wraz z innymi kolonistami, przybyli do tworzącej się Nowosolnej.
W 1806 r., już w Nowosolnej, urodził się Jan Rischak. Pierwszą żoną Jana został Jakobina z d. Bergsträsser. Małżonkowie prowadzili gospodarstwo w pobliskim Wiączyniu. Córka Jana i Jakobiny, Fryderyka Rischak, poślubiła w 1861 r. Augusta Reinholda Klaussa, syna Gottlieba, właściciela nieruchomości przy Piotrkowskiej 112, później przy obecnej ulicy Jaracza 11.

Po śmierci Jakobiny (zmarła w 1847 r.) Jan ożenił się z Anną Karoliną z d. Hoffmann. Kilka lat po ślubie, ok. połowy lat 50 tych, Jan i Anna Karolina opuścili Wiączyń i objęli pusty plac o nr hip. 1193, u zbiegu ulicy Targowej i Przejazd (obecnie południowo-zachodni róg ulicy Targowej i Tuwima). Na rogu, frontem do ulicy Targowej, stanął parterowy, drewniany dom.

Syn Jana i Anny Karoliny, Filip Rischak, ożenił się w 1871 r. z Józefiną z d. Peter. Matka Józefiny, Emilia z d. Frank, była córką Jana Franka, nauczyciela, właściciela drugiej w Łodzi prywatnej szkoły elementarnej, mieszczącej się przy Piotrkowskiej 151, później Piotrkowskiej 127.

Córka Filipa i Józefiny, Emilia Paulina Rischak, poślubiła w 1893 r. Edmunda Wahlmanna. Bratanek Edmunda, Gustaw Robert Wahlmann, był właścicielem nieruchomości przy Piotrkowskiej 252-256, należącej wcześniej do Karola Königa.

https://piotrkowska-nr.pl/ulica-piotrkowska-254

W latach 40 XIX w., na gruntach nadleśnictwa Łaznów, wytyczono 300 nowych placów budowlanych. Jeden z tych placów, usytu...
17/03/2026

W latach 40 XIX w., na gruntach nadleśnictwa Łaznów, wytyczono 300 nowych placów budowlanych. Jeden z tych placów, usytuowany przy ulicy Targowej i oznaczony pierwotnym numerem 56 (dz. Targowa 27-29), pozostawał niezabudowany do końca lat 70. W 1878 r. ówczesny dzierżawca nieruchomości, Ignacy Schumpich, wykupił od łódzkiej gminy ziemię (tzw. wykup czynszów) i stał się jej pełnoprawnym właścicielem. Na początku lat 80, w lewej części obszaru frontowego, Schumpich wystawił parterowy, drewniany dom.
Przyjrzyjmy się bliżej rodzinie Schumpichów.
Józef Schumpich, czeski Niemiec, przybył na ziemie polskie w latach 30 XIX w. i osiedlił się w Nowej Częstochowie (obecnie Częstochowa). Wśród licznego potomstwa Józefa i jego żony, Marianny Keler (Köler), byli bracia Ignacy i Antoni. W latach 50 rodzina Schumpichów przeniosła się do Łodzi.

W 1859 r., już w Łodzi, Antoni Schumpich poślubił Teresę Dünnebier. W latach 70 Antoni był właścicielem nieruchomości przy Cegielnianej 1383 (dz. Jaracza 7), a w latach 80 należała do niego posesja przy Piotrkowskiej 550 (dz. Piotrkowska 126).
Córka Antoniego i Teresy, Florentyna Schumpich, poślubiła w 1893 r. Ferdynanda Paula, wkrótce właściciela fabryki przy obecnej ulicy Nawrot 10. Córka Florentyny i Ferdynanda, Marta Paul, wyszła za mąż za Adolfa Kebscha, założyciela fabryki pończoch przy obecnej ulicy Sienkiewicza 65.

Ignacy, młodszy o 13 lat brat Antoniego, poślubił w 1865 r. Annę Tomaszewską. W latach 70, przed przeprowadzką do własnego domu na Targowej, małżonkowie mieszkali w domu Jana Matza, przy Piotrkowskiej 144.
Według projektu z 1895 r., autorstwa Dawida Lande, w prawej, wcześniej niezabudowanej części obszaru frontowego, Ignacy Schumpich wystawił trzypiętrową kamienicę (dz. Targowa 27).
Na początku drugiej dekady XX w. nieruchomość przeszła w ręce córki Ignacego, Berty i jej męża, Edwarda Seidela (Zajdela).

W okresie międzywojennym nieruchomość przy Targowej miała dwóch właścicieli. Posesja przy Targowej 29, z drewnianym domem frontowym, należała do Władysława Szymonkiewicza, a sąsiednia, przy Targowej 27, do Antoniego Kalińskiego (od 1937 r. do jego spadkobierców).

W 1868 r., w Łodzi i na przedmieściach, stało 45 drewnianych wiatraków.Dzisiaj zajrzymy do rodziny Stentzelów, kolonistó...
13/02/2026

W 1868 r., w Łodzi i na przedmieściach, stało 45 drewnianych wiatraków.
Dzisiaj zajrzymy do rodziny Stentzelów, kolonistów z Neu-Sulzfeld, później łódzkich młynarzy.

Franciszek Stentzel (Stenzel), wyrobnik, przybył do Nowosolnej, w grupie pierwszych kolonistów, na początku XIX w. W 1808 r. urodził się Mateusz, syn Franciszka i jego żony, Anny Marii z d. Ziegler.

Mateusz nie poszedł w ślady ojca i zapoczątkował, trwającą kilka następnych pokoleń, profesję młynarza. W 1828 r. poślubił Reginę z d. Abel. Z tego małżeństwa, w 1831 r., przyszedł na świat Fryderyk.

W 1851 r. Fryderyk, młynarz, poślubił Elżbietę z d. Krieg. Małżonkowie opuścili Nowosolną i zamieszkali w podłódzkiej wsi Zarzew. W 1857 r. Fryderyk z rodziną przeniósł się do Łodzi i objął plac przy ówczesnej ulicy Średniej 368 (dz. Pomorska 60). W głębi działki, sięgajacej do obecnej ulicy Północnej (w tym czasie Północna kończyła się na obecnej ulicy Kilińskiego), stanął wiatrak.
Fryderykowi, podobnie jak wcześniej jego ojcu, dobrze się wiodło. Sukcesywnie obejmował sąsiednie działki. W latach siedemdziesiątych należał do niego rozległy teren, ograniczony ulicami Średnią, Nowo-Targową (dz. Sterlinga) i Północną, na którym zboże mieliły dwa drewniane wiatraki.

W latatch osiemdziesiatych wiatraki znikały z krajobrazu Łodzi. Zastępowały je młyny napędzane siłą pary. Nie inaczej było w przypadku rodziny Stentzelów. Gustaw, syn Fryderyka i Elżbiety, był już właścicielem młyna mechanicznego, stojącego przy obecnej Pomorskiej 58. W obiekcie służącym pierwotnie mieleniu zboża, funkcjonuje dzisiaj "Biedronka".
Gustaw Stentzel nie ograniczył sie tylko do kultywowania kunsztu młynarskiego. W latach 90 tych dobudował do młyna nowe obiekty, które posłużyły produkcji włókienniczej.
Nieruchomości przy Pomorskiej 56 i 58 pozostawały w rękach rodziny Stentzelów do wybuchu II wojny światowej.

Na koniec kilka wybranych koligacji.
Siostra Elżbiety, żony Fryderyka, Małgorzata Krieg, poślubiła Augusta Agathera, bohatera poprzedniego posta.
Trzy córki Fryderyka i Elżbiety:
Filipina Stentzel - wyszła za maż za Georga Meesa. Przedstawiciele rodziny Mees byli związani z historią nieruchomości przy Piotrkowskiej 38-40, 162 i 229.
Emilia Stentzel - poślubiła Adolfa Heidera. Ojciec Adolfa, Henryk Heider, był właścicielem nieruchomości przy ówczesnej Piotrkowskiej 267 (dz. Piotrkowska 39).
Emma Stentzel - wyszła za mąż za Aleksego Drewinga. Aleksy Drewing był współwłaścicielem, razem z Aleksandrem Milkerem, nieruchomości przy Piotrkowskiej 15, oraz współwłaścicielem i redaktorem poczytnej łódzkiej gazety "Neue Lodzer Zeitung".

https://piotrkowska-nr.pl/ulica-piotrkowska-39

Jeszcze w latach 40 tych XIX w. ulica Widzewska (dz. Kilińskiego) zaczynała się od ulicy Dzielnej (dz. Narutowicza), a u...
02/01/2026

Jeszcze w latach 40 tych XIX w. ulica Widzewska (dz. Kilińskiego) zaczynała się od ulicy Dzielnej (dz. Narutowicza), a ulica Dzielna kończyła się na ... ulicy Widzewskiej :). U zbiegu tych dwóch ulic, w pierwszych latach tworzenia przemysłowej Łodzi, wytyczono plac nr 158, który później przyjął nr hipoteczny 1111.
Przyjrzyjmy sie dzisiaj historii tej posesji, której zabudowania wyburzono przy poszerzaniu ulic Narutowicza i Kilińskiego.

W latach 30-tych XIX w., u zbiegu Widzewskiej i Dzielnej, stał już narożny, drewniany dom, ustawiony frontem do Widzewskiej. Mieszkańcy tego domu mogli napawać się ciszą i spokojem ;). Po drugiej stronie ulicy Widzewskiej szumiał las, którego drobną pozostałością jest dzisiejszy park Moniuszki (dawniej Kolejowy), na północy roztaczała się pusta, niezabudowana przestrzeń, a na południu, do ulicy Przejazd (dz. Tuwima), po tej samej stronie ulicy, stało raptem 6 drewniaków.
Na przestrzeni kolejnych 20 lat nieruchomość należała do kilku właścicieli.

Przynajmniej od drugiej połowy lat 50 tych właścicielem posesji był majster młynarski, Edward Freünd. Pierwszą żoną Edwarda była Barbara Agather.
Edward Freünd zmarł przedwcześnie, w 1864 r., w wieku 31 lat.

Po śmierci Edwarda nieruchomość przy Widzewskiej przeszła w ręce jego szwagra, również majstra młynarskiego, Augusta Agathera.
Jak można przypuszczać, profesja młynarska przynosiła Augustowi wymierne zyski. W pierwszej połowie lat 80 tych stała już, u zbiegu Widzewskiej i Dzielnej, dwupiętrowa kamienica.
Nieruchomość pozostawała w rękach rodziny Agather jeszcze w połowie pierwszej dekady XX w.

Kolejny właściciel, Icek Josek Jerozolimski, podwyższył kamienicę narożną o jedno piętro.

W okresie międzywojennym właścicielami nieruchomości było małżeństwo Joska i Bajli Abramczyk.

Wszystkim obecnym i byłym mieszkańcom Łodzi, wielbicielom naszego miasta i jego krótkiej, ale ciekawej historii, życzę W...
24/12/2025

Wszystkim obecnym i byłym mieszkańcom Łodzi, wielbicielom naszego miasta i jego krótkiej, ale ciekawej historii, życzę WESOŁYCH ŚWIĄT

Przy ulicy Widzewskiej (dz. Kilińskiego), jeszcze w latach 20 tych XIX w., wytyczono szeroką działkę, sięgającą do ulicy...
17/12/2025

Przy ulicy Widzewskiej (dz. Kilińskiego), jeszcze w latach 20 tych XIX w., wytyczono szeroką działkę, sięgającą do ulicy Dzikiej (dz. Sienkiewicza). Nadano jej numer 153, a po roku 1850 zmieniono na 1106. Obecny adres nieruchomości, to Kilińskiego 85 i 87.

Historię powyższej działki rozpoczniemy od ... okolicznych wiatraków. Na tyłach posesji Piotrkowskiej 94, kończącej się pierwotnie przy obecnej ulicy Sienkiewicza, stał wiatrak. Podobnie było z posesjami po przeciwnej stronie Piotrkowskiej. Na ich tyłach, przy ulicy Wólczańskiej, również mielono zboże. Nie było w tym przypadku - ulica Piotrkowska osiąga swój najwyższy punkt przy ulicy Tuwima.
Można przypuszczać, że w tylnej części posesji przy Kilińskiego, kończącej się, jak napisałem powyżej, przy ulicy Sienkiewicza, również stał wiatrak.

Wracamy na naszą działkę przy Kilińskiego 85-87.
Przynajmniej od lat 50 tych XIX w. właścicielem nieruchomości był młynarz, Adolf Schmidt. W 1850 r. Schmidt ożenił się z Elżbietą z d. Thoma, wdową po Antonim Wolanku. Przedstawiciele rodzin Thoma i Wolanek, to znani łódzcy młynarze.
Przynajmniej od połowy lat 60 tych nieruchomość przeszła w ręce młynarza, Łukasza Józefiaka, męża Pauliny Wolanek, córki z pierwszego małżeństwa Elżbiety Thoma.

W latach 70 tych nieruchomość podzielono. Właścicielem północnej połowy (dz. Kilińskiego 85) został Franciszek Lorentz, mąż Karoliny Wolanek, również córki z pierwszego małżeństwa Elżbiety Thoma.
W 1879 r. Franciszek Lorentz uruchomił browar, który w następnych latach był prowadzony przez jego synów, Franciszka juniora, Juliusza i Edwarda. Browar braci Lorentz został zlicytowany w 1909 r.
Zabudowania posesji przy Kilińskiego 85, służące obecnie warsztatom i firmom usługowym, są w dużym stopniu pozostałościami po dawnym browarze.

W drugiej połowie lat 90 tych południowa połowa nieruchomości (dz. Kilińskiego 87) przeszła w ręce Ignacego Rassalskiego, męża Bronisławy Józefiak, córki Łukasza i Pauliny Wolanek.
Syn Ignacego i Bronisławy, Ignacy junior, był właścicielem fabryki lin i powrozów przy ulicy Napiórkowskiego (dz. Przybyszewskiego). Willa Ignacego juniora stoi do dzisiaj przy ulicy Wigury 4.

Adres

Łódź

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Piotrkowska-nr umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Piotrkowska-nr:

Skróty

Udostępnij

Kategoria