25/08/2026
Jaroty, 2008 r.: Skarby z przeszłości odkryte w pobliżu kościoła. W skrzyni tej "ciężarówki" zmiesciło sie przynajmniej 10 do 15 "piłkarzy" drużyny LZS Jaroty. A pan Stankiewicz był naszym szoferem. Przeważnie przegrywaliśmy, szczególnie na "wyjazdach". Pamiętam drużyny z Patryk, z Giław, Prejłowa, Klewek itd. Nie mieliśmy trenera, a nasze boisko/"nasz stadion" to było pole z dwiema bramkami. Mecze w klasie D, przeważnie bez oficjalnego sędziego, pamiętamy do dzisiaj. Piękne jarockie życie sportowe. 😍🥲