24/05/2026
Podobieństwo bohaterów „Ludzi bezdomnych” Stefana Żeromskiego do autentycznych osób.
Pierwowzorem Joasi Podborskiej, ukochanej doktora Judyma, była żona pisarza, Oktawia Rodkiewiczowa z Radziwiłłowiczów. Oktawia zawsze z oddaniem opiekowała się mężem i wspierała go w najtrudniejszych momentach; gdy Żeromski z powodu choroby nie mógł pracować w bibliotece w Rapperswilu, Oktawia wyręczała go w pracy. Bohaterka powieści, Joasia Podborska, darzyła Tomasza Judyma głębokim uczuciem, gotowa porzucić wygody, by wspierać go w jego pracy; cechowała ją ofiarność—dość przywołać sytuację, gdy oddała swój pokój w Cisach dzieciom chorym na malarię.
Kolejna z powieściowych figur, mieszkający w Konstantynopolu filantrop Les-Leszczykowski, jeden z wiceprezesów uzdrowiska w Cisach „wspierający finansowo rozmaite poczynania społeczne doktora Judyma”, ma wiele wspólnego z Henrykiem Bukowskim. Bukowski był wybitnym antykwariuszem i muzealnikiem osiadłym w Sztokholmie, wiceprezesem Rady Muzeum Narodowego w Rapperswilu. „Przez wiele lat sprawował nadzór nad merytoryczną działalnością Muzeum, a w czasie gdy w Rapperswilu pracował Żeromski (1892-1896), był nie tylko jego bezpośrednim zwierzchnikiem, ale także przyjacielem, opiekunem i protektorem.”
Występujący w powieści administrator Cisów, J.B Krzywosąd Dobrzański przypomina ówczesnego kustosza Muzeum Włodzimierza Rużyckiego de Rosenwerth, a pierwowzorem dyrektora zakładu w Cisach Węglichowskiego był dyrektor Muzeum Józef Gałęzowski.
By zrozumieć porównanie, warto przypomnieć sobie sceny z powieści – zatargi Judyma z dr Węglichowskim i Krzywosądem. „Judym używa wszelkich środków, ażeby przekonać zarząd o konieczności wytępienia malarii w zakładzie w Cisach, który przecież reklamuje się jako instytucja lecznicza. Chcąc jednak tego dokonać, należałoby skasować wodospad i [staw] w ogrodzie, własnoręczne dzieło Krzywosąda-Chobrzańskiego, oraz sadzawki, zaprowadzone i zarybione przez zarządcę majątku Cisów.” Wymagałoby to jednak dużych kosztów.
„Sposobem z roku na rok praktykowanym, Krzywosąd załatwiał szlamowanie stawu”. Jednak już w czerwcu zjechało do Cisów tylu kuracjuszy, że „przy obcych nie było sposobu wywozić za park zgniłego szlamu”. Spuścił go więc do rzeki, z której czerpali wodę ludzie z okolicznych wiosek. Fakt ten doprowadził Judyma do „szewskiej pasji”, co zakończyło się obiciem Krzywosąda i strąceniem go do zamulonego stawu.” Wieczorem, Judym otrzymał wypowiedzenie i opuścił Cisy.
Podczas swojej pracy w bibliotece rapperswilskiej w latach 1894-1896 Żeromski wielokrotnie skarżył się w listach do Henryka Bukowskiego na nieustanne utrudnienia ze strony kustosza Rużyckiego. Rużycki bowiem „podrabiał” eksponaty (…) „wzbogacał” Muzeum pamiątkami fabrykowanymi przez siebie. „Pierwszy lepszy bohomaz mianował na van Dycka, Rubensa, nawet Velazqueza” – pisał Żeromski. „(…) zmieniał nie tylko kartki objaśniające na samych przedmiotach, lecz i w inwentarzach wycierał dawne informacje, a na wytartych miejscach wpisywał swe kłamliwe pozycje.” Z tego powodu Żeromski, pragnąc inwentaryzować zbiory biblioteki i muzeum, popadał w częste konflikty z Rużyckim. Dyr. Gałęzowski zawsze stawał w obronie kustosza. Bukowski starał się osłaniać Żeromskiego i wpływać uspokajająco na Rużyckiego („w jednym z listów nazwał Rużyckiego „brutalną, głupią, zaciętą i zarozumiałą naturą.”)
Wydarzeniem, które przepełniło czarę goryczy, było nakazane przez Rużyckiego wyrzucenie ze strychu raperswilskiego zamku cennego zbioru wycinków z gazet francuskich, niemieckich, angielskich i włoskich, zebranych przez Leonarda Chodźkę w latach 1825-1870. Zbiór ten Żeromski po uprzednim porozumieniu z Bukowskim i z pomocą studentów z Zurychu planował uporządkować. „Ogarnięty goryczą, w początkach lipca 1896 r. pisarz porzucił pracę w Rapperswilu. Klucze od biblioteki i od tych muzealnych pomieszczeń, które zdołał uporządkować, odesłał Bukowskiemu.”
„Pełna „szewskiej pasji“ scena porzucenia zakładu kuracyjnego w Cisach przez dra Judyma jest cichym i dalekim odgłosem tych „kluczów rapperswylskich, odesłanych przez „bibliotekarza“ Żeromskiego do Sztokholmu.”
Poniżej: Ożywiona fotografia młodego Stefana Żeromskiego z czasów nauki w gimnazjum kieleckim w latach 1874-1886 (Noyszewski-Piołun, Stanisław, Stefan Żeromski : dom, dzieciństwo i młodość, Warszawa ; Kraków : Wydaw. J. Mortkowicza : nakł. T-wa Wydawniczego w Warszawie, 1928.)
Źródła:
S. Chankowski, hasło: Włodzimierz Rużycki de Rosenwerth, w: Polski Słownik Biograficzny,
t. 33, Kraków 1989–1991, s. 271–273.
Stefan Żeromski, Pisma rapperswilskie: wspomnienia i sylwetki, oprac. Z. J. Adamczyk, Kielce 2015, s. 75, 329.
Stefan Żeromski, Ludzie bezdomni, Warszawa 1956, s. 279.
Dr Władysław Kłyszewski o krótkim zarysie działalności Żeromskiego –Tyg. Ilustr. z r. 1925. N. 49.