15/07/2026
Miriam Pawlęga
„Pejzaż” , obraz, 2026
Zacznijmy od studio-obrazu Miriam Pawlęgi — jest to obiekt artystyczny o konkretnym przeznaczeniu, wycinek rotundy, wnęka, która ma otulać rozmówców. Nie zapominajmy jednak, że jest to w pełni autonomiczna praca pt. „Pejzaż". Konkretny pejzaż, z którym związany jestem osobiście, mój własny ogród i przylegający do niego sad ze stuletnimi drzewami jabłoniowymi, za tym sadem rozciąga się w kierunku Baryczy pole, obsiewane rok w rok kukurydzą. Rok temu dostałem informację od osoby uprawiającej tę kukurydzę, że na dniach wytnie cały ten sad, razem z mirabelkami, trzydziestoletnimi dębami, wiązami, przewróconą czereśnią, węgierkami — wtedy pole kukurydzy podeszłoby nam pod sam dom. Nadmienię, że ziemia należy do państwa, a rolnik jest chwilowym dzierżawcą. Dzięki ekspertyzie przyrodniczej, która wykazała, że należy chronić bogactwo roślin, owadów, innej zwierzyny, mikroklimat — tak zwane siedliska, udało się objąć ten skrawek krzaków ochroną. Szczególną rolę odegrały w tym winniczki, występujące tam w tysiącach, które stały się głównymi beneficjentami naszych starań o ochronę. Obraz staje się symbolem ocalonego ekosystemu, który stabilizował się od kilkudziesięciu lat na kilku tysiącach metrów kwadratowych tak zwanego nieużytku.
Kolby kukurydziane z pola „za sadem" wykorzystała Daniela Tagowska do swego performensu podczas niniejszej edycji Bazar Bizarre.