10/03/2026
Toyen (1902-1980) czeska artystka, kórej wystawa właśnie rozpoczęła się w Mocaku w Krakowie to jedna z najwybitniejszych surrealistek. Urodziła się w Pradze, ale ponad 30 lat mieszkała i pracowała w Paryżu, gdzie blisko współpracowała z grupą Andre Bretona, który był też jej przyjacielem.
O jej dzieciństwie i rodzinie właściwie nic nie wiadomo. Opuściła dom rodzinny mając zaledwie 17 lat. Nazywała się wówczas Marie Čerminová, ale bardzo szybko zaczęła używać wymyślonego przez siebie pseudonimy Toyen. Początkowo działała w czeskiej grupie awangardowej Decêtsil lecz w 1929 roku stała się zdeklarowaną surrealistką.
Toyen pracowała w różnych technikach, ale na krakowskiej wystawie można zobaczyć głównie jej działalność graficzną i zaledwie kilka obrazów olejnych. Niezwykłe wrażenie robią jej dwa cykle wojenne „Strzelnica” (1939-1940) i „Schowaj się, wojno!” (1944). Mimo, że przedstawienia Toyen są niezwykle ascetyczne, nienadmiarowe, irracjonalne, właściwie puste z drobnymi akcentami, które nie pozostawiają wątpliwości, że chodzi o śmierć, okrucieństwo, zagładę; mimo, że tak bardzo różnią się od ekspresyjnych przedstawień wojny w wykonaniu Käthe Kollwitz, budzą równie silne uczucia.
Toyen to bardzo ciekawa artystka, dlatego naprawdę warto zobaczyć jej krakowską wystawę, a jeśli pozostanie niedosyt, to zachęcam do sięgnięcia po książkę Whitney Chadwick „Artystki i surrealizm”, gdzie znajdziecie sporo informacji o Toyen i jej sztuce. A osoby, które będą chciały dowiedzieć się więcej o tej niesamowitej osobie artystycznej zapraszam na kwietniowy Wernisaż jednego obrazu, który będzie w całości jej poświęcony.