21/08/2025
Dzień Żuka w Kurzej Stopie: profesor w krótkich spodenkach
Na Dzień Żuka również przyjechała cała ekipa Maluchów. Każdy inny, każdy w swoim rodzaju, każdy z duszą i historią. 🚗🚗🚗
Ale tym razem to nie o autach napiszę a o synu jednego z właścicieli – Stasiu. Chłopak około dwunastu lat, uśmiech jak z reklamy klaksonów i… wiedza, którą spokojnie można by opatentować jako „Maluchologię stosowaną”.
Staś stanął przy białym 126p i zaczął wykład, przy którym nawet Google wziąłby notatnik:
— czym różnią się roczniki,
— który bagażnik jest „ten starszy”,
— jak zmieniały się szyby,
— po co te zderzaki tak, a nie inaczej,
— a do tego opowieści o naklejkach i starych banknotach na szybach, niczym ruchome muzeum NBP a także przypadkach na drodze z policją, która chciała ukarać za odgłosy klaksonu, którego jednak nie można było znaleźć… tata go dobrze ukrył.
Mówią, że w żyłach człowieka płynie krew. U Staśka ewidentnie krąży benzyna 95 z domieszką pasji. Patrzył na Malucha i widział więcej niż blachę — widział epoki, detale, słuchałam z otwartą gębą, jakby ktoś właśnie zatrzymał czas i wcisnął „play” na najlepszym kanale motoryzacyjnym. Byłam tak zaskoczona, ze nawet chłopakowi nie zrobiłam zdjęcia…
A teraz część żartobliwie poważna:
żeby rodzicowi wyszedł taki ekspert, najwyraźniej trzeba było próbować aż siedem razy. 😉
I wyszło! Jedna sztuka — model „Staś”, wersja „Profesor Junior”, fabrycznie wyposażona w pasję, pamięć do roczników i wrodzony dar wykładowcy.
Na koniec — serdeczne gratulacje dla Taty.
Maluchów u nas było kilka, ale tylko jeden przyjechał z takim profesorem. I to w krótkich spodenkach.
Do zobaczenia na następnej edycji — bagażniki sprawdzimy, zderzaki policzymy, a Staś… no cóż, Staś nas znowu czegoś nauczy. 🔧✨ #