20/06/2024
Tajemniczy karabinek rewolwerowy, czyli zamieszanie.
Jedną z zagadek dotyczących uzbrojenia powstańców z lat 1863-64 jest kwestia wykorzystania przez nich karabinków rewolwerowych. Już w pracy „Polska broń. Broń palna” (Wrocław 1975) Stanisław Kobielski wskazuje, że sztucery rewolwerowe systemu C**ta miały być uzbrojeniem oddziałów powstańczych formowanych w Wielkim Księstwie (s. 149).
Tezy te powtarza bez zastrzeżeń Janusz Wojtasik w swoim słynnym artykule „Uzbrojenie w powstaniu 1863–1864”, opublikowanym w, „Wojskowym Przeglądzie Historycznym” 1983/1 czy Marian Maciejewski w pracy „Broń strzelecka wojsk polskich 1717-1945” (Szczecin 1991), który wskazywał na oddziały Edmunda Taczanowskiego, jako użytkowników ww. broni. Tą samą tezę, nieco wcześniej postawił Henryk Wielecki w artykule „Poszli nasi w bój bez broni” opublikowanym w czasopiśmie „Arsenał Polski. Powstanie niespełnionych nadziei 1863”, Kraków 1984.
W artykule Michała Mackiewicza p.t.: „Sztućce, janczarki, belgijczyki - o uzbrojeniu strzeleckim w powstaniu styczniowym” opublikowanym w „Pamiętniku Biblioteki Kórnickiej” 2014/31, autor pisze:
„Niezwykle interesującym zagadnieniem jest kwestia wykorzystywania przez powstańców broni wielostrzałowej. Jej obecność potwierdzają relacje, zazwyczaj bardzo lakoniczne. Wymienić należy przede wszystkim kapiszonowe rewolwerowe karabinki systemu C**t Root, używane ponoć między innymi w oddziale kawalerii gen. Edmunda Taczanowskiego.” (s. 143)
Co ciekawe zaledwie rok wcześniej ten sam autor w artykule „Poszli nasi w bój bez broni… - uzbrojenie strzeleckie w powstaniu styczniowym”, w magazynie „Strzał” 2013/1-2 pisze z nieco większą rezerwą:
„Niezwykle interesującym zagadnieniem jest kwestia wykorzystywania przez powstańców długiej broni wielostrzałowej. Jej obecność potwierdzają relacje, zazwyczaj bardzo lakoniczne, ale jednak. Wymienić należy przede wszystkim kapiszonowe karabinki i być może karabiny systemu C**t Root (które konkretnie modele – nie wiadomo), używane ponoć m. in. w oddziale kawalerii gen. Edmunda Taczanowskiego.” (s. 78).
Na czym opierali swoje ustalenia autorzy? Przede wszystkim na zabytku pochodzącym ze zbiorów Muzeum Wojska Polskiego. Jest to ośmiostrzałowy karabinek rewolwerowy, kal. 36, nr inw. MWP 2488*. Miał być przyjęty na stan w 1945 r. Broń ta była reprodukowana w kilku publikacjach, m.in. w pracy „Powstanie styczniowe w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego”, praca zbiorowa, Warszawa 1966 (s. 35) oraz we wspomnianym już artykule Wieleckiego. W albumie dot. zbiorów możemy przeczytać m. in., że na lufie broni znajduje się napis: „C**t’s Patent _ Patent Arms Mau’g Co., Paterson N. Jersey”.
Powyższe wskazuje, że mamy do czynienia z bronią wyprodukowaną na samym początku wielkiej kariery Samuela C**ta, który w latach 1835-55 produkował broń pod właśnie tą nazwą. Charakterystyczny kształt broni, w tym mieszczący się poniżej bębna pierścień wskazują, że jest to bardzo nietypowa broń, czyli C**t Ring Lever Rifle tzw. First Model (model drugi produkowany był tylko w kalibrze 44). Broń tę wyprodukowano w liczbie ok. 200 sztuk, w latach 1937-38 i używano w USA w czasie wojny z Seminolami. Mimo ogólnie pozytywnych opinii (co zaskakuje biorąc pod uwagę skomplikowany mechanizm – pierścień służył bowiem do ustawienia w linii komory z lufą i naciągnięcia wewnętrznego kurka broni), czynniki wojskowe nie zdecydowały się na duże zamówienie. Pozostaje pytanie – skąd bron ta trafiła do MWP i czy rzeczywiście ma powstańczą proweniencję.
Co ciekawe jedyną polską publikacją, która prawidłowo wskazuje nazwę tej broni jest artykuł Romana Matuszewskiego „Sprawa uzbrojenia w powstaniu styczniowym”, wydany w książce „Powstanie styczniowe”, praca zbiorowa, Warszawa 2013. Nie zamieszczono tam jego zdjęcia. Być może muzealnicy zreflektowali się, że mają do czynienia z bronią, która nie dość, że jest ekstremalnie rzadka, ale też nie pasuje do znanych fragmentów pamiętników. Ogólną wzmiankę dotyczącą oddziału Aleksandra Matuszewicza, który przyłączył się do Edmunda Taczanowskiego daje Franciszek Kopernicki w swoich „Notatkach z powstania w województwie kaliskim 1863 i 1864 roku”, wspominając jedynie, że: „(…) kilka karabinków było rewolwerowych”.
Kazimierz Sczaniecki w swoim pamiętniku pisze już o amerykańskim karabinku pięciostrzałowym z bagnetem. Czy to mógł być C**t Root (czyli C**t Model 1855 revolving carbine)? Być może, to ta broń w kalibrze 56 miała 5-komorowy bęben. Oczywiście Sczaniecki mógł też błędnie zakwalifikować swoją broń jako amerykańską (choćby uważając, że rewolwery są typowo amerykańskim wynalazkiem), a strzelać np. karabinka rewolwerowego Adamsa, który występował w kalibrach od 38 do 577, z 5-komorowym bębnem.
Jeszcze ciekawszą wzmiankę znajdziemy w pamiętnika Jana Newlina Mazarakiego, który walczył pod rozkazami Zygmunta Chmieleńskiego. Pisze on:
„W tym dniu przybył z Krakowa transport broni i rekwizytów. Pomiędzy bronią był sztucerek rewolwerowy o sześciu strzałach systemu C**ta, ten dał mi Chmieliński [autor tak pisze nazwisko dowódcy – MCH] w prezencie, (…). Broń moją stanowiły; sztucer rewolwerowy przez ramię przewieszony, zwrócony lufką w dół, pałasz przy boku, rewolwer u pasa upięty, na plecach ładowniczka z nabojami z blachy mosiężnej.” („Pamiętnik i wspomnienia”, Kraków 2017, s. 115-116).
Wspomniana sytuacja miała miejsce w czasie postoju partii w Chlewskiej Woli (obecnie gmina Moskorzew, powiat włoszczowski) po bitwie pod Rudnikami (28 lipca 1863 r.). Ten opis może wskazywać na C**ta Roota (w kalibrach 36 i 44 6-komorowego).
W polskiej literaturze widoczny jest też pewien trend wskazujący na wzrost wiedzy, co do posiadanych zbiorów i możliwość ich atrybucji. O ile jeszcze do końca lat 80-tych w publikacjach pojawiało się zdjęcie C**ta Ring Lever Rifle, o tyle w pracach wydawanych z okazji 150-rocznicy wybuchu powstania i późniejszych nie można znaleźć już jego zdjęcia. Pojawiają się za to zdjęcia C**ta Roota, niemniej o tym egzemplarzu tak pisał Mackiewicz w przywoływanym już artykule w „Strzale”:
„Zachowany w MWP w Warszawie egzemplarz raczej nie może się pochwalić powstańczą proweniencją, trafił do zbiorów w latach 20. Z bębnem dostosowanym do amunicji bocznego zapłonu (zapewne amerykańska przeróbka).”
Zatem jest to raczej nawiązanie do pewnego wyobrażenia o powstańczej broni, niż realna atrybucja danego egzemplarza broni. Co jeszcze bardziej ciekawe w zbiorach MWP znajduje się karabinek rewolwerowy systemu Adamsa, kal. 14,4 (577), który miał należeć do powstańca Teofila Ciążyńskiego. Sama broń jest opisana słabo, ale kaliber, jak też zdjęcia wskazują na tzw. Adams Model 1851 “Self-Cocking” Revolving Rifle. Występował on w kalibrze 577 i jak już wspominano miał 5-komorowy bęben. Zdjęcia tego karabinka również pojawiają się w publikacjach wydawanych od 2013 r.
Jak widać zagadka karabinków rewolwerowych daleka jest od rozwikłania. Tym ważniejsza jest dokładna analiza źródeł z epoki, które pozwolą nam choćby określić granice, w których możemy stawiać nasze hipotezy.